Przypadkowy człowiek zapytany na ulicy co znaczy: „dobrze żyć”, często odpowiada: „mieć pieniądze, nowy samochód, mieszkanie, najnowocześniejszy komputer, bo przecież jak przyjdzie rodzina
czy znajomi, trzeba się pokazać...”. A czy to naprawdę jest takie ważne? Czy rzeczy, które kosztują sporo pieniędzy, są miernikiem lepszego życia? Czy czynią z nas bardziej wartościowych ludzi?
Wydaje mi się, że nie. Uświadomiłam to sobie, kiedy wyszłam z Oddziału Paliatywnego, gdzie leżą ludzie (w różnym wieku) ciężko chorzy, dla których nie ma ratunku. Oni czekają jedynie na śmierć. I nic
nie jest ich w stanie ucieszyć, ani drogi aparat cyfrowy, komputer, mieszkanie, czy nawet mercedes klasy S. Ci ludzie zdają sobie sprawę z tego, że w niedługim czasie będą musieli odejść, choć niektórzy
z nich nie planowali jeszcze tego, bo są młodzi. Nie zdążyli jeszcze zakosztować pełni życia. Pytanie, które najczęściej jest zadawane przez nich, to: „dlaczego JA? Co takiego zrobiłam (-em), że
mnie to spotyka?” Nie możemy udzielić odpowiedzi na zadawane pytania, bo jej sami nie znamy. Możemy jedynie być z nimi w ostatnich dniach, czytając gazetę, poprawiając poduszkę, czy po prostu siedząc
obok. Możemy po prostu być. Nikt nie wymaga tutaj ukończonych studiów z zakresu opieki paliatywnej, by się móc opiekować chorymi. Oddział Paliatywny to dla niektórych „koniec świata”, tam
widać kres życia człowieka, cierpienie i ból, które co jakiś czas jest zagłuszane przez zastrzyk z morfiny.
Nikt na pewno nie chciałby się tam znaleźć, ale, niestety, życie pisze różne scenariusze i nikt z nas nie wie, jaki będzie koniec jego życia. Jeśli chcesz tym ludziom pomóc, to przyjdź na Oddział,
zobaczysz jak niewiele trzeba, aby zobaczyć uśmiech na twarzy ludzi cierpiących, którzy w ten sposób odwdzięczą się za twój czas, za twoje dobro.
fot. ks. Wojciech Parfianowicz/ diec. koszalińsko-kołobrzeska
Ks. Wacław Grądalski
Leon XIV mianował proboszcza Diecezjalnego Sanktuarium Matki Bożej Bolesnej w Skrzatuszu ks. Wacław Grądalskiego biskupem pomocniczym diecezji koszalińsko-kołobrzeskiej, przyznając mu stolicę tytularną Adrumeto.
Nowy biskup pomocniczy urodził się 25 grudnia 1964 roku w Gorlicach. Święcenia kapłańskie przyjął 28 maja 1989 roku.
W sobotę 13 czerwca w Jauru, w stanie Mato Grosso w Brazylii odbędzie się uroczystość beatyfikacji pochodzącego z Włoch ks. Nazareno Lanciotti. Bądzie jej przewodniczył w imieniu Ojca Świętego kard. João Braz de Aviz, emerytowany prefekt Dykasterii do spraw Instytutów Życia Konsekrowanego i Stowarzyszeń Życia Apostolskiego.
Ks. Nazareno Lanciotti studiował w seminarium w Subiaco i został wyświęcony na kapłana 29 czerwca 1966 roku. Swoją posługę kapłańską rozpoczął w parafii San Giovanni Crisostomo w Montesacro. W listopadzie 1971 r. wyjechał do Brazylii, aby zdobyć doświadczenie w diecezji Càceres, o powierzchni 105 tys. kilometrów kwadratowych, zamieszkanej przez 200 tys. osób, gdzie istniały wówczas trzy parafie. Osiadł w Jaurù, miejscowości w Mato Grosso na granicy z Boliwią. Przez trzydzieści lat był niestrudzonym misjonarzem „fidei donum”, pokonując trudności i cierpienia w imię miłości do Chrystusa i Jego Ewangelii. Jego parafianie - Indianie byli skrajnie ubodzy i wyzyskiwani, brakowało im elektryczności, wody, środków komunikacji i szkół. W 1974 r. stworzył największy i najbardziej aktywny szpital w regionie z kościołem Matki Bożej z Pilar, w którym realizował misję ochrony życia jeszcze przed narodzeniem. Założył dom dla osób starszych „Niepokalane Serce Maryi”, oferując pomoc opuszczonym chorym. Spełniając swoje pragnienie kształcenia świeckich i kapłanów do służby Kościołowi, w 1978 r. założył szkołę, która zgromadziła 600 dzieci, którym zapewniał również wyżywienie, a w 1981 r. założył niższe seminarium duchowne, w którym przekazał swoje głębokie nabożeństwo do Matki Bożej i wiarę w Jezusa obecnego w Eucharystii. Msza święta, Komunia św. i odmawianie różańca były podstawą jego katechezy, którą rozpowszechniał podczas swoich częstych podróży po Brazylii jako przewodniczący Kapłańskiego Ruchu Maryjnego.
W piątek – 12 czerwca – podopieczni Dzieła św. Ojca Pio otrzymali sto pięćdziesiąt porcji bigosu oraz pieczywo.
Posiłek został zakupiony ze środków Funduszu Miłosierdzia, jaki działa przy Sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Krakowie-Łagiewnikach. - Dziś uroczystość Najświętszego Serca Pana Jezusa. Cieszymy się, że możemy i my – z daru dobrego serca wielu ludzi, podzielić się ciepłym posiłkiem z potrzebującymi – mówi Małgorzata Pabis, rzecznik prasowy Sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Krakowie-Łagiewnikach. - Dziękujemy wszystkim wspierającym Fundusz Miłosierdzia, z którego są finansowane posiłki dla osób potrzebujących – dodaje.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.