Reklama

Konflikty zbrojne

UNICEF: dżihadyści z Boko Haram uprowadzili ponad tysiąc dzieci w Nigerii

Ponad tysiąc dzieci zostało uprowadzonych od 2013 r. w Nigerii przez dżihadystów z Boko Haram - ogłosił Fundusz Narodów Zjednoczonych na Rzecz Dzieci (UNICEF) w czwartą rocznicę porwania 276 uczennic w Chibok, spośród których ponad sto nadal pozostaje w rękach islamistów. - Ta ataki na dzieci i szkoły są niepojęte - oświadczył Mohamed Malick Fall, kierujący UNICEF w Nigerii.

[ TEMATY ]

dzieci

terroryzm

Mikamatto/Foter/Creativ Commons Attribution 2.0 Generic (CC BY2.0)

Terrorystyczne działania Boko Haram, które chce ustanowić kalifat w północno-wschodniej Nigerii, spowodowały co najmniej 20 tys. ofiar śmiertelnych i zmusiły 2,6 mln ludzi do ucieczki ze swych domów.

Szczególnym celem ataków Boko Haram są szkoły, zwłaszcza te,w których program ma charakter świecki, gdyż nazwa ugrupowania w nigeryjskim języku hausa znaczy „zachodnia edukacja jest grzechem”. Jego bojownicy zabili już co najmniej 2295 nauczycieli i zniszczyli ponad 1400 szkół.

Reklama

Od czasu objęcia władzy w 2015 r. prezydent Muhammadu Buhari podejmuje działania zbrojne przeciwko Boko Haram, które choć osłabione po utracie części zajmowanych przez siebie terenów, nie przestało podejmować krwawych ataków przeciwko cywilom. Np. w lutym br. uprowadziło 111 uczennic w Dapchi. Większość z nich została wkrótce uwolniona.

2018-04-15 15:08

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Sudan Płd.: Kościół zaszokowany zabójstwem trojga dzieci

2020-08-07 17:20

[ TEMATY ]

dzieci

Sudan Południowy

morderstwo

Vatican News

„To zatrważająca wiadomość. Zjednoczmy się w modlitwie w tym momencie żałoby prosząc Boga o pokój i miłosierdzie dla naszego narodu” – powiedział bp Eduardo Hiboro Kussala na wieść o brutalnym zamordowaniu w Sudanie Południowym trojga dzieci. Trzy siostry: Lydia, Blessings i Nura Edward zostały znalezione w kałuży krwi w rodzinnym domu. Miały 9, 7 i 4 lata.

Według pierwszych ustaleń, ofiary były same w miejscu zamieszkania, ponieważ matka chwilowo znajdowała się na zewnątrz. Sprawcy zabójstwa nie są jeszcze znani. Brutalne zabójstwo wywołało szok. „Jestem głęboko zasmucony, ponieważ dzieci nie powinny być traktowane, jako nieprzyjaciele na tym świecie” – podkreślił abp Stephen Ameyu Martin Mulla. Zaapelował do władz o większą ochronę ludności, szczególnie kobiet i dzieci. Sudański hierarcha przypomniał, że życie jest cennym darem Boga i nikt nie ma prawa go odbierać.

Sytuacja w tym najmłodszym państwie świata jest wciąż bardzo trudna. Zainicjowany proces pokojowy nie przynosi oczekiwanych rezultatów. W kraju szerzy się przemoc.

CZYTAJ DALEJ

Węgry: Wypadek polskiego autokaru na autostradzie; zginęła 1 osoba, 34 ranne, w tym - kilka poważnie

2020-08-09 10:45

[ TEMATY ]

wypadek

wypadek

Węgry

Adobe Stock

Jedna osoba zginęła, a 34 zostały ranne, w tym - trzy ciężko, w wypadku polskiego autokaru, który zjechał z autostrady - podał w niedzielę rzecznik Krajowego Pogotowia Ratunkowego Pal Gyoerfi. Do wypadku doszło na autostradzie M5 koło miasta Kiskunfelegyhaza.

Dyżurna rzecznik komendy policji dla komitatu Bacs-Kiskun Adel Vincze-Messzi poinformowała, że w autobusie w chwili wypadku było 46 osób: dwóch kierowców i 44 pasażerów. Na miejscu zginął 35-letni mężczyzna, który znajdował się w przedniej części pojazdu.

Węgierskie służby ratownicze skierowały do akcji dwa helikoptery i 14 karetek pogotowia.

Stan trzech osób, które ucierpiały w wypadku - w tym 5-letniego dziecka, jest określany jako ciężki - podał węgierski kanał telewizyjny Hir TV.

Węgierskie służby ratownicze skierowały do akcji dwa helikoptery i 14 karetek pogotowia. Przyczyny wypadku nie są na razie znane - podała w swym komunikacie węgierska policja.

Do wypadku doszło na M5, która jest jedną z głównych magistrali komunikacyjnych kraju i prowadzi w kierunku przejścia na granicy z Serbią.

Ponad 30 tys. Kiskunfalegyhaza to miasto w środkowych Węgrzech, w komitacie Bacs-Kiskun, w środkowej części Międzyrzecza Dunaju i Cisy. (PAP)

PAP/EPA/Ferenc Donka

W związku z wypadkiem autokaru z naszymi turystami, z polecenia prezydenta Dudy jestem w kontakcie z ambasadą w Budapeszcie – poinformował w niedzielę szef gabinetu prezydenta RP Krzysztof Szczerski.

"Dziś o godz. 2.30 w okolicy miejscowości Kiskunfélegyháza (wym. Kiszuknfeleghaza) na południu Węgier doszło do wypadku autobusu wiozącego polskich turystów z Bułgarii do kraju. Jeden z pasażerów nie żyje, 34 osoby zostały ranne – w tym 3 z nich są w stanie ciężkim. Trwa akcja ratownicza, a przyczyny wypadku nie są na razie znane" - poinformowało w komunikacie Ministerstwo Spraw Zagranicznych.

Resort przekazał, że poszkodowani zostali objęci opieką polskich służb konsularnych. "Na miejscu zdarzenia znajduje się konsul honorowy, który w szpitalu pomaga lekarzom i policji w porozumiewaniu się z poszkodowanymi" - czytamy.

Konsul Honorowy w Segedynie Karol Biernacki poinformował w niedzielę w TVP Info, że wszystkie osoby, które ucierpiały w wypadku, zostały rozwiezione do pobliskich szpitali.

"Na ten moment wiemy tyle, że autokar wracał z Bułgarii do Polski. W godzinach rannych, kiedy wszyscy podróżujący spali, w pewnym momencie poczuli, że autobus zjeżdża z autostrady i się przewraca. Wiemy, że wszystkie osoby zostały błyskawicznie rozwiezione do pobliskich szpitali, niektóre do innych miast. Jedna osoba nie żyje - młody człowiek, który siedział z tyłu autokaru" - powiedział Biernacki. Jak dodał, najbardziej poszkodowani w wypadku zostali przewiezieni do kliniki uniwersyteckiej w Segedynie.

"Jestem z nimi tutaj. Bogu dzięki wszystko wskazuje na to, że prawie wszyscy są w stanie niezagrażającym im życiu. Jedna osoba będzie musiała się poddać operacji - ma strzaskane ramię. Jest dwójka dzieci (…) dziewczynka ma lekki wstrząs mózgu. Zostały wykonane wszelkie badania nowoczesną aparaturą, poddane były tomografii komputerowej, nie mają żadnych obrażeń wewnętrznych" - powiedział. Jak dodał, stan zdrowia osób dorosłych "jest zadawalający".

Rodziny poszkodowanych mogą uzyskać informacje pod numerem telefonu organizatora wyjazdu +48 602 300 750 oraz pod numerem 0036 305 333 036" - podało Ministerstwo Spraw Zagranicznych.

Resort przekazał, że organizator wypoczynku wysłał na Węgry transport zastępczy, dzięki któremu turyści, którzy nie odnieśli obrażeń, będą mogli wrócić do kraju.

CZYTAJ DALEJ

Prymas Polski: Bóg się nas nigdy nie wypiera

2020-08-09 14:52

[ TEMATY ]

prymas Polski

KEP

„Od chrztu świętego i w nas, jak na górze Tabor, rozbrzmiewa głos Ojca: Tyś jest mój syn umiłowany, Tyś jest moją umiłowaną córką. Odrodzeni jako dzieci Boże, jesteśmy nimi na zawsze! Bóg nigdy nie wypiera się swoich dzieci” – mówił w niedzielę w Jarząbkowie (archidiecezja gnieźnieńska) Prymas Polski abp Wojciech Polak.

Metropolita gnieźnieński przewodniczył uroczystościom odpustowym z okazji niedawnego święta Przemienienia Pańskiego. W homilii podkreślił, że nie było ono fantazją, magiczną sztuczką, czy pochwaleniem się przed uczniami obrazem nieba.

„Nie za wymyślonymi mitami postępowaliśmy wtedy” – powtórzył słowa św. Piotra Prymas dodając za papieżem Franciszkiem, że tam, na Górze Tabor uczniowie ujrzeli „człowieczeństwo Jezusa przejrzyste dla chwały Boga, który jest Miłością” i po tym doświadczeniu oni również schodzili z góry „z oczyma i sercem przemienionym”.

„Przemienienie Pańskie niewątpliwie przemieniło ich i umocniło” – podkreślił abp Polak.

„Nie uwolniło ich od późniejszych zmagań. Nie oszczędziło im trudnych doświadczeń. Nie odebrało im odpowiedzialności za podejmowane wybory i decyzje. To spotkanie pozwoliło im jednak zejść z góry i wyruszyć z Jezusem w dalszą drogę, czyniąc ze swego życia dar dla innych” – podkreślił abp Polak dodając, że to jest właśnie owocem coraz pełniejszego i konkretniejszego odkrywania Jezusa, także w naszym życiu.

Prymas przypomniał również, że od momentu chrztu św. my także jesteśmy przemienieni, i w nas bowiem – jak na Górze Tabor – rozbrzmiewa głos Ojca: Tyś jest mój syn umiłowany, Tyś jest moją umiłowaną córką.

„Odrodzeni jako dzieci Boże, jesteśmy nimi na zawsze! Bóg nigdy nie wypiera się swoich dzieci! Bóg się nas nigdy nie wypiera!” – zaznaczył abp Polak dodając, że odrodzenie w chrzcie świętym jest jednakże pierwszym krokiem, za którym trzeba postawić następne. Trzeba upodobnić się do Chrystusa działającego w Kościele, angażując się w Jego misję w świecie. To zaś zapewnia namaszczenie Duchem Świętym.

„Bierzmowanie konsekruje nas na świadków Chrystusa” – przypomniał Prymas zwracając się w sposób szczególnym do młodych, którym w czasie Mszy św. udzielił tego sakramentu.

„Duch Święty nas namaszcza, a to konkretnie sprawia, że otrzymujemy moc i bogactwo Jego darów” – kontynuował tłumacząc, że darów tych nie otrzymujemy jednak po to, aby je w sobie zatrzymać „jakby dusza była magazynem”. Otrzymuje je, by dzielić się i służyć innym.

„Nie wolno nam zamykać w klatce Ducha Świętego. Nie wolno – jak jeszcze mówi papież Franciszek – stawiać oporów Wiatrowi wiejącemu. To, co otrzymujemy w darze od Boga musi być dane innym, aby było owocne, a nie ukryte w ziemi z powodu lęków czy egoistycznych obaw” – podkreślił na koniec metropolita gnieźnieński.

Po Mszy św. odbyła się procesja eucharystyczna. Prymas Polski poświęcił też pomnik św. Jana Pawła II.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję