Ks. prał. Stanisław Orzechowski, nazywany „Orzechem”, jest duszpasterzem akademickim, znanym rekolekcjonistą i wybitnym kaznodzieją. Jego homilie od wielu lat przyciągają do
kościoła św. Wawrzyńca we Wrocławiu tłumy młodych i „starszych” studentów.
Wszystko było dobrze, kiedy żyła moja mama. Ona była ostatnią deską ratunku: pogłaskała, przytuliła. Kiedy umarła - nie było gdzie uciec. Wtedy dotarło do mnie, że Chrystus dał mi drugą Matkę -
swoją - do której mogę tak samo jak do rodzonej matki pójść i Ona też pogłaszcze, też przytuli. Maryja jest konkretną osobą, tak jak konkretny jest Pan Jezus. I zawsze do
Niego przyprowadza. Jeśli popatrzymy dokładniej na częstochowski Wizerunek, zauważymy, że Maryja nie mówi: patrzcie na mnie. Ona pokazuje kogoś ważniejszego: małego Jezusa. To jest Jej skarb. Trzymając
Go na lewym ręku, prawą ręką wskazuje na Niego, bo On jest najważniejszy! Nie może więc być wątpliwości, do kogo Maryja nas prowadzi: do swojego Syna. Wyraźnie mówi: Słuchaj Go, to dobrze na tym wyjdziesz.
O tym uczy Jan Paweł II, o tym uczył Prymas Stefan Wyszyński, który wszystko na Nią postawił i nie przegrał.
Warto, abyśmy zwłaszcza teraz, w tym różańcowym miesiącu odnowili swoje przywiązanie do Maryi. Abyśmy sobie przypomnieli, że kto się trzyma ręki Matki Bożej, nie ma w sobie lęku, nie nosi w sobie
niepokojów tego świata. Kto się trzyma Jej ręki, ten dobrze owocuje. Przecież każdemu z nas zależy na tym, żeby życie nasze jakoś dobrze owocowało - w rozmaity sposób. Dobre owoce naszego życia
są wielokształtne i wielorakie. Dzieci, ale i studia - to też jest owoc pracy. Na szczęście nie wszyscy kupują studia i przechodzą przez nie nieuczciwością i matactwem. To trzeba widzieć jako bardzo
konkretny owoc!
Warto w październiku potrzymać Maryję trochę dłużej za rękę, trochę częściej z Nią pobyć. Odkurzyć różańce, poszukać w zagraconych szufladach i sięgnąć po ten sznurek, po którym można wyleźć z piekła.
Kto jest przy Maryi i z Nią trzyma, to z Nią też owocuje w ten najlepszy sposób.
Na podst. książki pt. „Orzech na ambonie. Homilie, kazania i konferencje ks. Stanisława Orzechowskiego. cz. I”, red. ks. Aleksander Radecki, Wrocław 2002.
Przewodniczący Konferencji Episkopatu Hiszpanii arcybiskup Luis Argüello opublikował we wtorek w sieci X swoją ocenę kryzysu migracyjnego w Ceucie, eksklawie tego kraju w Afryce Północnej. Wskazał, że „demografia jest bronią”, a siły polityczne korzystają z kluczowej dziś, jak ocenił duchowny, biopolityki. - Gra się życiem ludzkim i używa się ludzi - ich marzenia, głód, seksualność i dane do zysku i władzy. Migracje stanowią część tej strategii. Inwazja na Ceutę jest testem. Demografia to broń - napisał przewodniczący hiszpańskiego Episkopatu.
Deklaracja arcybiskupa Luis Argüello jest jednym z licznych w ostatnim czasie głosów ludzi hiszpańskiego Kościoła. Przeważa w nim dyskurs obwiniania władz Maroka za doprowadzenie do masowego napływu migrantów, głównie Marokańczyków, 30 i 31 lipca, co doprowadziło do chaosu w tej hiszpańskiej eksklawie, a także do śmierci co najmniej 78 osób, głównie wskutek utopienia. Cytowani przez katolickie radio Cope duchowni podzielają opinię abp. Argüello, przypominając, że w przeszłości władze w Rabacie dopuszczały się już biernej postawy wobec migrantów szturmujących Ceutę i inne hiszpańskie autonomiczne miasto w Afryce Północnej - Melillę.
We wtorek przed południem 56 kilometrów na północny zachód od Koszalina doszło do kolejnego przechwycenia rosyjskiego samolotu rozpoznawczego Ił-20M - poinformował wicepremier, minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz. To już drugi taki przypadek w tym tygodniu.
Rzecznik Miniesterstwa Obrony Narodowej Janusz Sejmej podkreślił w rozmowie z PAP, że rosyjski samolot nie przekroczył polskiej przestrzeni powietrznej.
Hanna Kurek na Warszawskiej Pielgrzymce Pieszej wychowała dzieci, szła 52 razy. Na pielgrzymkę wyciągnął ją chłopak, który został jej mężem. Andrzej Kurek twierdzi, że ma powołanie do pielgrzymowania, chodzi od dziecka. Już 6 sierpnia wyruszy ze stolicy 315. Warszawska Pielgrzymka Piesza z hasłem: „Oto Matka Twoja”, a w niej ci, którzy rozpoczynają pielgrzymią przygodę, i tacy jak państwo Kurkowie, dla których „Warszawska to życie”. Matka Boża mnie przywołała…
Pan Andrzej jako dziecko odprowadzał z mamą ojca i rodzeństwo, którzy wychodzili „z Warszawą”. Był zwyczaj, że na ostatnim „odpoczynku” wszyscy siadali, ciotki przywoziły zupy, kotlety i odbywał się piknik. Tak wyglądało pożegnanie pielgrzymów. Chłopczyk kategorycznie stwierdził, że idzie dalej z pielgrzymami. Miał 6 lat i podjął decyzję. Dał nurka w tłum. - Tyle było po mnie. I tak do dzisiaj po prostu chodzę. A mamie zrobiłem kłopot, bo musiała zorganizować jakieś ubranka dla mnie i dostarczyć na pierwszy nocleg. Udało się, widocznie tak Matka Boża przywołała - wspomina pątnik.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.