Reklama

Złoty jubileusz kapłaństwa

Ks. kan. Antoni Szatkowski

Niedziela toruńska 22/2006

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

7 maja br., w niedzielę Dobrego Pasterza, wspólnota parafialna we Wrockach przeżywała uroczystość złotego jubileuszu kapłaństwa ks. kan. Antoniego Szatkowskiego. Uroczystość miała niezwykle podniosłą oprawę. Wśród zaproszonych gości byli m.in. bp Andrzej Suski, wielu kapłanów, rodzina Jubilata, przyjaciele oraz bardzo licznie zgromadzeni parafianie. „Jestem wdzięczny, że w tej właśnie świątyni parafialnej we Wrockach, w której jestem proboszczem od 32 lat, mogę dziękować Panu Bogu za pięćdziesiąt lat kapłaństwa” - powiedział na początku Mszy św. jubileuszowej ks. kan. Antoni Szatkowski.
Ksiądz Jubilat urodził się 17 maja 1930 r. w Tucholi. W 1950 r. zdał maturę i wstąpił do Wyższego Seminarium Duchownego w Pelplinie, gdzie 10 maja 1956 r. otrzymał święcenia kapłańskie z rąk ordynariusza chełmińskiego, bp. Kazimierza Józefa Kowalskiego. Po święceniach został wikariuszem parafii Trójcy Świętej w Chełmży, gdzie proboszczem był ks. kan. Zygfryd Kowalski, późniejszy biskup sufragan chełmiński. W 1961 r. został przeniesiony do parafii św. Wojciecha w Działdowie, a w 1962 r. do parafii św. Marii Magdaleny w Czersku, gdzie pracował przez 12 lat. Dekretem biskupa chełmińskiego Bernarda Czaplińskiego 10 maja 1974 r. został mianowany proboszczem parafii św. Marcina we Wrockach. W latach 1975-82 był wicedziekanem dekanatu golubskiego, a po reorganizacji struktur administracyjnych diecezji chełmińskiej od 1 stycznia 1982 r. był przez 15 lat dziekanem dekanatu lembarskiego. W 1991 r. bp Marian Przykucki mianował ks. Antoniego kanonikiem honorowym Kapituły Kolegiackiej Chełmżyńskiej.
Uroczystość jubileuszowa była dużym przeżyciem dla całej wspólnoty parafialnej. W homilii bp Andrzej Suski przybliżając obraz Chrystusa Dobrego Pasterza dziękował Księdzu Kanonikowi za lata ofiarnej pracy dla Kościoła. Odwołując się do fragmentu Ewangelii: „Ja jestem dobrym Pasterzem i znam owce moje, a moje Mnie znają” (J 10,14) wskazał, że słowa Jezusa zrealizowały się w życiu Jubilata, gdyż przez 32 lata pracy duszpasterskiej parafianie poznali osobę swojego Proboszcza, a ksiądz Antoni jako Pasterz owczarni Chrystusa zna wszystkich swoich parafian - zna tych, którym udało się w życiu, zna tych, którym się nie powiodło - ale Dobry Pasterz troszczy się o każdą owieczkę bez wyjątku. Ksiądz Biskup wskazał również, że Bóg powołał Jubilata do kapłaństwa w trudnych dla Kościoła i Ojczyzny czasach. Były to lata stalinizmu, kiedy dużo było „wilków”, pragnących zniszczyć pasterzy i Kościół Chrystusowy.
Swoją wdzięczność wobec dostojnego Jubilata za długie lata ofiarnej pracy dla wspólnoty parafialnej i całego Kościoła wyrazili również - prepozyt Kapituły Kolegiackiej w Chełmży - ks. inf. Zygfryd Urban, dziekan dekanatu golubskiego - ks. kan. Paweł Piesik, przedstawiciele Starostwa Powiatowego i Gminy z Golubia-Dobrzynia, Rady Parafialnej, Żywego Różańca, Koła Gospodyń Wiejskich, Ochotniczej Straży Pożarnej, Ośrodka Zdrowia, dzieci, młodzieży, służb liturgicznych oraz chóru parafialnego św. Cecylii, który swoim śpiewem upiększał uroczystą liturgię.
Końcowe słowa Księdza Kanonika wypowiedziane podczas jubileuszowej Eucharystii wyrażały ogrom wdzięczności wobec wiernych, wśród których Pan Bóg mu pozwolił posługiwać. Jubilat wyraził radość, że w ciągu 32 lat pasterskiej posługi z roku na rok coraz więcej parafian jednoczy się z Jezusem Eucharystycznym przyjmując Komunię Świętą.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2006-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Dopóki nie spotkam Boga, jestem niewidomy

2026-03-09 11:09

[ TEMATY ]

rozważania

O. prof. Zdzisław Kijas

Emmanuel Tzanes/pl.wikipedia.org

Dopóki nie spotkam Boga, jestem niewidomy, żyję życiem połowicznym. Odradzam się do pełni życia dopiero wtedy, kiedy spotkam się z Bogiem, kiedy stanę przed Nim w prawdzie, pokażę Mu się takim, jaki jestem, niczego nie ukrywając. Bóg jest światłością świata – i moją. Pokaże to noc paschalna, która zajaśnieje pełnią światła.

Jezus, przechodząc, ujrzał pewnego człowieka, niewidomego od urodzenia. Uczniowie Jego zadali Mu pytanie: «Rabbi, kto zgrzeszył, że się urodził niewidomy – on czy jego rodzice?» Jezus odpowiedział: «Ani on nie zgrzeszył, ani rodzice jego, ale stało się tak, aby się na nim objawiły sprawy Boże. Trzeba nam pełnić dzieła Tego, który Mnie posłał, dopóki jest dzień. Nadchodzi noc, kiedy nikt nie będzie mógł działać. Jak długo jestem na świecie, jestem światłością świata». To powiedziawszy, splunął na ziemię, uczynił błoto ze śliny i nałożył je na oczy niewidomego, i rzekł do niego: «Idź, obmyj się w sadzawce Siloam» – co się tłumaczy: Posłany. On więc odszedł, obmył się i wrócił, widząc. A sąsiedzi i ci, którzy przedtem widywali go jako żebraka, mówili: «Czyż to nie jest ten, który siedzi i żebrze?» Jedni twierdzili: «Tak, to jest ten», a inni przeczyli: «Nie, jest tylko do tamtego podobny». On zaś mówił: «To ja jestem». Mówili więc do niego: «Jakżeż oczy ci się otworzyły?» On odpowiedział: «Człowiek, zwany Jezusem, uczynił błoto, pomazał moje oczy i rzekł do mnie: „Idź do sadzawki Siloam i obmyj się”. Poszedłem więc, obmyłem się i przejrzałem». Rzekli do niego: «Gdzież On jest?» Odrzekł: «Nie wiem». Zaprowadzili więc tego człowieka, niedawno jeszcze niewidomego, do faryzeuszów. A tego dnia, w którym Jezus uczynił błoto i otworzył mu oczy, był szabat. I znów faryzeusze pytali go o to, w jaki sposób przejrzał. Powiedział do nich: «Położył mi błoto na oczy, obmyłem się i widzę». Niektórzy więc spośród faryzeuszów rzekli: «Człowiek ten nie jest od Boga, bo nie zachowuje szabatu». Inni powiedzieli: «Ale w jaki sposób człowiek grzeszny może czynić takie znaki?» I powstał wśród nich rozłam. Ponownie więc zwrócili się do niewidomego: «A ty, co o Nim mówisz, jako że ci otworzył oczy?» Odpowiedział: «To prorok». Żydzi jednak nie uwierzyli, że był niewidomy i że przejrzał, aż przywołali rodziców tego, który przejrzał; i wypytywali ich, mówiąc: «Czy waszym synem jest ten, o którym twierdzicie, że się niewidomy urodził? W jaki to sposób teraz widzi?» Rodzice zaś jego tak odpowiedzieli: «Wiemy, że to jest nasz syn i że się urodził niewidomy. Nie wiemy, jak się to stało, że teraz widzi; nie wiemy także, kto mu otworzył oczy. Zapytajcie jego samego, ma swoje lata, będzie mówił sam za siebie». Tak powiedzieli jego rodzice, gdyż bali się Żydów. Żydzi bowiem już postanowili, że gdy ktoś uzna Jezusa za Mesjasza, zostanie wyłączony z synagogi. Oto dlaczego powiedzieli jego rodzice: «Ma swoje lata, jego samego zapytajcie». Znowu więc przywołali tego człowieka, który był niewidomy, i rzekli do niego: «Oddaj chwałę Bogu. My wiemy, że człowiek ten jest grzesznikiem». Na to odpowiedział: «Czy On jest grzesznikiem, tego nie wiem. Jedno wiem: byłem niewidomy, a teraz widzę». Rzekli więc do niego: «Cóż ci uczynił? W jaki sposób otworzył ci oczy?» Odpowiedział im: «Już wam powiedziałem, a wy nie słuchaliście. Po co znowu chcecie słuchać? Czy i wy chcecie zostać Jego uczniami?» Wówczas go obrzucili obelgami i rzekli: «To ty jesteś Jego uczniem, a my jesteśmy uczniami Mojżesza. My wiemy, że Bóg przemówił do Mojżesza. Co do Niego zaś, to nie wiemy, skąd pochodzi». Na to odpowiedział im ów człowiek: «W tym wszystkim dziwne jest to, że wy nie wiecie, skąd pochodzi, a mnie oczy otworzył. Wiemy, że Bóg nie wysłuchuje grzeszników, ale wysłuchuje każdego, kto jest czcicielem Boga i pełni Jego wolę. Od wieków nie słyszano, aby ktoś otworzył oczy niewidomemu od urodzenia. Gdyby ten człowiek nie był od Boga, nie mógłby nic uczynić». Rzekli mu w odpowiedzi: «Cały urodziłeś się w grzechach, a nas pouczasz?» I wyrzucili go precz. Jezus usłyszał, że wyrzucili go precz, i spotkawszy go, rzekł do niego: «Czy ty wierzysz w Syna Człowieczego?» On odpowiedział: «A któż to jest, Panie, abym w Niego uwierzył?» Rzekł do niego Jezus: «Jest nim Ten, którego widzisz i który mówi do ciebie». On zaś odpowiedział: «Wierzę, Panie!» i oddał Mu pokłon. A Jezus rzekł: «Przyszedłem na ten świat, aby przeprowadzić sąd, żeby ci, którzy nie widzą, przejrzeli, a ci, którzy widzą, stali się niewidomymi». Usłyszeli to niektórzy faryzeusze, którzy z Nim byli, i rzekli do Niego: «Czyż i my jesteśmy niewidomi?» Jezus powiedział do nich: «Gdybyście byli niewidomi, nie mielibyście grzechu, ale ponieważ mówicie: „Widzimy”, grzech wasz trwa nadal».
CZYTAJ DALEJ

Zmarł ks. prof. Tadeusz Reroń

2026-03-14 14:25

Adobe Stock

Kapłan ten zmarł 13 marca 2026 r. w wieku 75 lat życia i 50 lat kapłaństwa.

Ksiądz Tadeusz Stanisław Reroń urodził się 8 maja 1950 roku we Wrocławiu. Święcenia kapłańskie przyjął w 1975 roku z rąk bpa Wincentego Urbana i został skierowany jako wikariusz do parafii śś. Apostołów Piotra i Pawła w Strzegomiu [1975-1984], a następnie jako wikariusz do katedry pw. św. Jana Chrzciciela we Wrocławiu [1984- 1985]. W 1985 roku został skierowany na studia specjalistyczne na KUL w zakresie teologii moralnej. Po powrocie ze studiów, w 1989 roku został mianowany duszpasterzem akademickim w Centralnym Ośrodku Duszpasterstwa Akademickiego (CODA) „Czwórka” we Wrocławiu [1989 -1994]. Z kolei od 1995 roku był duszpasterzem akademickim w CODA „Maciejówka” we Wrocławiu. Pełnił tę posługę do 2000 roku. W kolejnych latach prowadził szeroką działalność duszpastersko - naukową, angażując się także w organizację wydarzeń kościelnych, komisje archidiecezjalne oraz pracę z ludźmi nauki i środowiskiem akademickim. Równolegle rozwijał karierę naukową w Papieskim Wydziale Teologicznym we Wrocławiu jako teolog moralista i specjalista w dziedzinie bioetyki, pełniąc funkcje dydaktyczne, kierownicze i naukowe oraz uzyskując habilitację. Jest autorem licznych publikacji naukowych, uczestnikiem międzynarodowych środowisk teologicznych oraz aktywnym członkiem wielu krajowych i zagranicznych stowarzyszeń naukowych.
CZYTAJ DALEJ

„Wpuść w ruiny światło” - ruszają warsztaty dla Osób Skrzywdzonych w Kościele

2026-03-14 20:19

[ TEMATY ]

warsztaty

skrzywdzeni w Kościele

Screen

Czasem życie pęka w miejscach, które z założenia miały być bezpieczną przystanią. Trauma dotykająca sfery duchowej i wspólnotowej jest doświadczeniem szczególnie bolesnym. Z myślą o osobach pragnących odzyskać poczucie bezpieczeństwa i odbudować wewnętrzną siłę, 18 kwietnia w Domu Szilo w Czeladzi rozpocznie się wyjątkowy cykl warsztatów.

Inicjatywa opiera się na fundamencie zaufania i pełnej dyskrecji. Spotkania będą odbywać się w niewielkiej, zamkniętej grupie, co pozwala na indywidualne podejście do każdego uczestnika i budowanie autentycznych więzi opartych na zrozumieniu.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję