Reklama

Gdzie przeczytać felietony Matki Polki?

2018-12-07 23:18

Agnieszka Bugała

Radosław Mokrzycki

Od początku grudnia słynne felietony Matki Polki, czyli pani Wandy Mokrzyckiej, nie pojawiają się już na ósmej stronie „Niedzieli wrocławskiej”. Dlaczego?

Wanda Mokrzycka, żona pana Radosława i mama dziewięciorga dzieci na ziemi i jednego w niebie, wciąż pisze pięknie, ale ze strony papierowego wydania Niedzieli wrocławskiej zniknęła. Przyczyną jest awans! Teksty, chętnie czytane i chwalone, od początku Adwentu można znaleźć w ogólnopolskim wydaniu tygodnika Niedziela. Nasza Autorka rozpoczęła podbój serc Czytelników w całej Polsce adwentowymi obrazkami z życia szczęśliwej rodziny.

Gratulujemy i życzymy sukcesów!

Reklama

Zapraszamy do lektury, pierwszy odcinek już się ukazał, a my prezentujemy go tym, którzy do wydania Niedzieli z 2 grudnia jeszcze nie zajrzeli.


Zaczynamy czekanie!

Wstałam wcześnie. To dla mnie nie problem. Lubię wstać o poranku i usłyszeć własne myśli. Pożegnać wychodzącego do pracy tatę, zaparzyć kawę i zaplanować budzący się dzień.

Ale raz się zdarzyło, że o poranku ubrałam staromodny kożuszek oraz własnoręcznie wydziergany kapelusik, do kompletu z długim szalem, i wyszłam. Senny, osiedlowy krajobraz urzekał dziewiczym śniegiem, którego wciąż przybywało. Cudnie! Wydeptałam ścieżkę wprost do kościoła, a w ślad za mną udała się sąsiadka. Ta, która zawsze miała dla mnie uśmiech. W świątyni było zupełnie ciemno. Z początkiem Mszy do balasek przyszły procesją dzieci z lampionami. To był pierwszy moment, w którym, ze wzruszenia, nie dałam rady śpiewać. Potem rozrzewnię się jeszcze kilka razy... Mam kilkanaście lat i po raz pierwszy uczestniczę w roratach.

Jest wrzesień, kilkanaście lat później. Nasze dzieci szykują lampiony snując opowieści o Adwencie. Roraty to Msza dla „starszaków”, bo tylko oni mogą wracać samodzielnie. Tato towarzyszy im w drodze do kościoła, ale po Eucharystii ma bezpośredni autobus do pracy. One za to niespiesznie zjedzą śniadanie ze znajomymi i z proboszczem, a potem wespół udadzą się do szkoły. A ile będzie po drodze rozmów i śmiechu! I, jeśli pogoda dopisze, wojen na śniegowe kulki, albo nowych bałwanów! Trwa wielkie odliczanie do grudnia i padają pierwsze przypuszczenia o wątku przewodnim porannych spotkań. Jest także mały smutek - w tym roku Adwent jest wyjątkowo krótki...

Oczekuję razem z dziećmi. Lubię czas, w którym nie trzeba nikomu przypominać o przygotowaniu ubrań i plecaków nazajutrz, i o tym, że należy się ciepło ubrać. Lubię obserwować ich autorefleksję i zaangażowanie w przygotowanie serduszka z wpisanym uczynkiem miłosierdzia oraz ich walkę o każdy następny dzień, aby przezwyciężyć słabości i wstać. Lubię rodzinnie zaintonować „Marana tha!” lub zwrócić się apostrofą do niebios o rosę. Adwent to czas przygotowań do świąt Bożego Narodzenia, ale można spojrzeć szerzej: próba życia nadzieją i oczekiwania na przyjście Pana, które nikogo z nas nie ominie. Jest to trudna nauka czekania - umiejętności niemodnej a niezwykle wartościowej i unikatowej w dzisiejszym, rozpędzonym świecie.

I, choć sama od kilku lat nie mam możliwości uczestniczyć w roratach, za ten czas mobilizacji jestem Kościołowi niezwykle wdzięczna.

Wanda Mokrzycka

Zmarł o. Łucjan Królikowski OFM Conv, który uratował 150 sierot

2019-10-12 19:32

Dr Małgorzata Brykczyńska

W piątek rano 11 pażdziernika 2019, w Enfield, CT (USA) zmarł o. Łucjan Królikowski OFM Conf, autor książki Skradzione Dziecinstwo i Pamiętnik Sybiraka i Tułacza. Odznaczony najwyższymi orderami Polski, (ostatnio z okazji 100 rocznicy urodzin Prezydent RP przyznał mu order Orła Białego), Harcmistrz, i wielki franciszkanin, który przed miesiącem obchodził 100 urodziny w Chicopee, MA. Na uroczystość zjechali się ludzie z całego świata, włącznie z sierotami z Tengeru których uratował, ich rodzinami i inni “Afrykańczycy”.

Marie Romanagno

Ks Łucjan był seniorem franciszkanów (najstarszy żyjący franciszkanin) i ostatni który jeszcze odbył nowicjat u Św Maksymiliana Kolbe. Ojciec Łucjan zmarł w powszechnej opinii świętości. Wielki człowiek, polak, kapłan.

Łucjan Królikowski urodził się 7 września 1919 r. Do zakonu franciszkanów wstąpił w Niepokalanowie. W 1939 r. udał się na studia do Lwowa, ale już rok później został aresztowany przez NKWD i wywieziony na Syberię. Wolność przyniósł mu układ Sikorski-Majski z 1941 r., który gwarantował „amnestię” dla Polaków. Ojciec Łucjan z trudem przedostał się do Buzułuku, gdzie stacjonował sztab Armii Andersa. Wraz z nią przemierzył Kazachstan, Uzbekistan i Kirgizję. Później ukończył szkołę podchorążych i dotarł do Persji i Iraku.

Nadal jednak chciał być zakonnikiem, nie żołnierzem. Wiosną 1943 r. dotarł do Bejrutu, gdzie rozpoczął studia teologiczne. Ukończył je i otrzymał święcenia kapłańskie. W czerwcu 1947 r. wypłynął do Afryki Równikowej, gdzie podjął pracę wśród polskich dzieci w Tengerze (przebywały tam dzieci z matkami oraz sieroty, które NKWD wywiozło na Sybir – te, które ocalały, zostały uratowane przez Armię Andersa). Po okropieństwach Syberii małym tułaczom osiedle położone niedaleko równika wydawało się rajem.

Szczęście nie trwało jednak długo. Kiedy w 1949 r. Międzynarodowa Organizacja Uchodźców postanowiła zlikwidować polskie obozy w Afryce, a dzieci odesłać do komunistycznej Polski, o. Łucjan zdecydował, by wraz z nimi wyemigrować do Kanady. Na początku czerwca 1949 r. prawie 150 polskich sierot wyruszyło z Afryki.

W Kanadzie o. Łucjan był prawnym opiekunem dzieci, zajmował się także ich edukacją i wychowaniem. Tymczasem w Polsce komuniści wpadli w szał. Do próby odzyskania sierot chciano wykorzystać nawet ONZ. Na próżno – dzieci o. Łucjana były już wolne.

Można zadać sobie pytanie: Skąd ta chęć bezinteresownej pomocy? Sam o. Łucjan udzielał najlepszej odpowiedzi: „Życie człowieka jest grą, sztuką, realizacją Boskiego utworu, który nosi tytuł: miłość. Ona jest tak wpleciona w życie, że stanowi pobudkę ludzkich myśli, słów, czynów i działań. Miłość, która nie skrzywdzi biednego, bezbronnego jak dziecko, nie zerwie kwiatka, by go za chwilę podeptać, ani nie zgładzi psa czy kota”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Frankfurt n. Odrą: Pierwsza Ekumeniczna Konsultacja Biskupów nad Odrą i Nysą

2019-10-16 00:00

Kamil Krasowski

We Frankfurcie nad Odrą 15 października podczas "Pierwszej Ekumenicznej Konsultacji Biskupów nad Odrą i Nysą" spotkali się hierarchowie z diecezji i kościołów z polsko-niemieckiego pogranicza. Wspólne nabożeństwo ekumeniczne było także okazją do świętowania jubileuszu 25-lecia Europejskiego Centrum Ekumenicznego (OeC) we Frankfurcie nad Odrą.

Karolina Krasowska
Wspólne polsko-niemieckie nabożeństwo ekumeniczne w Kościele Pokoju we Frankfurcie nad Odrą

W konsultacjach stronę polską reprezentowali prymas senior, emerytowany arcybiskup gnieźnieński Henryk Muszyński, arcybiskup szczecińsko-kamieński Andrzej Dzięga, biskup diecezji świdnickiej Ignacy Dec, biskup pomocniczy wrocławski Andrzej Siemieniewski oraz biskup diecezji wrocławskiej Kościoła Ewangelicko-Augsburskiego w Polsce Waldemar Pytel i ewangelicki biskup wojskowy Mirosław Wola.

Zobacz zdjęcia: Polsko-niemieckie nabożeństwo ekumeniczne w Kościele Pokoju we Frankfurcie nad Odrą.

Stronę niemiecką reprezentowali m.in. arcybiskup Berlina Heiner Koch, biskup diecezji Görlitz Wolfgang Ipolt, superintendentka Kościoła luterańskiego Saksonii Antje Pech oraz ks. Georg Langosch z Kościoła prawosławnego we Frankfurcie nad Odrą.

W wspólnym polsko-niemieckim nabożeństwie ekumenicznym, które odbyło się w Kościele Pokoju we Frankfurcie nad Odrą uczestniczyli także ks. Rafał Mocny z Katolickiego Centrum Studenckiego w Słubicach, ks. Tadeusz Kuźmicki z Wyższego Seminarium Duchownego w Paradyżu, referent ds. ekumenizmu w diecezji zielonogórsko-gorzowskiej oraz proboszcz parafii katedralnej w Gorzowie ks. prał. Zbigniew Kobus. Z kolei ze strony niemieckiej w nabożeństwie uczestniczyli znani w diecezji zielonogórsko gorzowskiej superintendent Frank Schürer-Behrmann z Frankfurtu nad Odrą, Christoph Bruckhoff – emerytowany superintendent ewangelickiego Kościoła Oderland-Spree czy ks. Justus Werdin z Kościoła ewangelickiego w Berlinie.

Co powiedzieli polscy i niemieccy biskupi przeczytacie w wydaniu drukowanym Niedzieli.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem