Reklama

Eucharystia - Cud nad cudami

Niedziela przemyska 37/2005

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

„W początkach czerwca [1936 r.] obchodziła nasza diecezja niezwykłą uroczystość w Przemyślu ku czci Najświętszego Sakramentu. Wspomnienie tych chwil budzi jeszcze dzisiaj radosne uczucia w sercach uczestników Kongresu Eucharystycznego, który stał się olbrzymim wylewem naszej wiary i miłości dla utajonego Pana Jezusa w Tajemnicy Ołtarza.
Wokoło tronu Jezusowego zbierały się w tych dniach rzesze przedstawicieli wszystkich, stanów i warstw społecznych, związani Chrystusowym braterstwem, jak równi z równymi.
Najpierw pod opieką swych Wychowawców zaciągały straż przed Jezusem nasze dzieci i młodzież katolicka, składając swoje dusze w Komunii świętej i we wspólnej adoracji Najświętszego Sakramentu przed ołtarzem polowym w ręce Króla wieków, Jezusa Chrystusa, na wyłączną Jego własność. Do głębi wzruszała chwila, w której około 20.000 młodzieży ślubowało chórem wierną służbę na całe życie Panu Jezusowi, który jej błogosławił i umacniał w przekonaniach katolickich na dalsze życie. Obraz tej młodzieży skupionej przed Jezusem Eucharystycznym tak przenikał, poruszał każdego, kto w tym dniu na nią patrzył i rozumiał jej gorące serca, iż nigdy nie zejdzie z jego oczu serca.
A potem w hołdzie Boskiemu Zbawcy następowali starsi. Przemyśl zamieniał się zwolna w miasto święte. Już nie tylko wszystkie jego świątynie, lecz ulice i place napełniały się uroczystością i drgały pieśnią uwielbienia dla Pana, co kryje swój majestat pod osłoną chleba. Kto zapomni nocną procesję z Najświętszym Sakramentem z katedry na główny rynek i nabożeństwo tam odprawiane w obliczu tysięcy i tysięcy wiernych, którzy z zapałem, godnym pierwszych wyznawców Chrystusowych schodzili się nocą na sprawowanie świętych Tajemnic?
Ale najwspanialszym wyznaniem naszej wiary świętej było nabożeństwo przed ołtarzem polowym i eucharystyczna procesja, która rozwinęła się po ulicach miasta przecudną, różnobarwną wstęgą rzesz, przez znawców obliczanych na 120 tysięcy wiernych. Obok licznego Duchowieństwa z Księżmi Biskupami na czele, postępowały nasze najwyższe Władze państwowe i wojskowe. Szli przedstawiciele wszystkich stanów, przesuwały się szeregi naszej Armii, a przede wszystkim przepływał nasz lud katolicki morzem głów z modlitwą serdeczną w sercu. A wszystkich zespalał i jednoczył Jezus Chrystus w Najświętszej Hostii. Od Niego wychodziła moc Boska, która budziła w sercach uczestników świadomość potęgi naszej św. wiary i rozniecała ufność w lepsze jutro, skoro nam króluje Ten, co krzyżem zwyciężył świat, a blaskami Zmartwychwstania opromienił poniżenie, wzgardę i cierpienie.
Tchnienie nowego i radosnego życia ożywiało nasze serca w one niezapomniane dni, wznosząc ducha na wyżyny Boże (...).
A działo się to nie w samym Przemyślu. Kongres Eucharystyczny odbywał się w tych samych dniach we wszystkich naszych parafiach i wioskach, choć w skromniejszy sposób, przygarniając wszystkich gorliwych katolików do Pana Jezusa na modlitwę, nabożeństwa, Komunię świętą i procesje. Owocem zaś tych obchodów ku czci Najświętszego Sakramentu było poświęcenie diecezji i parafii Najświętszemu Sercu Jezusowemu. Publicznie i uroczyście oddaliśmy się opiece Najświętszemu Sercu Jezusowemu idąc za Jego wezwaniem: «Przyjdźcie do Mnie wszyscy» (Mt 11,28)”.
(Bp Franciszek Barda, fragment Listu Pasterskiego ogłoszonego po Kongresie Eucharystycznym w Przemyślu w 1936 r., Kronika Diecezji Przemyskiej”, 36 (1936), s. 225-226)

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2005-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Na początku było Słowo, a Słowo było u Boga i Bogiem było Słowo – czytamy w Ewangelii

2025-12-31 15:53

[ TEMATY ]

rozważania

O. prof. Zdzisław Kijas

Karol Porwich/Niedziela

Na początku było Słowo, a Słowo było u Boga i Bogiem było Słowo – czytamy w Ewangelii. Jan Apostoł jest jedynym, który rozpoczyna swoją Ewangelię nie tekstem historycznym, ale jakimś rodzajem poezji czy wręcz śpiewu.

Na początku było Słowo, a Słowo było u Boga, i Bogiem było Słowo. Ono było na początku u Boga. Wszystko przez Nie się stało, a bez Niego nic się nie stało, z tego, co się stało. W Nim było życie, a życie było światłością ludzi, a światłość w ciemności świeci i ciemność jej nie ogarnęła.Pojawił się człowiek posłany przez Boga – Jan mu było na imię. Przyszedł on na świadectwo, aby zaświadczyć o światłości, by wszyscy uwierzyli przez niego. Nie był on światłością, lecz został posłany, aby zaświadczyć o światłości. Była światłość prawdziwa, która oświeca każdego człowieka, gdy na świat przychodzi. Na świecie było Słowo, a świat stał się przez Nie, lecz świat Go nie poznał. Przyszło do swojej własności, a swoi Go nie przyjęli. Wszystkim tym jednak, którzy Je przyjęli, dało moc, aby się stali dziećmi Bożymi, tym, którzy wierzą w imię Jego – którzy ani z krwi, ani z żądzy ciała, ani z woli męża, ale z Boga się narodzili. A Słowo stało się ciałem i zamieszkało wśród nas. I oglądaliśmy Jego chwałę, chwałę, jaką Jednorodzony otrzymuje od Ojca, pełen łaski i prawdy. Jan daje o Nim świadectwo i głośno woła w słowach: «Ten był, o którym powiedziałem: Ten, który po mnie idzie, przewyższył mnie godnością, gdyż był wcześniej ode mnie». Z Jego pełności wszyscy otrzymaliśmy – łaskę po łasce. Podczas gdy Prawo zostało dane za pośrednictwem Mojżesza, łaska i prawda przyszły przez Jezusa Chrystusa. Boga nikt nigdy nie widział; ten Jednorodzony Bóg, który jest w łonie Ojca, o Nim pouczył.
CZYTAJ DALEJ

Świadectwo Jana Chrzciciela o Chrystusie

2026-01-01 08:24

[ TEMATY ]

Ks. Krzysztof Młotek

Glossa Marginalia

Madonna dell’Impannata/Rafael/Fot. Ks. Krzysztof Młotek

1 J 2, 22-28

Fragment Pierwszego Listu Jana odsłania spór w obrębie wspólnoty. Autor nazywa adresatów „dziećmi” (teknia) i mówi tonem ojcowskiej troski. W tle stoi doświadczenie odejścia części uczniów i pojawienie się nauczycieli, którzy podważają wyznanie wiary. Stąd ostre słowa: „kłamca” i „antychryst” (antichristos). W sąsiedztwie brzmi też obraz „ostatniej godziny”, czyli czasu rozstrzygnięcia i odsłonięcia serc.
CZYTAJ DALEJ

Trump: Zdecydujemy, co dalej w Wenezueli; chcemy zapewnić ludziom wolność

2026-01-03 15:38

[ TEMATY ]

Donald Trump

wenezuela

Prezydent USA

Nicolas Maduro

PAP

Prezydent Donald Trump udzielił telefonicznego wywiadu w telewizji Fox News

Prezydent Donald Trump udzielił telefonicznego wywiadu w telewizji Fox News

Prezydent USA Donald Trump powiedział w sobotę, że Stany Zjednoczone będą bardzo zaangażowane w dalszy rozwój sytuacji w Wenezueli i że chce dać Wenezuelczykom wolność. Zapewnił, że nie pozwoli, by Nicolas Maduro został zastąpiony przez kogoś, kto będzie kontynuował jego politykę.

Trump odniósł się do dalszych kroków po schwytaniu Nicolasa Maduro podczas telefonicznego wywiadu na żywo w telewizji Fox News.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję