Na ten moment żołnierze Armii Krajowej czekali długo. Wielu z nich nie dożyło tej chwili. Ci, którzy przybyli nie kryli wzruszenia. 20 sierpnia br. na Skwerze Żeromskiego został odsłonięty Pomnik Żołnierzy Armii Krajowej
Uroczystości rozpoczęła Msza św. w bazylice katedralnej w intencji żołnierzy AK poległych w walkach o wolną ojczyznę. Sprawowali ją bp ordynariusz Kazimierz Ryczan, bp pomocniczy Kazimierz Gurda, bp pomocniczy diecezji tarnowskiej Stanisław Budzik i licznie zgromadzeni księża. Swoje pozdrowienia w liście żołnierzom przekazał biskup polowy Wojska Polskiego i Straży Granicznej gen Tadeusz Stefan Płoski. W Eucharystii wzięli udział żołnierze AK i ich rodziny, delegacje władz miasta i województwa. Przybyło także kilkadziesiąt pocztów sztandarowych z różnych zakątków regionu świętokrzyskiego i z całej Polski, harcerze, kompania honorowa Wojska Polskiego oraz orkiestra wojskowa Podhalańczyków z Rzeszowa.
Homilię wygłosił bp Kazimierz Ryczan. Mówiąc o inicjatywie powstania pomnika wyjaśniał, iż ma on symboliczne znaczenie bo „ziemia świętokrzyska jest obficie zroszona krwią żołnierzy Armii Krajowej”. Składał Bogu dziękczynienie za 380 tys. zaprzysiężonych w 1944 r. żołnierzy AK, którzy stawili czoło okupantom niemieckim. Przypomniał on zebranym bohaterstwo i waleczność żołnierzy AK, podkreślając, iż podstawowymi wartościami były dla nich zawsze: Bóg, honor, ojczyzna. Według tego credo żyli, walczyli i umierali za wolność ojczyzny. „Bóg oznaczał najwyższy autorytet, przysięga oznaczała prawdę” - mówił bp Ryczan.
Na zakończenie Eucharystii Zbigniew Chodak podziękował w imieniu wszystkich żołnierzy biskupom, kapłanom i wiernym za modlitwę.
Po Mszy św. uroczystości przeniosły się na Skwer Żeromskiego. Tam wszystkich powitał prezydent miasta Wojciech Lubawski.
„Pomnik przypomina wartości, o które walczyli i ginęli młodzi ludzie, żołnierze AK - mówił w przemówieniu Andrzej Przewoźnik, sekretarz Rady Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa, nazywając go także „testamentem skierowanym do młodych”.
Po wygłoszonych przemówieniach delegacja żołnierzy AK oraz Juliusz Braun - były przewodniczący KRR i T dokonali odsłonięcia pomnika, a bp Kazimierz Ryczan poświęcił monument. Zgromadzeni przed pomnikiem wysłuchali utworów upamiętniających żołnierzy AK recytowanych przez aktorów Teatru im. Stefana Żeromskiego.
W Apelu Poległych i salwie honorowej, oddano hołd wszystkim żołnierzom walczącym i poległym w obronie ojczyzny. Uroczystości zakończono złożeniem pod pomnikiem wieńców i wiązanek kwiatów przez delegacje kombatantów oraz przedstawicieli władz miasta i województwa.
* * *
Z inicjatywą budowy pomnika już kilka lat temu wystąpili żołnierze AK oraz Juliusz Braun. Jego budowę finansowano z funduszy kombatantów i sponsorów. Przewodniczącym Komitetu Budowy Pomnika został Jerzy Szczerba. Pomnik jest dziełem profesora krakowskiej ASP Wincentego Kućmy. Ma sześć metrów wysokości i wykonany jest z brązu. Przedstawia on pęknięty łuk triumfalny, który tworzą skrzydła husarskie. Pod nim stoi siedmiu żołnierzy AK. Po obu stronach pomnika znajdują się informacje o historii AK i Państwa Podziemnego. Wcześniej, w maju br. w fundament pomnika wbudowano akt erekcyjny. Znalazła się tutaj również ziemia z pól bitewnych żołnierzy Korpusu AK „Jodła”.
W Berlinie doszło do ogromnego skandalu - niemiecka policja postanowiła w brutalny sposób uniemożliwić działaczom Ruchu Obrony Granic umieszczenie krzyża w miejscu, gdzie rok temu Niemcy postawili kamień, będący formą upamiętnienia przez nich polski ofiar II wojny światowej. Kilku pobitych działaczy ROG trafiło do szpitala.
Podziel się cytatem
Dramatyczne wydarzenia w Berlinie. „Zostaliśmy pobici, ale krzyż trzymaliśmy do końca”
Wstrząsająca relacja uczestników wyjazdu do Berlina, zorganizowanego przez Roty Marszu Niepodległości (ROG). Celem delegacji było uczczenie pamięci Polaków zamordowanych przez Niemców w obozach koncentracyjnych oraz wspólna modlitwa
Był senatorem, ministrem sprawiedliwości i ambasadorem Australii przy Stolicy Apostolskiej. Ostatecznie wybrał jednak życie z dala od wielkiej polityki - posługę proboszcza na Tasmanii. Ks. Michael Tate zmarł 5 czerwca w wieku 80 lat - donosi australijski „The Catholic Weekly”.
Jedną z historii, które ks. Tate chętnie opowiadał, było pożegnalne spotkanie z Janem Pawłem II w 1996 roku. Papież zapytał ówczesnego australijskiego ambasadora przy Stolicy Apostolskiej: „Cóż, Ekscelencjo, jakie będzie pańskie następne zadanie?”. Tate odpowiedział: „Ojcze Święty, właściwie zamierzam przygotowywać się do kapłaństwa”. Jan Paweł II miał wtedy ożywić się i powiedzieć z uśmiechem: „Późne powołanie!”. „Nie, Ojcze Święty - odpowiedział Tate - wczesne powołanie długo odkładane”.
Sumie odpustowej sprawowanej o godz. 17.00 przewodniczył metropolita przemyski abp Adam Szal. W liturgii uczestniczyli kapłani, osoby życia konsekrowanego, przedstawiciele władz samorządowych oraz mieszkańcy miasta, którzy przybyli, by wspólnie modlić się za Jasło i zawierzyć je opiece swojego patrona. Podczas Eucharystii wierni dziękowali za opiekę św. Antoniego nad miastem i jego mieszkańcami, prosząc jednocześnie o potrzebne łaski dla rodzin, parafii i całej lokalnej społeczności. Tradycyjnie poświęcone zostały lilie – symbol czystości świętego – oraz chlebki św. Antoniego, nawiązujące do rozwijanej przez franciszkanów działalności charytatywnej i troski o potrzebujących. Po zakończeniu Mszy Świętej z sanktuarium wyruszyła procesja z figurą i relikwiami św. Antoniego. Jej uczestnicy przeszli ulicami miasta na skwer przy ul. Mickiewicza, gdzie przed II wojną światową znajdował się franciszkański klasztor i kościół. To miejsce ma szczególne znaczenie dla historii jasielskich franciszkanów i mieszkańców miasta. Na skwerze odmówiono modlitwę za Jasło, jego mieszkańców, samorządowców oraz wszystkich odpowiedzialnych za rozwój lokalnej wspólnoty. Uroczystość zakończyło błogosławieństwo relikwiami św. Antoniego. Po części liturgicznej w ogrodzie klasztornym odbył się festyn parafialny, który stał się okazją do spotkania, rozmów i wspólnego świętowania w rodzinnej atmosferze.
Św. Antoni z Padwy od wielu lat zajmuje szczególne miejsce w religijnej i historycznej tożsamości Jasła. Uchwałą Rady Miejskiej z 27 marca 1996 roku został uznany patronem miasta, a decyzję tę zatwierdziła Kongregacja Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów 20 listopada 1997 roku. Z patronem Jasła związana jest także niezwykła historia figury świętego wykonanej w 1904 roku przez lwowskiego rzeźbiarza Antoniego Popiela. Znajdowała się ona w dawnym kościele franciszkanów przy ul. Mickiewicza, który został zniszczony przez Niemców podczas II wojny światowej. Figura ocalała jednak bez żadnych uszkodzeń, co mieszkańcy uznali za znak szczególnej opieki św. Antoniego nad miastem. Dziś znajduje się ona w obecnym kościele Ojców Franciszkanów przy ulicach 3 Maja i Chopina.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.