W homilii abp Hoser zwrócił uwagę, że ludzka bieda nie ogranicza się jedynie braków materialnych. - To nie są tylko ci, którzy żebrzą na ulicach czy bezdomni. Jest wielu takich którzy mieszkają po domach i cierpią z choroby która przykuła ich do łóżka, z powodu samotności, opuszczenia, bezradności, niemożliwości poradzenia sobie z życiowymi trudnościami, z powodu zdrady innych – wymieniał duchowny podkreślając, że to często bezgłośne wołanie Bóg słyszy.
- Pytanie tylko czy my słyszymy ich głos, głos biednych, z którymi może mieszkamy pod jednym dachem, głos dziecka dla którego rodzice nie mają czasu, głos sąsiada o którym nic nie wiemy choć mieszkamy na tej samej klatce schodowej czy nawet na tym samym piętrze. Trzeba nam otworzyć serca by nasza uwaga sięgała dalej niż codzienne zabieganie – zaapelował bp warszawsko-praski.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
Podkreślił, że autentyczna miłość do Boga musi być wcielona, musi wyrażać się w konkretnym działaniu. – „Jeśli chcecie uczcić Ciało Chrystusa, to nie lekceważcie Go dlatego, że jest nagie. Nie czcijcie Jezusa Eucharystycznego jedwabnymi ozdobami zapominając o tym, który za murami kościoła jest nagi i cierpi z zimna – pisał już tysiąc lat temu św. Jan Chryzostom" – zauważył abp Hoser.
Reklama
Zaznaczył, że ekonomia Ewangelii nie ma nic wspólnego z systemem rynkowym. - Im więcej dajemy innym, tym bardziej jesteśmy ubogaceni zarówno duchowo jak i materialnie – przekonywał abp Hoser. Przypomniał też słowa Franciszka: „Błogosławione ręce, które pokonują bariery religii, kultur i narodów wylewając oliwę pocieszenia na rany ludzkości. Błogosławione ręce które się otwierają nie prosząc nic w zamian, bez ludzkiego „jeśli”, bez „ale” czy „być może”.
Biskup warszawsko-praski przestrzegł przed robieniem z obchodów Światowego Dnia Ubogich tzw. ‘show’. - Nie chodzi by robić z tego spektakularne eventy w blaskach fleszy i kamer telewizyjnych, ale by wejście w ciągły nurt kontaktu z biednymi, mając jednocześnie świadomość, że wszyscy jesteśmy w jakiejś mierze ubodzy, ponieważ mamy różnego rodzaju braki. Nie ma jednak takiej sytuacji, w której posiadając nawet niewiele nie moglibyśmy kogoś wesprzeć. Jeśli nie środkami materialnymi, to chociażby osobistą modlitwą – przekonywała duchowny.
Przypomniał, że w każdej parafii działają odziały Caritas. "Warto w ten nurt troski o potrzebujących włączyć także młode pokolenie poprzez angażowanie uczniów w Szkolne Koła Caritas. Musimy uwrażliwiać serca dzieci i młodzieży na potrzebujących by nie stali się zamkniętymi w sobie egoistami" - zaapelował abp Hoser.