Reklama

XIV Dziecięcy Festiwal Piosenki religijnej we Wrocławiu

Kto śpiewa - ten dwa razy się modli

Muzyka od zawsze była ścieżką prowadzącą do zjednoczenia z Bogiem, swoistą „Ewangelią dla ludu”. Dziś też spełnia ważną rolę w ewangelizacji, szczególnie dzieci, gdyż to one są pełne entuzjazmu i ochoty do śpiewania Jezusowi. Właśnie dla dzieci, w tym roku już po raz 14, w salezjańskiej parafii pw. Chrystusa Króla we Wrocławiu, zorganizowano Dziecięcy Festiwal Piosenki Religijnej.

Niedziela dolnośląska 45/2004

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Początki były skromne: kilka zespołów z okolicznych parafii, śpiewających w niewielkiej auli w podziemiach kościoła, oszczędna dekoracja i drobne nagrody. Dziś, po czternastu latach, festiwal przybrał postać ogólnopolskiego (byli też goście z Niemiec czy Anglii), odbywa się w ogromnym kościele, bogato przystrojonym, a zwycięzcy otrzymują puchar przechodni.
W tym roku przyjechały schole, chóry i soliści z całej Polski. Wykonywali po dwa utwory i byli oceniani przez wykwalifikowane jury. Choć śpiewacy byli bardzo młodzi, reprezentowali wysoki poziom.
Każda schola miała wyznaczonego asystenta, który przez cały dzień opiekował się nią i pilnował, aby niczego jej nie brakowało. Tego zadania podjęła się młodzież parafialna, która ogromnie pragnęła, aby dzieci biorące udział w festiwalu miały jak najpiękniejsze wspomnienia.
Prawdziwą ucztą dla oczu był widok trzydziestu małych dziewczynek, ubranych w jednakowe stroje, wkładających w śpiew całe swoje malutkie serduszka. Mimo że występom towarzyszyła trema, która dorosłych zwykle paraliżuje, dzieci wychodziły odważnie przed widzów i wykonywały pieśni najlepiej, jak tylko potrafiły, zachowując się jak profesjonalni artyści. Mają w tym praktykę - wszystkie zespoły w swoich rodzinnych parafiach uświetniają niedzielne Eucharystie, przyczyniając się do ewangelizacji swoich rówieśników poprzez śpiew.
Każda impreza skupiająca dzieci i młodzież wokół Jezusa jest sposobem na pogłębienie ich wiary (nasz Festiwal kończy się uroczystą Eucharystią, ogłoszeniem wyników i koncertem laureatów), dlaczego więc nie organizować częściej takich spotkań? Zawsze problemem są finanse, jednak te kwestie pomagają rozwiązać dobrzy parafianie, którzy rozumieją wagę takich koncertów. Zawsze przynoszą ciasta i niewielkie kwoty pieniędzy, bez których organizacja festiwalu byłaby niemożliwa. Właśnie im za te datki należy się serdeczne „Bóg zapłać”!

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2004-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Ostatni romantyk nie zmieścił się w kadrze. O kinowej „Lalce” Macieja Kawalskiego

2026-10-06 12:30

[ TEMATY ]

film

felieton

Kino Świat

Kinowa „Lalka” Macieja Kawalskiego ma rozmach, piękne kostiumy i znakomitych aktorów. Zabrakło w niej jednak sceny, w której Prus zawarł być może swoje najważniejsze przesłanie: śmierci Ignacego Rzeckiego – ostatniego romantyka – i trzech łacińskich słów odnalezionych w jego kieszeni.

Podziel się cytatem W końcowym, powieściowym wątku „Lalki” Prusa doktor Szuman wypowiada do Ignacego Rzeckiego, wciąż czekającego na powrót Napoleona i Wokulskiego, znamienne słowa: „Romantycy muszą wyginąć, to darmo: dzisiejszy świat nie dla nich….Powszechna jawność sprawia to, że już nie wierzymy ani w anielskość kobiet, ani w możliwość ideałów. Kto tego nie rozumie, musi zginąć albo dobrowolnie sam ustąpić…”. Rzecki zostaje potem sam. Wkrótce umiera. W jego pokoju - z okrągłym stołem z czarnym kałamarzem, ćwierćwiekową pajęczyną i ćwierćwiekową firanką - gromadzą się dawni znajomi. Na koniec zostają tylko Szuman i Ochocki. „Przypatrz mu się pan - mówi doktor Szuman - ostatni to romantyk! Jak oni się wynoszą… Jak oni się wynoszą….”. Ochocki pochyla się, by ująć „zimną już rękę Rzeckiego”, gdy nagle w bocznej kieszeni zmarłego dostrzega list Węgiełka z nakreśloną strofą Horacego: Non omnis moriar (Nie wszystek umrę).
CZYTAJ DALEJ

Kto z Maryją rozważa, ten z Maryją przyzwala

[ TEMATY ]

Ks. Krzysztof Młotek

Glossa Marginalia

Joanna Popławska/Niedziela

Łukasz pokazuje Kościół w przeddzień Pięćdziesiątnicy i jest to obraz o zdumiewającej gęstości. Jedenastu wymienionych z imienia, „niewiasty”, Maryja, Matka Jezusa, i bracia Jego, w sali na górze, „trwali jednomyślnie na modlitwie”. Greckie homothymadon, jednomyślnie, jednym sercem, jest jednym z ulubionych słów Dziejów i opisuje wspólnotę, która oddycha razem. Imiesłów proskarterountes, trwali wytrwale, mówi o modlitwie jako o stanie. Kościół rodzi się z wieczernika modlitwy. Obecność Maryi jest tu wymieniona po raz ostatni w Nowym Testamencie, i miejsce tej ostatniej wzmianki jest znaczące. Pośrodku modlącego się Kościoła, w oczekiwaniu na Ducha. Ta, która poczęła z Ducha Świętego w Nazarecie, czuwa teraz przy poczęciu Kościoła z tego samego Ducha. Ojcowie lubili tę symetrię dwóch zwiastowań, nad Nią i nad Kościołem. Maryja niczemu w wieczerniku nie przewodniczy, a wszystko podtrzymuje. Jest pamięcią wydarzeń Jezusa pośród tych, którzy będą o Nim świadczyć. Wspomnienie Matki Bożej Różańcowej, ustanowione po bitwie pod Lepanto (1571), wskazuje właśnie na ten wieczernikowy wzór. Różaniec jest modlitwą trwania, powtarzalną jak oddech, maryjną w formie, chrystologiczną w treści, bo jego rytm nosi tajemnice życia Jezusa. Kto odmawia różaniec, robi dokładnie to, co Kościół w sali na górze. Trwa jednomyślnie na modlitwie „razem z Maryją, Matką Jezusa”, czekając na Ducha, który wciąż przychodzi.
CZYTAJ DALEJ

Prokuratura powołała kolejnych biegłych psychiatrów, którzy zbadają Ihora M.

2026-10-07 14:43

[ TEMATY ]

opactwo

atak

Jarosław

Adobe Stock

Prokuratura Okręgowa w Przemyślu powołała po raz trzeci biegłych psychiatrów do oceny stanu zdrowia Ihora M. podejrzanego o zabójstwo duchownego i usiłowanie zabójstwa czterech innych osób na terenie Klasztoru Sióstr Benedyktynek w Jarosławiu.

Jak przekazała rzecznik prasowa Prokuratury Okręgowej w Przemyślu Małgorzata Taciuch-Kurasiewicz, w minioną środę prokurator po raz trzeci powołał dwóch biegłych psychiatrów do oceny obecnego stanu zdrowia podejrzanego i możliwości wykonywania czynności procesowych z jego udziałem.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję