Reklama

Ocena w katechezie

Niedziela zamojsko-lubaczowska 45/2001

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Katecheza - jak podkreśla Ojciec Święty Jan Paweł II w swojej adhortacji apostolskiej "Catechesi tradendae" - jest wychowaniem w wierze dzieci, młodzieży i dorosłych, a obejmuje przede wszystkim nauczanie doktryny chrześcijańskiej, przekazywane na ogół w sposób systematyczny i całościowy, dla wprowadzenia wierzących w pełnię życia chrześcijańskiego". Nasze czasy przynoszą wiele zmian w spojrzeniu na katechezę i na jej miejsce w życiu wspólnoty Kościoła. Ponad 10 lat temu, gdy po latach katecheza wracała do szkoły, odzywały się głosy z kręgów ludzi wrogich Kościołowi i wpływom religii na wychowanie człowieka, twierdzące, że miejscem religijnego oddziaływania Kościoła na dzieci i młodzież może być jedynie parafia, kościół, salka katechetyczna. Dzisiaj, po 10 latach obecności religii w szkole, widzimy, że wiele zależy od katechetów, od ich przygotowania i formacji, od sposobu prowadzenia, od znajomości i realizowania jej celów oraz od świadomości katechetów o konieczności prowadzenia uczniów do sakramentów św., do niedzielnej Mszy św. i życia we wspólnocie parafialnej. Na temat roli katechezy w życiu młodego pokolenia i oceniania na katechezie z ks. prof. Stanisławem Kulpaczyńskim - kierownikiem Katedry Katechetyki Psychologiczno-Pedagogicznej Instytutu Pastoralno-Katechetycznego Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego, który wraz z grupą profesorów i studentów katechetyki gościł 20 października br. w Zamościu w ramach organizowanego każdego roku tzw. spotkania integracyjnego - rozmawia Marzena Krajewska.

Marzena Krajewska: - Jaka jest rola katechizacji w szkole w procesie wychowania dzieci i młodzieży?

KS. PROF. STANISŁAW KULPACZYŃSKI: - Mija już 10 lat, jak katecheza powróciła do szkół. Trzeba wyraźnie powiedzieć, że po rodzinie może mieć rolę wiodącą i znaczącą w zakresie wychowania religijnego w zależności od tego, na ile katecheta zdąży intensywnie prowadzić młodych do rozwoju ich wiary i odpowiedzialnego życia we wspólnocie Kościoła. Katecheza w szkole, chociażby była prowadzona na najwyższym poziomie i przez najlepszych katechetów, nigdy nie zastąpi wychowania religijnego w rodzinie.

- Jaką rolę pełnią rodzice w kształtowaniu postaw chrześcijańskich dzieci i młodzieży?

- Trzeba się zgodzić z psychologami twierdzącymi, że rola rodziny przede wszystkim w wychowaniu religijnym, zwłaszcza do piątego roku życia, jest niezastąpiona. Tzw. prazaufanie, pramiłość, która powinna się pojawić w tym czasie w relacjach między rodzicami a dziećmi, zwłaszcza dobry przykład i wprowadzenie w życie religijne, pozostają na całe życie znaczące. Stąd zaniedbania w tym czasie są nieraz bardzo trudne do nadrobienia w ramach katechizacji w szkole.

Nieodłącznie z katechezą wiąże się ocenianie. Problem ocen jest nie tylko problemem katechetów. Nauczyciele wszystkich przedmiotów stoją wobec podobnych trudności (szczególnie teraz, gdy szkoły mają własny system oceniania). Nauczyciele kierują się różnymi zasadami - jedni przede wszystkim oceniają wyniki, inni "drogę", którą uczeń odbył, zdobywając wiedzę, jeszcze inni przede wszystkim aktywność w procesie nauczania.

- Co ma oceniać katecheta? Często wśród rodziców, nauczycieli i uczniów słyszy się opinię, że wiarę i postawy z nią związane trudno oceniać.

- Oczywiście wiarę ocenia Pan Bóg, który zna człowieka dogłębnie, ale istnieją zewnętrzne przejawy wiary. Wiara opiera się na rozumie, na znajomości prawd wiary - i jak wiemy - ocena pełni różnorodne role: psychologiczną, sprawdzającą, informującą czy korygującą. Na pewno te wszystkie funkcje są pożyteczne. Ocenianie z katechezy wymaga szczególnego rozsądku. Wśród katechetyków, katechetów, nauczycieli-wychowawców, a niejednokrotnie i rodziców dyskutuje się o ocenianiu uczniów uczęszczających na katechezę, o tym, czy ocenę z tego przedmiotu należy wliczać do tzw. średniej. Istnieje przecież realne niebezpieczeństwo - twierdzą przeciwnicy - że uczniowie będą uczęszczać tylko dla oceny, wykonywać konkretne czynności, chcąc uzyskać bardzo dobre czy celujące stopnie, a tym samym "podwyższyć" tzw. średnią ocen. Natomiast zwolennicy uważają, że ocenę z nauki religii należy uwzględniać w tzw. średniej ocen.

- Co Ksiądz Profesor o tym sądzi?

- Tak, w wielu szkołach ocena z katechezy jest wliczana do tzw. średniej. Zależy to od dobrej woli dyrekcji i grona pedagogicznego, ale okazuje się, że warto to, co jest wolnym wyborem, docenić. Kto wybiera, wybiera świadomie i niech ten jego wysiłek będzie doceniony. Tam, gdzie ocenę z religii wlicza się do "średniej", katecheza jest poważniej traktowana. Przepisy nie są jeszcze dość precyzyjne, ale mamy nadzieję, że pewna nowelizacja, która może nadejść spowoduje, że religia będzie poważniej traktowana w szkole i ocena będzie wliczana do "średniej". Stosowany dotychczas system oceniania ma swoje zalety: pozwala określić poziom opanowanych przez uczniów wiadomości, porównywać osiągnięcia ze standardami, wskazywać uczniom dalsze kierunki edukacji. Ale to tylko jedna funkcja oceniania - tzw. funkcja klasyfikująca. Jest ona potrzebna, nie wolno się jednak do niej ograniczać. Obecna reforma w naszym szkolnictwie zakłada konieczność takiego podejścia do procesu oceniania, aby zaczęło ono spełniać również funkcję diagnostyczną, ukierunkowaną na indywidualne potrzeby i rozwój ucznia, dlatego ostatnio dużo mówi się na temat oceniania punktowego. Takie ocenianie jest możliwe również w katechezie.

- Czy mógłby Ksiądz Profesor podzielić się własną refleksją na ten temat?

- Już są próby oceniania punktowego, choć nie jest ono łatwe. Dotychczas stosujemy ogólną skalę od 1 do 6. Oceniamy wiadomości religijne, aktywność oraz praktyczne działania uczniów związane z rozwojem ich wiary.

Każdego roku, w połowie listopada, w auli Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego organizowane jest sympozjum katechetyczne. Najbliższe sympozjum, które odbędzie się w dniach 16 i 17 listopada br., w całości będzie poświęcone problemowi oceniania w katechezie, ze względu na wzrastające nim zainteresowanie w ostatnich latach. Coraz częściej ukazują się pozycje książkowe lub artykuły oraz organizowane są warsztaty katechetyczne poświęcone tej tematyce.

- Proszę przybliżyć szczegółowy program najbliższego sympozjum katechetycznego.

- Już dzisiaj serdecznie zapraszam w dniach 16 i 17 listopada na KUL. Najpierw zostaną wygłoszone przez dr J. Jeziorską z Warszawy i przeze mnie referaty teoretyczne, poświęcone ocenie w szkole. W swoim referacie będę mówić o ocenie na bazie opinii 1200 katechetów i katechizowanych. Sobota będzie dniem szczególnym, w którym chcemy przeprowadzić trzy zamknięte treningi: próba oceniania testem luk, testem wyboru i testem hierarchizacji. Mamy nadzieję, że takie wspólne dzielenie się doświadczeniem, swego rodzaju trening, pomoże wszystkim umiejętnie oceniać.

- Dziękuję serdecznie za rozmowę.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2001-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Rozważanie na niedzielę: Nie o to chodzi, by być grzecznym

2026-02-13 08:21

[ TEMATY ]

ks. Studenski

ks. Marek Studenski

Diecezja Bielsko-Żywiecka

Wyobraź sobie lekarza, który mówi: „Najważniejsze, żeby zbić gorączkę… a przyczyna? - nieważna”. Brzmi jak żart? A teraz powiedz szczerze: czy my czasem nie robimy dokładnie tego samego z własną duszą?

Opowiem Ci historię człowieka, który miał otwarte drzwi wolności, a jednak przez 10 lat nie umiał wyjść… oraz moment z mojego dzieciństwa, kiedy byłem „idealny” tylko dlatego, że bałem się reakcji surowego wujka — a gdy drzwi się zamknęły… powiedziałem: „No, teraz już mogę”.
CZYTAJ DALEJ

Fulton Sheen: Teleewangelista czy prorok zza oceanu?

2026-02-14 20:15

[ TEMATY ]

Abp Fulton J. Sheen

pl.wikipedia.org

Abp Fulton Sheen

Abp Fulton Sheen

„Spierał się z Darwinem, Freudem, Marksem i Szatanem. Nacierał uszu demokratom za lekceważenie demokracji, ganił kapitalistów za chciwość, a cały Zachód za to, że dawał komunizmowi szansę na rozwój przez lekceważenie własnej wiary chrześcijańskiej” – tak Fultona Johna Sheena scharakteryzowano w magazynie Time.

Na początku lat 50. XX wieku amerykańska telewizja wchodziła w swój złoty wiek, który trwał kolejne dwie dekady. Nigdy wcześniej ani nigdy później telewizja nie wpływała tak znacząco na kulturę i sposób życia zwykłego Amerykanina. Srebrny ekran kształtował to, jak społeczeństwo postrzegało rodzinę, miłość, politykę i inne aspekty życia – nawet normy społeczne. Telewizja stała się w pewnym sensie medium „totalnym”, formując amerykańskie umysły bardziej, niż współcześnie czyni to internet. Powstające wówczas seriale i programy były starannie produkowane, miały dobrze napisane scenariusze, wybitnych aktorów i reżyserów, dominowała jednak wśród nich tematyka rozrywkowa – z jednym wyjątkiem. Nowojorski biskup, który wytykał Amerykanom grzech, mówił im o obowiązkach wobec Boga i rodziny, ganił komunistów i z chrześcijańską miłością modlił się na antenie za Hitlera i Stalina, gromadził każdego tygodnia przed odbiornikami miliony widzów. Był to paradoks tamtych czasów, że z najpopularniejszymi programami rozrywkowymi mógł konkurować pod względem oglądalności tylko katolicki biskup. Fulton John Sheen stał się swego rodzaju telewizyjnym celebrytą, a w 1952 r. otrzymał nawet Nagrodę Emmy – telewizyjnego Oscara – dla „Najbardziej Wybitnej Osobowości” srebrnego ekranu. Jego audycje i książki były rozchwytywane nie tylko przez katolików. Również dziś, ponad cztery dekady od jego śmierci, książki bp. Sheena błyskawicznie znikają z księgarskich regałów. Jak osoba ta zdobyła rozgłos? Dlaczego bp Sheen nadal jest tak popularny, również w Polsce?
CZYTAJ DALEJ

Bł. ks. Jerzy – apostoł Różańca

- Doskonale zdawał sobie sprawę z tego, że Różaniec jest najskuteczniejszą modlitwą o pokój. Nigdy nie rozstawał się z Różańcem, który traktował jako symbol swojej niezłomnej wiary i wierności Kościołowi i Polsce – powiedział o bł. ks. Jerzym Popiełuszce w czasie Mszy św. w żoliborskim kościele św. Stanisława Kostki bp Wiesław Lechowicz.

Biskup polowy Wojska Polskiego przewodniczył koncelebrowanej Eucharystii, która była punktem kulminacyjnym comiesięcznego spotkania członków Żywego Różańca Archidiecezji Warszawskiej, wpisującego się w jubileusz 200. rocznicy powstania tego istniejącego niemal w każdej polskiej parafii modlitewnego stowarzyszenia. Mszę św. poprzedziła konferencja ks. Jarosława Tomaszewskiego „Od modlitwy różańcowej do apostolatu”, a po niej modlitwa różańcowa przed wystawionym Najświętszym Sakramentem
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję