29 września w Kościele obchodzimy święto Świętych Archaniołów - Michała, Gabriela i Rafała - znanych nam jedynie z Pisma Świętego, gdzie jest ukazana misja, którą każdy z nich ma do spełnienia, oraz z bogatej tradycji, którą przekazuje nam Kościół. Archanioł Michał nazywany jest „wielkim księciem” i pogromcą szatana. W malarstwie przedstawiany jest najczęściej jako anioł przebijający mieczem lub włócznią głowę smoka, który symbolizuje diabła. Wizja ta odnosi się do apokaliptycznego opisu, gdy na czele swego wojska toczy zwycięski bój z Lucyferem. Czczony jest jako szczególny patron Kościoła i opiekun chroniący przed wszelkimi złymi duchami. Jego pomocy wzywają umierający, wierząc, że towarzyszy on duszom zmarłych, idącym na sąd Boży. Od początków chrześcijaństwa zarówno na Wschodzie, jak i na Zachodzie ku jego czci wznoszono wiele świątyń. Także na terenie naszej diecezji jest wiele miejsc, gdzie szczególnie czczony jest Archanioł Michał. Należy do nich m.in. kościół parafialny w Łaszczówce, gdzie w niedzielę 25 września br. odbyły się uroczystości odpustowe. Rozpoczęły się one już w sobotni wieczór na cmentarzu parafialnym modlitwą różańcową i Mszą św., celebrowaną przez Księdza Proboszcza w intencji wszystkich zmarłych parafian. Tuż przed głównymi uroczystościami członkowie koła Żywego Różańca poprowadzili modlitwę w intencji Ojca Świętego. Sumę odpustową, na którą przybyło wielu parafian (nie brakowało również gości) celebrował i homilię wygłosił ks. Jarosław Ziarkiewicz - dyrektor Katolickiego Radia Zamość. Przypomniał on zgromadzonym w sposób obrazowy o tym, że wiara jest największą wartością w życiu człowieka, a także ukazał, w jaki sposób święci pomagają nam w jej umocnieniu. Odwołał się do karmelitanki s. Filomeny zmarłej w opinii świętości. Miała ona kilkakrotnie wizje mistyczne, w których Archanioł Michał prosił ją, by głosiła jego potęgę. Mszę św. zakończyło wystawienie Najświętszego Sakramentu, w czasie którego wszyscy uczestnicy Liturgii oddali cześć Jezusowi Eucharystycznemu, szczególnie uwielbianego w czasie kończącego się już Roku Eucharystii. Na uroczystości licznie zgromadzili się księża z dekanatu Tomaszów Południe na czele z ks. dziek. Janem Krawczykiem. Nad oprawą muzyczną czuwał utalentowany piętnastoletni organista - Bartek Malinowski. Do przygotowań chętnie włączyła się młodzież z miejscowego Gimnazjum, która 16 października br. przystąpi do sakramentu bierzmowania. Nad sprawnym przebiegiem uroczystości czuwał miejscowy proboszcz ks. Jerzy Kołtun.
Opowiadanie stoi na progu nowej epoki. Dawid wraca do Siklag, a z pola bitwy przychodzi posłaniec z rozdartą szatą i ziemią na głowie. Tak Biblia opisuje człowieka dotkniętego śmiercią. Przynosi znaki władzy: koronę i naramiennik Saula. Znaki królewskie zmieniają właściciela, a Dawid nie traktuje ich jak łupu. Rozdziera szaty, płacze i pości aż do wieczora. Żałoba obejmuje Saula, Jonatana i poległych Izraela. Potem rozbrzmiewa pieśń żałobna (qînâ). Otwiera ją wołanie o „ozdobie Izraela” zabitej na wyżynach. Hebrańskie (haṣṣəḇî) niesie sens splendoru, czegoś drogiego i kruchego. Refren „Jakże polegli mocarze” oddaje hebrajskie (’êk nāpelû gibbōrîm) i spina pamięć całego narodu. Dawid nie pozwala, aby wieść stała się pieśnią triumfu w miastach Filistynów. W pochwałach dla Saula i Jonatana nie ma pochlebstwa. Jest uznanie prawdy: byli złączeni w życiu i w śmierci, szybsi niż orły i mocniejsi niż lwy. Słowo „mocarze” (gibbōrîm) obejmuje tu odwagę i odpowiedzialność za lud. Dawid pamięta także dobro, które Izrael otrzymał za Saula, szczególnie bezpieczeństwo i dostatek. W końcu głos staje się osobisty. Dawid opłakuje Jonatana jak brata i mówi o miłości „przedziwnej”. Ta przyjaźń wyrasta z przymierza i wierności. Tekst ukazuje królewskość Dawida zanim otrzyma tron. Objawia się w panowaniu nad odwetem i w czci dla pomazańca Pana, także podczas jego prześladowania. Dawid nie buduje swojej przyszłości na upokorzeniu poprzednika. Wypowiedziany żal oczyszcza przestrzeń władzy i uczy, że królowanie zaczyna się od słuchania Boga, a nie od gromadzenia łupów.
Papież – wbrew temu, co próbują dziś wmówić zachodnie elitom – nie jest reliktem minionej epoki ani hamulcowym postępu. Jego nauczanie okazuje się dziś czymś znacznie bardziej aktualnym i praktycznym: realnym wsparciem dla cywilizacji, która znalazła się w demograficznym potrzasku. USA i Unia Europejska starzeją się w tempie, jakiego nie znała nowożytna historia. Społeczeństwa bogacą się, a jednocześnie kurczą. I to nie jest przypadek, lecz efekt wyborów kulturowych.
Paradoks polega na tym, że te same kraje, które w imię radykalnej sekularyzacji odrzuciły chrześcijańską wizję człowieka, dziś popełniają na sobie narodowe samobójstwo. Aborcja stała się „modna”, wręcz tożsamościowa. Nie jako dramatyczny wyjątek, ale jako element stylu życia. Efekt? Cywilizacja, w której dziecko – świadomie lub nie – zaczyna być postrzegane jako zagrożenie: dla kariery, wygody, planów, narracji.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.