Reklama

Licheń

Spróbuj, jest nadzieja!

„Spróbuj, jest nadzieja” - takie hasło przyświecało uczestnikom tegorocznych, 12. Spotkań Trzeźwościowych w Licheniu. Tego lata przybyło do Lichenia ponad 20 tys. osób; oprócz Polaków Ukraińcy i Białorusini. Po raz pierwszy w spotkaniach wzięły udział osoby uzależnione od jedzenia.

Niedziela włocławska 35/2004

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

„Byłoby smutno, gdyby ktoś po tej pielgrzymce wrócił do domu bez refleksji nad swoim życiem, bez postanowienia poprawy i żeby zabrał z Lichenia tylko ciężar własnego sumienia” - powiedział ks. Eugeniusz Makulski, dokonując oficjalnego otwarcia spotkania. „Życzę wam, by pobyt w Licheniu dodał wam sił duchowych, by wasza miłość do Boga, żony, męża, dzieci, matki była wielka i autentyczna”.
W czasie mityngów swoimi dramatycznymi doświadczeniami dzielili się anonimowi alkoholicy, ich rodziny, narkomani, nałogowi palacze, hazardziści, erotomani oraz po raz pierwszy osoby uzależnione od jedzenia. Niektóre z osób przyznawały się do tego, że walcząc z jednym uzależnieniem popadali w inne. Było tak np. w życiu jednej z uczestniczek, która alkohol zastąpiła słodyczami. Wielu z uczestników zgromadziło się także na mityngu anonimowych erotomanów i hazardzistów. Najwięcej zgromadzonych na tegorocznych Spotkaniach Trzeźwościowych osób miało jednak problem z alkoholizmem. Wielu uzależnionym towarzyszyli ich bliscy, podkreślający jak ważne jest, aby walczący z nałogiem czuli wsparcie i miłość najbliższych. O północy rozpoczęła się Msza św., w czasie której zgromadzei usłyszeli również świadectwa osób walczących z uzależnieniami. Eucharystii przewodniczył biskup włocławski Wiesław Alojzy Mering. „Nie ma człowieka, który nie mógłby się zmienić. Chcę, żebyście wybrali Chrystusa na przewodnika i Pana” - mówił w homilii Ksiądz Biskup.
Specjalne mityngi zorganizowano także dla żon, mężów, dzieci, krewnych i znajomych osób uzależnionych. „Nie ma ludzi straconych. Trzeba tylko chcieć odbić się od dna”- powiedział jeden z uczestników spotkania w Licheniu.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2004-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Nowenna do św. Kazimierza Królewicza

[ TEMATY ]

nowenna

św. Kazimierz Królewicz

Karol Porwich/Niedziela

Św. Kazimierz Jagiellończyk – królewicz

Św. Kazimierz Jagiellończyk – królewicz

Nowenna do odprawiania przed świętem św. Kazimierza Królewicza (23 lutego - 3 marca) lub w dowolnym terminie.

Boże, nieskończony w swej dobroci, wysłuchaj próśb moich, oświeć mój rozum i skieruj serce do spełniania dobrych uczynków. Święty Kazimierzu, wstawiaj się za mną, abym potrafił Ciebie naśladować, zdobywał umiejętność wybierania dobra, obrony wiary katolickiej i moralności w sercach ludzi, mógł skutecznie odpierać pokusy, zachować czystość ciała i serca, pozostając wiernym członkiem Kościoła Twego. Pokaż mi, o Panie, co mam czynić, aby osiągnąć królestwo niebieskie. Amen.
CZYTAJ DALEJ

Słowacja wstrzymała dostawy energii elektrycznej do Ukrainy

2026-02-24 07:53

[ TEMATY ]

Słowacja

Zdjęcia: Adobe Stock

Premier Robert Fico poinformował w poniedziałek, że wstrzymał dostawy energii elektrycznej do Ukrainy. Zapowiedział, że jeżeli strona ukraińska zwróci się do Słowacji o pomoc w stabilizacji sieci energetycznej, takiej pomocy nie otrzyma.

- Od dzisiaj obowiązuje zasada, że jeśli strona ukraińska zwróci się do Słowacji z prośbą o pomoc w stabilizacji sieci energetycznej, nie otrzyma takiej pomocy - ogłosił premier Fico.
CZYTAJ DALEJ

Ania Golędzinowska: Pustka w sercu glamour. Od kariery modelki do opętania i egzorcyzmów

2026-02-24 21:34

[ TEMATY ]

Ania Golędzinowska

Mat.prasowa/Esprit

Ania Golędzinowska

Ania Golędzinowska

Żyła w blasku fleszy. Mediolan był sceną jej kariery: czerwone dywany, okładki gazet, narzeczony – siostrzeniec Berlusconiego. A jednak za pozorem sukcesu kryła się samotność, której nie goił żaden aplauz. Zanim trafiła do świata mody, Ania Golędzinowska padła ofiarą handlu ludźmi – uwięziona, zmuszana do pracy w nocnym klubie, upokorzona. Uciekła. Lecz prawdziwe wyzwolenie przyszło dopiero później.

O Medjugorje usłyszała od jednego z dziennikarzy. Pojechała na pielgrzymkę z ciekawości, ale też z nadzieją, i wtedy zaczęło się coś, czego nie sposób było zignorować: bluźniercze głosy, niewidzialny opór, nocne zmagania.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję