Reklama

Nowe szkoły w Ząbkach

Niedziela warszawska 43/2001

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Dwie nowe szkoły w Ząbkach poświęcił 9 października bp Kazimierz Romaniuk. W budynkach przy ul. Powstańców oraz Batorego rozpoczęło w tym roku naukę ponad 500 uczniów.

Przy ul. Powstańców, w południowej części Ząbek, powstało niedawno wielkie osiedle mieszkaniowe. Jeszcze kilka lat temu tamtejsze tereny przypominały raczej krajobraz wiejski niż miejski. Obecnie do nowo wybudowanych bloków sprowadza się coraz więcej mieszkańców, głównie młodych rodzin. Rok temu rozpoczęła działalność parafia pw. Zesłania Ducha Świętego. Na razie wierni gromadzą się w niewielkiej kaplicy, docelowo zaplanowana jest budowa kościoła.

Od tego roku, w kompleksie bloków przy ul. Powstańców działa filia Szkoły Podstawowej nr 1 im. Franciszka Kleberga. Pomieszczenia zostały przejęte przez władze gminne od firmy, która budowała osiedle. 3 września br. uroczyście rozpoczęto rok szkolny. Do szkoły uczęszcza około setka dzieci, głównie mieszkających w okolicznych blokach. W filii są tylko cztery oddziały. Przez cały dzień funkcjonuje świetlica.

9 października sale lekcyjne, oraz krzyże, które w nich zawieszono, poświęcił bp Kazimierz Romaniuk. Dzieciom zwrócił uwagę na konieczność pilnej i wytrwałej nauki. - Żebyście nie uważały, że jak szkoła jest już poświęcona, to nie trzeba się uczyć - stwierdził Ksiądz Biskup. - Ale z mocą Bożą na pewno będzie łatwiej - odrzekła dyrektor szkoły Bożena Truszkowska dziękując Biskupowi za poświęcenie pomieszczeń.

Tego dnia bp Romaniuk poświęcił jeszcze jedną szkołę, w innej części Ząbek, przy ul. Batorego. Powstało tam nowe gimnazjum. Zanim jednak odbyły się uroczystości w gmachu szkoły, uczniowie, nauczyciele oraz zaproszeni goście zebrali się w kościele Miłosierdzia Bożego. Odprawiono uroczystą Mszę św. pod przewodnictwem bp. Romaniuka.

W homilii Ordynariusz warszawsko-praski zauważył, że do wychowania i kształcenia człowieka uprawnione są trzy instytucje: rodzina, szkoła i Kościół. Mają one nie tylko prawo, ale także obowiązek zajęcia się człowiekiem, który z dziecka ludzkiego ma się stawać coraz bardziej dzieckiem Bożym. - Pierwszy obowiązek tego rodzaju spoczywa na chrześcijańskich rodzicach. Nikt ich w tym nie może i nie ma prawa zastępować. Mamy już na szczęście za sobą próby, kiedy to państwo chciało zmonopolizowć dzieło wychowania i kształcenia młodych ludzi - mówił bp Romaniuk.

Kaznodzieja zwrócił także uwagę, że oprócz rodziny obowiązek kształcenia i wychowania młodych pokoleń spoczywa na państwie, które działa poprzez szkoły. - Nauczającym w naszych szkołach - podkreślał Biskup warszawsko-praski - przypomnieć należy, że ich obowiązkiem jest nie tylko dostarczenie odpowiedniej porcji wiedzy potrzebnej do samodzielnego życia. Ich posłannictwem jest również wychowywanie młodych ludzi i szkoła nie powinna zapominać o tej powinności. Natomiast Kościół, który również ma obowiązek czuwania nad procesem wychowania i kształcenia człowieka, nie zamierza wyręczać rodziny i szkoły w przygotowaniu młodych ludzi do samodzielnego życia. - Rola Kościoła sprowadza się do tego, aby przypominać, że ten trudny proces ma się odbywać według wskazań Dekalogu - konkludował bp Romaniuk.

Po Mszy św. odbyła się uroczystość poświęcenia Publicznego Gimnazjum nr 2 przy ul. Batorego 37. Zaproszonych gości powitała dyrektor szkoły Halina Wielądek. Na uroczystość, oprócz Ordynariusza diecezji, przybyli m.in.: mazowiecki kurator oświaty Helena Szczekowska, władze samorządowe na czele z burmistrzem Ząbek Jerzym Boksznajderem, proboszcz parafii Miłosierdzia Bożego ks. Władysław Trojanowski, posłowie, nauczyciele i uczniowie z całego miasta. Dyrektor Wielądek przypomniała, że 1 września 1999 r. uległa zmianie struktura szkolnictwa. Zmiana struktur w szkolnictwie spowodowała konieczność powołania do życia gimnazjum w Ząbkach. Instytucja ta od września 1999 r. istniała wspólnie ze Szkołą Podstawową nr 2 im. Jana Kochanowskiego. Jednak mury tej szkoły nie mogły rozrastać się proporcjonalnie do liczby gimnazjalistów, o czym wiedziały władze miasta. Radni zdecydowali więc o wzniesieniu budynku gimnazjum. Powstał przestronny, funkcjonalny, bardzo piękny gmach, chyba najpiękniejszy w Ząbkach. Oddano go do użytku 1 września br. Służy 428 uczniom oraz 36-osobowej kadrze nauczycielskiej.

Szkoła nie jest jeszcze całkowicie wykończona. - Odczuwamy brak sali gimnastycznej, sprzętu sportowego, audiowizualnego, biblioteki i sali komputerowej. Nie myślimy jednak o tym, czego nam brak, ale jak wykorzystać to, co mamy - podkreślała dyrektor Wielądek. Dodała także, że trwa budowa drugiej części budynku. Ma się w niej znaleźć sześć sal lekcyjnych, 2 gabinety, kompleks biblioteczny oraz sportowy.

Funkcjonujące obecnie sale lekcyjne poświęcił bp Romaniuk. Święcąc krzyże do sal lekcyjnych Ksiądz Biskup zauważył, że krzyż dla ludzi wierzących nie jest symbolem porażki, ale zapowiedzią zmartwychwstania. Na koniec bp Romaniuk wmurował akt erekcyjny pod budowę nowego kompleksu szkoły.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2001-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Święty Anzelm z Canterbury

Niedziela Ogólnopolska 40/2009, str. 4-5

[ TEMATY ]

św. Anzelm

pl.wikipedia.org

Święty Anzelm z Canterbury

Święty Anzelm z Canterbury
Drodzy Bracia i Siostry! W Rzymie na Awentynie znajduje się opactwo benedyktyńskie św. Anzelma. Jako siedziba Instytutu Studiów Wyższych oraz opactwa prymasa benedyktynów skonfederowanych, stanowi ono miejsce, które łączy w sobie modlitwę, naukę i zarządzanie, czyli te trzy płaszczyzny aktywności, które cechują życie Świętego, któremu opactwo jest dedykowane: Anzelmowi z Aosty, którego 900. rocznica śmierci przypada w tym roku. Liczne inicjatywy, podjęte zwłaszcza przez diecezję Aosty z okazji tej rocznicy, ukazały zainteresowanie, które nadal budzi ten średniowieczny myśliciel. Jest on znany również jako Anzelm z Bec i Anzelm z Canterbury, ponieważ związany był w tymi miastami. Kim jest ta osobistość, z którą trzy miejsca, oddalone od siebie i znajdujące się w trzech różnych krajach - we Włoszech, we Francji i w Anglii - czują się szczególnie związane? To mnich o intensywnym życiu duchowym, znakomity wychowawca młodzieży, teolog o niezwykłych zdolnościach spekulatywnych, mądry zarządca i niezłomny obrońca „libertas Ecclesiae” - wolności Kościoła. Anzelm jest jedną z wybitnych osobowości średniowiecza, potrafił połączyć wszystkie te przymioty dzięki głębokiemu doświadczeniu mistycznemu, które zawsze kierowało jego myślą i działalnością. Św. Anzelm urodził się w 1033 r. (lub na początku 1034 r.) w Aoście jako pierworodny syn znamienitej rodziny. Jego ojciec był człowiekiem szorstkim, oddającym się rozkoszom życia i trwoniącym swój majątek; matka zaś to kobieta szlachetnych obyczajów i głębokiej pobożności (por. Eadmero, „Vita s. Anselmi”, PL 159, col. 49). To matka zajęła się wczesną humanistyczną i religijną formacją syna, którego następnie powierzyła benedyktynom z przeoratu w Aoście. Anzelm, który jako dziecko - jak opowiada jego biograf - wyobrażał sobie, że dobry Bóg zamieszkuje wysokie, ośnieżone szczyty Alp, miał pewnej nocy sen, że wysłano go do tego wspaniałego królestwa samego Boga, który długo i serdecznie z nim rozmawiał, po czym poczęstował go „śnieżnobiałym chlebem” (tamże, col. 51). Sen ten pozostawił w nim przekonanie, że został powołany do wypełnienia szczytnej misji. Gdy miał piętnaście lat, poprosił o przyjęcie do Zakonu Benedyktynów, ojciec jednak całą swoją władzą sprzeciwił się temu i nie ustąpił nawet wtedy, gdy ciężko chory syn, czując, że koniec jest bliski, błagał o zakonny habit jako ostatnią pociechę. Anzelm powrócił do zdrowia, a potem, po przedwczesnej śmierci matki, przeżywał czas moralnego zagubienia: zaniedbał naukę i porwany ziemską namiętnością, stał się głuchy na napomnienia Boga. Porzucił dom i zaczął włóczęgę po Francji w poszukiwaniu nowych przeżyć. Trzy lata później, gdy dotarł do Normandii, udał się do opactwa Benedyktynów w Bec, przyciągnięty sławą Lanfranka z Pawii, przeora klasztoru. Było to dla niego spotkanie opatrznościowe i decydujące o dalszym jego życiu. Anzelm z zapałem podjął studia pod kierunkiem Lanfranka i w krótkim czasie stał się nie tylko ulubionym uczniem, ale również powiernikiem mistrza. Zapłonęło w nim na nowo jego powołanie zakonne i - po starannym rozważeniu - w wieku 27 lat wstąpił do zakonu i przyjął święcenia kapłańskie. Asceza i studium otworzyły przed nim nowe horyzonty, pozwalając mu odkryć na nowo, i to w znacznie większym stopniu, tę zażyłość z Bogiem, jaką miał jeszcze jako dziecko. Gdy w 1063 r. Lanfrank został opatem w Caen, Anzelm, po trzech zaledwie latach życia monastycznego, mianowany został przeorem klasztoru w Bec i mistrzem klauzurowej szkoły, wykazując się zdolnościami wychowawczymi. Nie lubił metod autorytarnych, porównywał młodych ludzi do małych roślin, które rosną lepiej, kiedy nie są zamknięte w pomieszczeniach, i pozostawiał im „zdrową” swobodę. Był bardzo wymagający wobec samego siebie i wobec innych, gdy chodziło o przestrzeganie wymogów życia monastycznego, lecz zamiast narzucać dyscyplinę, stosował perswazję. Po śmierci opata Erluina, założyciela opactwa w Bec, w lutym 1079 r. Anzelm wybrany został jednogłośnie na jego następcę. Tymczasem wielu mnichów wezwano do Canterbury, by zanieść braciom zza kanału La Manche odnowę, jaka dokonywała się na kontynencie. To dzieło spotkało się z dobrym przyjęciem do tego stopnia, że Lanfrank z Pawii, opat Caen, został nowym arcybiskupem Canterbury i poprosił Anzelma o pozostanie z nim na jakiś czas, aby uczyć mnichów i pomóc mu w trudnej sytuacji, w jakiej znalazła się jego wspólnota kościelna po najeździe Normanów. Pobyt Anzelma okazał się bardzo owocny, zaskarbił on sobie sympatię i szacunek tak, iż po śmierci Lanfranka wybrano go na jego następcę na stolicy arcybiskupiej w Canterbury. Sakrę biskupią przyjął uroczyście w grudniu 1093 r. Anzelm przystąpił od razu energicznie do walki o wolność Kościoła, odważnie domagając się niezależności władzy duchowej od władzy doczesnej. Bronił Kościoła przed bezprawną ingerencją władz politycznych, przede wszystkim królów Wilhelma Rudego i Henryka I, zachętę i poparcie znajdując u papieża, któremu okazywał zawsze śmiałe i serdeczne oddanie. Wierność tę przypłacił w 1103 r. nawet goryczą wygnania ze swej stolicy w Canterbury. Dopiero w 1106 r., gdy król Henryk I wyrzekł się roszczeń udzielania kościelnej inwestytury oraz ściągania podatków kościelnych i konfiskaty mienia Kościoła, Anzelm mógł powrócić do Anglii, radośnie witany przez duchowieństwo i lud. Tak szczęśliwie zakończyła się walka, jaką stoczył orężem wytrwałości, dumy i dobroci. Ten Święty Arcybiskup, który budził wokół siebie podziw, gdziekolwiek się udał, ostatnie lata swego życia poświęcił przede wszystkim moralnej formacji duchowieństwa i intelektualnym badaniom zagadnień teologicznych. Zmarł 21 kwietnia 1109 r., słuchając słów Ewangelii czytanej tego dnia podczas Mszy św.: „Wyście wytrwali przy Mnie w moich przeciwnościach. Dlatego i Ja przekazuję wam królestwo, jak Mnie przekazał je mój Ojciec: abyście w królestwie moim jedli i pili przy moim stole” (Łk 22, 28-30). W ten sposób spełnił się sen o tej tajemniczej uczcie, który w dzieciństwie miał na samym początku swej drogi duchowej. Jezus, który zaprosił go, by siadł przy Jego stole, przyjął św. Anzelma po śmierci do wiecznego królestwa Ojca. „Błagam Cię, Boże, obym mógł Cię poznać, obym Cię kochał, bym mógł się Tobą radować. A jeżeli nie mogę w całej pełni w tym życiu, niech przynajmniej stale postępuję naprzód, aż nadejdzie to w pełni” („Proslogion”, rozdz. 14). Modlitwa ta pozwala zrozumieć mistyczną duszę tego wielkiego Świętego okresu średniowiecza, twórcy teologii scholastycznej, któremu tradycja chrześcijańska przyznała tytuł „Doctor Magnificus”, ponieważ żywił gorące pragnienie zgłębiania tajemnic Bożych, z pełną świadomością jednak, że droga poszukiwania Boga nigdy się nie kończy, przynajmniej na tej ziemi. Jasność i logiczny rygoryzm jego myśli zawsze miały na celu „wzniesienie duszy do kontemplacji Boga” (tamże, „Proemium”). Stwierdził on wyraźnie, że ten, kto chce uprawiać teologię, nie może liczyć jedynie na swą inteligencję, ale musi pielęgnować jednocześnie głębokie przeżywanie wiary. Działalność teologa, według św. Anzelma, rozwija się więc w trzech etapach: wiara - bezinteresowny dar od Boga, który należy przyjąć z pokorą; doświadczenie - które polega na wcieleniu słowa Bożego we własnym codziennym życiu; wreszcie prawdziwe poznanie - które nigdy nie jest owocem ascetycznego rozumowania, lecz kontemplatywną intuicją. Jak najbardziej aktualne pozostają także dziś w tej materii, dla zdrowych badań teologicznych i dla każdego, kto chciałby zgłębić prawdę wiary, jego słynne słowa: „Nie próbuję, Panie, przeniknąć Twojej głębi, gdyż w żadnym razie nie przyrównuję do niej mego intelektu; pragnę jednak, przynajmniej do pewnego stopnia, zrozumieć Twoją prawdę, w którą wierzy i którą kocha moje serce. Nie staram się bowiem zrozumieć, abym uwierzył, ale wierzę, bym zrozumiał” (tamże, 1). Drodzy Bracia i Siostry, miłość do prawdy i nieustanne pragnienie Boga, które naznaczyły całe życie św. Anzelma, niech będą dla każdego chrześcijanina bodźcem do niezmordowanego poszukiwania coraz głębszej jedności z Chrystusem - Drogą, Prawdą i Życiem. Oprócz tego gorliwość, pełen odwagi zapał, który wyróżniał jego pasterską działalność i który przysporzył mu czasem niezrozumienia, goryczy, a nawet wygnania, niech będzie zachętą dla pasterzy, osób konsekrowanych i wszystkich wiernych, by kochać Kościół Chrystusowy, modlić się, pracować i cierpieć dla niego, nie porzucając go nigdy ani nie zdradzając. Niechaj wyjedna nam tę łaskę Dziewica Matka Boża, do której św. Anzelm żywił czułe i synowskie nabożeństwo. „Maryjo, Ciebie serce moje chce miłować - pisze św. Anzelm - Ciebie język mój pragnie żarliwie sławić”.
CZYTAJ DALEJ

„Maryja. Matka Papieża” przyciąga tłumy!

2026-04-21 08:05

[ TEMATY ]

"Maryja. Matka Papieża"

Mat.prasowy

„Maryja. Matka Papieża” w reżyserii Jana Sobierajskiego obejrzało już 17 tysięcy widzów. Film zajął 5. miejsce w polskim box office i jest obecny w około 190 kinach w całym kraju. Produkcja staje się jednym z najważniejszych wydarzeń kina religijnego w Polsce w tym roku.

Po sukcesie „Najświętszego Serca”, które przyciągnęło ponad 260 tysięcy widzów, to kolejny tytuł pokazujący rosnące zainteresowanie kinem o tematyce duchowej. Premiera filmu odbyła się 17 kwietnia.
CZYTAJ DALEJ

Ks. Michał Olszewski rozważa kroki prawne przeciwko Donaldowi Tuskowi

2026-04-21 22:11

[ TEMATY ]

Ks. Michał Olszewski

Donald Tusk

Księża Sercanie

Ks. Michał Olszewski. Zdjęcie archiwalne

Ks. Michał Olszewski. Zdjęcie archiwalne

Obrońcy ks. Michała Olszewskiego szykują pozwy przeciwko premierowi. To reakcja na publiczne oskarżenia, jakie Donald Tusk kierował w stronę kapłana. Twierdził, że środki na jego obronę pochodzą z giełdy kryptowalut i przeszły przez organizacje o charakterze politycznym.

– 450 tys. zł wpłacono Fundacji Instytut Polski Suwerennej Zbigniewa Ziobro. Część z tych środków przeznaczono na prawników obrońców Dariusza Mateckiego i księdza Michała Olszewskiego – stwierdził szef rządu.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję