Reklama

Wy to macie lepiej…

Niedziela kielecka 34/2004

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Życie jest ciężkie, tak przynajmniej twierdzą niektórzy z nas. Jest ciężkie, ponieważ nie ma pracy, syn wpadł w alkoholizm, mąż ciągle robi awantury, a teściowa? Wiadomo, teściowa to teściowa. No tak, życie jest ciężkie.
Coraz częściej ludzie nie wytrzymują psychicznie, stąd nerwice, załamania psychiczne, a nawet samobójstwa. Ciężko przyzwyczaić się do otaczającej nas rzeczywistości, chociaż na pytanie, „czy kiedyś było łatwo?” trudno znaleźć jednoznaczną odpowiedź. Kiedy było łatwo? Po wojnie? W latach 50., 60.? Czy wtedy synowie nie wpadali w alkoholizm, mężowie nie robili awantur, a teściowe były cudowne?
Co się z nami dzieje? Nigdy nie było łatwo, a nawet jak mówi mój kolega góral Antek Ciwiński: „Gorzy było i chwolili”. No właśnie, gorzej było i chwalili.
Przyznaję, i mnie życie sprawia wiele niespodzianek i nie zawsze są one miłe - po prostu takie jest życie. Jednak jakoś udaje się to wszystko przeżyć i z uśmiechem rozpoczynam każdy dzień, mimo iż nie zawsze budzi mnie słońce.
Ostatnio rozmawiałem ze znajomym, ma wiele problemów. To prawda, że ma dobrą pracę i pensję, która wystarczyłaby na utrzymanie nawet kilku rodzin, ma piękną żonę, ładny dom, nie mówiąc o samochodzie. Jednak, jak się przyznał, od kilku lat systematycznie korzysta z usług psychologa. Nie rozumieją się z żoną. Na razie nie mają dzieci, chociaż są kilka lat po ślubie. Długo opowiadał mi o rodzinnych problemach oraz swoich przeżyciach, które, jak się okazuje, zaważyły na jego obecnej relacji z żoną.
Jak powiedział mu psycholog, aby to wszystko pokonać musi jeszcze spotykać się z nim co najmniej przez 2 lata. Pod koniec mój rozmówca stwierdził: „Wy, katolicy, macie lepiej. Macie się do kogo odnieść, macie się komu zwierzyć, możecie życie rozpocząć od nowa. A ja, wracam do czterech ścian i do żony, z którą nie mam o czym rozmawiać. Pieniądze już nas przestały cieszyć. Zazdroszczę wam, wy potraficie się cieszyć z takich prostych rzeczy, na które my byśmy nawet nie zwrócili uwagi”.
Dużo myślałem o znajomym i o jego problemach. Myślałem o tym, że życie jest ciężkie, i doszedłem do wniosku, że rzeczywiście: My katolicy, to mamy lepiej….

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2004-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Zachwyt nad Bożym Narodzeniem na orawską nutę

2026-01-15 23:14

Bernadetta Żurek-Borek

W Niedzielę Chrztu Pańskiego w wyjątkowo mocno przyprószone śniegiem popołudnie, wokół krakowskiego kościoła świętego Mikołaja było kolorowo i głośno.

Orawskie barwne stroje ludowe kontrastowały pięknie z białym otoczeniem świątyni i spieszącymi doń Krakowianami, którzy przybywali z różnych części miasta na wyjątkowy koncert kolęd, gdzie pierwsze skrzypce zagrały zespoły ludowe spod Babiej Góry.
CZYTAJ DALEJ

Czas wojny – czas poszukiwania sensu

2026-01-15 19:20

[ TEMATY ]

Biblia

Kijów

ks. Grzegorz Draus

Prezentacja ukraińskiego wydania Biblii Jerozolimskiej w Kijowie

Prezentacja ukraińskiego wydania Biblii Jerozolimskiej w Kijowie

Słowo Boże bliżej nas. Prezentacja ukraińskiego wydania Biblii Jerozolimskiej w Kijowie.

W Patriarszym Soborze w Kijowie greckokatolicką liturgię, wraz z ponad trzydziestoma kapłanami, celebrował biskup Andrij Chimiak. Modlono się, dziękując za ukraińskie wydanie Biblii Jerozolimskiej – wyjątkowego dzieła biblijnego, cenionego na całym świecie za niezwykle bogate komentarze oraz rozbudowany system odsyłaczy do tekstów paralelnych.
CZYTAJ DALEJ

Zmarł Angelo Gugel - kamerdyner trzech papieży, zaufany współpracownik św. Jana Pawła II

2026-01-16 08:53

[ TEMATY ]

Angelo Gugel

kamerdyner

Vatican Media

Angelo Gugel podtrzymuje papieża Jana Pawła II tuż po zamachu, 13 maja 1981 r. na Placu św. Piotra

Angelo Gugel podtrzymuje papieża Jana Pawła II tuż po zamachu, 13 maja 1981 r. na Placu św. Piotra

W wieku 90. lat zmarł Angelo Gugel, kamerdyner trzech papieży – Jana Pawła I, św. Jana Pawła II i Benedykta XVI. W Watykanie pracował od czasów Piusa XII. Tuż po zamachu 13 maja 1981 r. to on podtrzymywał rannego papieża w papamobile w drodze do ambulatorium, a od początku pontyfikatu św. Jana Pawła II należał do grona jego najbliższych i najbardziej zaufanych współpracowników.

Pochodzący z Miane na północy Włoch Angelo Gugel w Watykanie pracował przez 50 lat. Najpierw służył w żandarmerii watykańskiej, następnie w Gubernatoracie Państwa Watykańskiego, zaś od 1978 r. pełnił funkcję papieskiego kamerdynera – najpierw Jana Pawła II, potem św. Jana Pawła II, a następnie Benedykta XVI, któremu towarzyszył w pierwszych miesiącach jego pontyfikatu.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję