Czas to Miłość... Czas to podarunek Boga na doczesność... Tam w niebie będzie zawsze - teraz.
Znów Wigilia, a było ich już tyle. Każda inna, poprzedzona pracowitym krzątaniem. Pisanie życzeń, choinka, szopka, światło, prezenty, opłatek i cisza w duszy. Oby jej nie spłoszyć, nie stracić, bo oprócz białego obrusa, w sercu musi być świątecznie - jasno. I to jest najważniejsze. W domu zapach potraw i wreszcie wszyscy razem odświętni, z jasnością w oczach i tacy bardzo, bardzo bliscy...
Ulice opustoszały, jakby świat zatrzymał się w biegu, zastygł w oczekiwaniu, bo Bóg się rodzi. Domy ciepłe, bogate ludźmi, którzy wyciągają ręce, otwierają ramiona szeroko, przestronnie, zapominając o tym, co trudne i czasem boli.
Słychać opowieść o Narodzeniu Pańskim, o Cudzie Boga obecnego wśród nas... Wierzysz w to? Słowa dobre, prawdziwe mają dzisiaj wartość Miłości często zapomnianej, wypłoszonej z naszych rodzin pośpiechem, hałasem w szarość trudnych dni.
Modlitwa i dzielenie się białym chlebem, kruchym jak Miłość i wszystko, co ma wartość nadziemską.
Panie Nowonarodzony, przedłużaj ten dzień w nowy podarowany czas.
W benedyktyńskim opactwie Mount Angel w stanie Oregon rozpoczęło się dziś sześciodniowe spotkanie kardynałów, biskupów i wiernych świeckich poświęcone formacji liturgicznej. Obradom przewodniczy kard. Arthur Roche, prefekt Dykasterii ds. Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów. Jak podaje Vatican News Leon XIV w przesłaniu skierowanym do prefekta i uczestników spotkania podzielił się swoimi uwagami, proponując kilka tematów, które jego zdaniem warte są głębszej refleksji.
Leon XIV przypomniał, że jego poprzednik, papież Franciszek, w liście apostolskim Desiderio desideravi ukazał piękno oraz teologiczną i duchową głębię liturgii, wskazując na potrzebę uważnej i nieustannej formacji zarówno duchowieństwa, jak i świeckich, aby ożywiać życie liturgiczne Kościoła powszechnego.
Gdy kalendarz liturgiczny wiedzie nas przez dni pełne świątecznych treści: Wniebowzięcie Najświętszej Maryi Panny, a dzień później niedziela, przypomina mi się ostatni apel papieża Leona XIV, by nie „wirtualizować niedzieli”.
Kilkanaście sekund wystarczy, by uruchomić transmisję Mszy św. Telefon jest pod ręką, internet działa, a algorytm podpowiada: „Msza na żywo”. Można włączyć celebrację z własnej parafii, ze znanego sanktuarium, 15 sierpnia najlepiej z Jasnej Góry, można połaczyć się nawet z innego kraju. Można słuchać homilii „przy okazji”, na przykład między śniadaniem a pakowaniem na wyjazd. Technicznie wszystko się zgadza: jest ołtarz, kapłan, czytania, modlitwa, śpiew.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.