Reklama

20-lecie parafii pw. św. Józefa w Nowej Soli

Sukcesy św. Józefa

17 grudnia 2004 r. parafia pw. św. Józefa Rzemieślnika w Nowej Soli obchodziła 20-lecie istnienia.
Z tej okazji z proboszczem - księdzem kanonikiem Józefem Kocołem o historii parafii, trudach i radościach związanych z jej budowaniem rozmawia Agnieszka Dębska

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Agnieszka Dębska: - Jakie były początki istnienia parafii?

Ks. kan. Józef Kocoł: - Początek parafii jest ściśle związany z osobą sługi Bożego bp. Wilhelma Pluty. To ten świątobliwy i zatroskany pasterz w grudniu 1983 r. poświęcił kaplicę, a rok później - 16 grudnia 1984 r. osobiście ogłosił erygowanie parafii, sprawując w godzinach wieczornych Mszę św. w istniejącej kaplicy. W dniu następnym ustanowił mnie proboszczem nowej parafii, przydzielając jednocześnie do pomocy wikariusza w osobie ks. Ryszarda Fido.

- Jak wygląda życie parafii? Ile jest wspólnot, a ilu powołanych?

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

- Kiedyś jeden z moich dawnych proboszczów mówił, że przeciwko VIII przykazaniu są cztery grzechy: kłamstwo, obmowa, oszczerstwo i statystyka. Dlatego nie lubię statystyk, ale - jeżeli już pani pyta - odpowiem ogólnie. Wszystkich wspólnot i grup duszpasterskich jest w parafii dziewiętnaście. Jeśli zaś chodzi o powołania, to w ciągu tych 20 lat parafia dała Kościołowi dziewięciu kapłanów: sześciu diecezjalnych i trzech zakonnych, a w seminarium na dzień dzisiejszy jest dwóch kleryków i jeden diakon. W zgromadzeniu żeńskim jest pięć sióstr zakonnych i jedna nowicjuszka.

- Jakie znane osobistości są wpisane w życie parafii?

Reklama

- Pierwszą „osobistością” wprowadzoną do nowo wybudowanego kościoła była Matka Boża w Obrazie Jasnogórskim. Miało to miejsce w lipcu 1992 r. W Starym Testamencie obowiązkiem mężczyzny było wybudować dom, by po zaślubinach wprowadzić do niego swoją oblubienicę. Św. Józef - patron parafii swoją Oblubienicę wprowadził do tego centralnego domu parafii. Od tego momentu nawiedzenia rozpoczęło się „wprowadzenie” liturgii w nowym kościele. Pamiętam jak dziś, gdy na kilkanaście dni przed nawiedzeniem bp Paweł Socha odwiedził naszą budowę z gościem z Francji, powiedziałem mu, że nie będzie Mszy św. polowej na powitanie obrazu - co było zalecone przez Kurię - lecz odbędzie się ona w murach kościoła. Wtedy Biskup Paweł odpowiedział: „Księże Józefie, to jest bardzo dobra myśl, niech wierni poczują się wspólnotą w swoim kościele”. W życie parafii wpisali się wszyscy biskupi naszej diecezji, poczynając od wspomnianego już Biskupa Wilhelma, aż do celebransa uroczystego poświęcenia świątyni - biskupa diecezjalnego Adama Dyczkowskiego. Parafię naszą odwiedzili też: śp. abp Jerzy Ablewicz - biskup tarnowski, biskup bielsko-żywiecki Jan Zimniak, przeor Jasnej Góry - o. Marian Lubelski, ks. inf. Mieczysław Marszalik, oficjał Sądu Kościelnego diecezji tarnowskiej - ks. inf. Władysław Kostrzewa, Czesław Grabowski - dyrektor Filharmonii Zielonogórskiej z całym zespołem, senator RP Walerian Piotrowski i wiele innych osób z kraju i zagranicy. Wielu księży misjonarzy zza wschodniej granicy, z Afryki i z Ameryki Południowej.

- Jak pogodził Ksiądz rolę budowniczego kościoła z duszpasterzowaniem?

- Całkiem normalnie. Posługę duszpasterską w kościele, katechizację i posługę kapelana w szpitalu uważałem za realizację swojego kapłańskiego powołania, a rolę budowniczego jako pewnego rodzaju hobby czy też życiową przygodę. Stąd też ani jedno, ani drugie zadanie nie było dla mnie ciężarem, ale jedynie źródłem radości.

- Czy ma Ksiądz Proboszcz jakieś marzenia związane z parafią?

- Po pierwsze, aby ciągnąca się niemal od samego początku nić powołań kapłańskich i zakonnych nie przerwała się. Po drugie, aby można było z racji Roku Eucharystii zainicjować wieczystą adorację Najświętszego Sakramentu. A po trzecie, aby rozwinąć kult Miłosierdzia Bożego. Ważne są wszystkie diecezjalne inicjatywy, ale często są one tylko „akcyjne”, a ja myślę o czymś trwałym i głęboko zakorzenionym w tradycji Kościoła.

- Co uważa Ksiądz Kanonik za sukces, a co za porażkę?

- Jeżeli na wszystko patrzy się przez pryzmat Bożej Opatrzności, to nie ma ani sukcesu, ani porażki, bo wszystko jest darem Bożym. Za pierwszy dar uznaję to, że sługa Boży bp Pluta nie pytał mnie, czy podejmę się dzieła budowy ośrodka parafialnego, tylko z właściwą sobie serdecznością skierował do mnie list oznajmujący swoją wolę. Uważam to za dar, bo gdyby mnie pytał, to zapewne bym odmówił. Nie z nieposłuszeństwa, ale z bojaźni. A wracając bezpośrednio do pytania, to w tych 20 latach sukcesy niech ocenia Pan Bóg i ludzie. Ja starałem się spełnić powierzone mi zadanie, wkładając w to całą energię, talent, jakim mnie Bóg obdarzył, i wszystkie siły. Jeżeli były sukcesy, to były to sukcesy św. Józefa, którego w trudnych, czasem zdawałoby się beznadziejnych sprawach wzywałem na pomoc i on wyraźnie interweniował. Doświadczyłem tego wielokrotnie.

- Dziękuję za rozmowę.

2005-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Gdy wnuczek nie jest ochrzczony... Czy dziadkowie mogą ochrzcić dziecko?

2026-06-04 20:05

[ TEMATY ]

Chrzest święty

Adobe Stock

W pytaniu tym chodzi zapewne o sytuację, w której rodzice nie chcą ochrzcić swojego dziecka, natomiast chcą tego dziadkowie. To trudna sytuacja. Zmiany, które obecnie zachodzą w społeczeństwie będą prowadziły do tego, że takie sytuacje mogą zdarzać się coraz częściej. Chodzi tu o konflikt między bardzo ważnymi wartościami dotyczącymi wiary. Z jednej strony mamy troskę dziadków o zbawienia dziecka, o przekazanie wiary kolejnemu pokoleniu, natomiast z drugiej - prawo rodziców do wychowania swojego potomstwa według takich wartości, jakie dla nich są istotne.

Wiemy, że choć troska o zbawienie wszystkich ludzi spoczywa na każdym wiernym, szczególnie na członkach rodziny (więc również na babci i dziadku), to jednak w tym przypadku prawo Kościoła staje po stronie prawa rodziców. Kodeks Prawa Kanonicznego reguluje tę sprawę następująco: „do godziwego ochrzczenia dziecka wymaga się, aby zgodę na chrzest wyrazili rodzice lub przynajmniej jedno z nich albo ten, kto ich zgodnie z prawem zastępuje” (kan. 868, § 1). Nie ma więc tu miejsca dla innych osób, nawet tak blisko spokrewnionych jak dziadkowie.
CZYTAJ DALEJ

Papież mocno do niemieckich studentów: ta sama katolicka wiara, w Niemczech i na całym świecie

2026-06-05 20:45

[ TEMATY ]

Papież Leon XIV

niemieccy studenci

katolicka wiara

Vatican Media

Papież spotkał się ze studentami z Niemiec

Papież spotkał się ze studentami z Niemiec

Kulturowa misja chrześcijan polega na ukierunkowaniu społeczeństwa i historii ku szczytowi, którym jest życie skoncentrowane na Bogu – powiedział Papież do katolickich studentów z Niemiec. Przestrzegł przed kompromisami ze zmiennymi trendami i przedkładaniem indywidualnych preferencji nad Tradycję Kościoła. Odwołując się do nauczania, Benedykta XVI przypomniał o potrzebie uszanowania natury człowieka.

Leon XIV przyjął na audiencji członków niemieckich katolickich stowarzyszeń studenckich, które zorganizowały w Wiecznym Mieście swą wspólną konferencję. Po raz pierwszy, jak zauważył Papież, odbywa się ona poza granicami Niemiec.
CZYTAJ DALEJ

Zakazać lodów za czerwony pasek! Bo jeszcze ktoś odkryje, że praca przynosi owoce

2026-06-06 08:13

[ TEMATY ]

felieton

Andrzej Sosnowski

Adobe.Stock.pl

W krainie powszechnego dobrostanu, gdzie wszyscy mają być jednakowo szczęśliwi, pojawił się groźny przeciwnik: gałka lodów dla pilnego ucznia. Okazało się, że wanilia, czekolada i truskawka mogą stać się symbolem nierówności. Bo przecież w świecie, w którym coraz częściej mówi się wyłącznie o komforcie, braku presji i prawie do dobrego samopoczucia, coraz trudniej przypominać starą prawdę: wysiłek zasługuje na uznanie.

Przez lata wydawało się oczywiste, że człowiek, który podejmuje trud, może otrzymać nagrodę. Sportowiec medal, artysta owacje, naukowiec wyróżnienie, a uczeń – choćby symbolicznego „loda” za czerwony pasek. Prosta zasada, którą rozumiały pokolenia.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję