Człowieka dotykają różne cierpienia i niedogodności. Każdy w swoim życiu dźwiga krzyż. Może to być: samotność, niezrozumienie, cierpienie na skutek choroby czy podeszłego wieku. Kard. Franciszek Tomaszek, arcybiskup Pragi, powiedział: „Ten, kto pracuje dla królestwa Bożego, czyni dużo, kto się modli za królestwo Boże, czyni więcej, kto cierpi dla królestwa Bożego, czyni wszystko”. Jan Paweł II ludzi chorych i cierpiących nazywa skarbem Kościoła, bo oni mogą wyprosić najwięcej łask. Sam także dźwiga dzisiaj krzyż choroby i cierpienia.
11 lutego, we wspomnienie Najświętszej Maryi Panny z Lourdes, w całym Kościele przeżywamy Światowy Dzień Chorego. W modlitwach pamiętamy o ludziach chorych i cierpiących. W bieżącym roku w tym dniu w parafii pw. św. Maksymiliana Marii Kolbego w Toruniu biskup toruński Andrzej Suski sprawował Eucharystię w intencji chorych i cierpiących oraz udzielił sakramentu chorych. W homilii Biskup Andrzej powiedział, że wszyscy musimy uświadomić sobie, że w naszych cierpieniach nie jesteśmy sami, i że „złoto oczyszcza się w ogniu, a człowiek doskonali w cierpieniu”. Chrystus uczy nas przyjmować cierpienie w duchu poddania woli Bożej. Przykuci do krzyża cierpienia, nie jesteśmy sami. Jest z nami Chrystus i Jego Matka.
Nie zawsze wiemy, dokąd prowadzi nas życie. Maryja w chwili Zwiastowania również nie znała całej przyszłości. Wiedziała tylko, komu może zaufać. Jeśli stoisz przed ważną decyzją, weź dziś Różaniec i zrób z Nią pierwszy krok.
W październiku mamy dla Ciebie 31 powodów, żeby wziąć Różaniec do ręki. Każdego dnia – jeden powód, jedna tajemnica, jedna intencja.
Przy pierwszym „Zdrowaś Maryjo” jeszcze wiemy, po co się modlimy. Przy drugim przypominamy sobie, że mieliśmy odpisać na wiadomość. Przy trzecim myślimy o jutrze. Przy czwartym wraca rozmowa sprzed kilku dni. Przy piątym zastanawiamy się, czy o czymś ważnym nie zapomnieliśmy. I nagle orientujemy się, że właśnie skończyliśmy dziesiątkę. Chyba wielu z nas zna ten moment.
Bierzemy różaniec do ręki. Siadamy albo wychodzimy na spacer. Chcemy się pomodlić. Naprawdę chcemy. Przez chwilę jesteśmy skupieni, a potem myśli zaczynają biec w zupełnie inną stronę. Praca, zakupy, wiadomość, na którą wciąż nie odpisaliśmy. Ktoś, kto nas zranił. Ktoś, za kim tęsknimy. Sprawa, którą odkładamy od kilku tygodni. Coś, co wydarzyło się dzisiaj. Coś, co może wydarzyć się jutro. Czasem można odnieść wrażenie, że właśnie podczas różańca przypominamy sobie o wszystkim. I wtedy pojawia się myśl: „Przecież ja się w ogóle nie modlę”. Ale może nie do końca tak jest.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.