Reklama

Parafia Nowy Korczyn

Jedna parafia, dwa kościoły

W skład parafii wchodzą: Nowy Korczyn, Krotniki Duże, Krotniki Małe, Harmoniny, Raj, Podzamcze, Podraje, Lubisz, Łąka, parafian jest ok. 1700.

Niedziela kielecka 33/2004

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Nowy Korczyn to mała miejscowość leżąca u ujścia Nidy do Wisły. Ta cicha i spokojna osada w przeszłości była dużym miastem, gdzie odbywały się zjazdy rycerstwa polskiego, sejmy, sejmiki ziemi krakowskiej, sandomierskiej, lubelskiej i ziem ruskich. Tu wreszcie odbył się jeden z hołdów krzyżackich.
Najściślej jednak Nowy Korczyn wiąże się z osobą św. Kingi, która przebywała w tutejszym zamku, chroniąc się m.in. przed Tatarami, którzy zagrażali Krakowowi. Ślady pobytu Świętej zachowały się do dziś - jednym z nich jest cudowne źródełko, którego woda leczy choroby oczu.
Po dawnej świetności 30-tysięcznego miasta pozostało niewiele; ząb czasu oraz zawieruchy wojenne, które jak walec przetaczały się przez te tereny, spowodowały duże zniszczenia. Jednak ocalały m.in. dwa z siedmiu kościołów, którymi w przeszłości mógł poszczycić się Nowy Korczyn. Dziś odnowione, stojące kilkaset metrów od siebie, przypominają o latach dawnej świetności tego miejsca.
Pierwsza parafia powstała ok. połowy XII w. i jest odnotowana w wykazach świętopietrza z 1326r. Została ona wydzielona z parafii Korczyn Stary, kiedy to książę Bolesław Wstydliwy wydał akt lokacji nowego miasta na prawie magdeburskim. Pierwotny drewniany kościół pw. św. Elżbiety i św. Wawrzyńca spłonął w 1608 r. W latach 1610-34 zbudowano nowy zachowany do dziś kościół murowany. Jego konsekracji dokonała biskup krakowski Andrzej Trzebnicki 20 lipca 1659 r. Od czasu konsekracji kościół nosi wezwanie Trójcy Świętej.
Jest to kościół gotycko-renesansowy z dwoma wczesnobarokowymi kaplicami Matki Bożej Różańcowej z XVII w. oraz św. Jana Kantego (zbudowana lub przebudowana w XVIII w.).
W ołtarzu znajduje się obraz Matki Bożej pokryty srebrną sukienką, będący kopią obrazu Matki Bożej zwanego Salus Populi Romani znajdującego się w bazylice Santa Maria Maggiore w Rzymie. Od dawna obraz ten otaczany jest szczególną czcią.
Drugim kościołem, który przetrwał do naszych czasów w stanie prawie nienaruszonym, jest ten pw. św. Stanisława biskupa i męczennika. Fundatorem kościoła i klasztoru Franciszkanów, który przylega do świątyni, był książę Bolesław Wstydliwy oraz jego żona św. Kinga. Kościół, zbudowany z cegły, zwieńczony jest sklepieniem krzyżowo-żebrowym. Wystrój wnętrza jest barokowy i pochodzi z drugiej połowy XVII w. i z XVIII w. Natomiast prezbiterium zachowało styl wczesnogotycki. Ściany pokryte polichromią, ukazują sceny z życia św. Stanisława. W ołtarzu głównym znajduje się obraz przedstawiający scenę wskrzeszenia Piotrowina przez św. Stanisława.
W 1975 r. duszpasterstwo parafialne w Nowym Korczynie przejęli Ojcowie Franciszkanie Konwentualni. Zakonnicy okazali się dobrymi gospodarzami. Dbali o pozostające w ich rękach kościoły i klasztor, w czym pomagali im miejscowi parafianie.
W 1992 r. Ojcowie Franciszkanie opuścili Nowy Korczyn, Opieka duszpasterska została powierzona księżom diecezjalnym. Obecny proboszcz, ks. Krzysztof Liburski, w parafii pracuje od 1998 r. Zdawał sobie sprawę, przed jakim wyzwaniem stoi. Aby utrzymać dwa duże kościoły oraz zabudowania klasztorne, potrzeba wiele zapobiegliwości oraz ofiarności mieszkańców. Wszystko wskazuje na to, że parafianie docenili pracę swojego Proboszcza. Pomagają, na ile pozwalają im możliwości. Potrzeb, oczywiście, nie brakuje, lecz kto zawita do Nowego Korczyna i obejrzy kościoły, ich wystrój, będzie miał świadomość o ogromie pracy wykonanej przez dotychczasowych i obecnego gospodarza parafii. Wystroju świątyń nie powstydziłaby się nawet kielecka bazylika katedralna. Czy jednak Ksiądz Proboszcz uważa, że wszystko już zostało zrobione? Oczywiście nie. Pokazuje ekspertyzy i plany nowych remontów - jest nadzieja, że na te cele będzie można pozyskać pieniądze z funduszy unijnych. Długo by wyliczać to, co zostało zrobione w parafii: remonty, renowacje. Ksiądz Proboszcz za każdym razem podkreśla, że to dzięki pomocy parafian, którzy są dumni z tego, iż posiadają dwa kościoły.
Ks. Liburski nie zapomina o pracy duszpasterskiej, która nie jest łatwa. Ma pod opieką dwa kościoły, a w parafii jest sam. Msze św. w okresie letnim odprawiane są w obydwóch kościołach. Ciekawostką jest fakt, iż Msze św. pogrzebowe odprawiane są w kościele Trójcy Świętej, a śluby w kościele pw. św. Stanisława BM.
Ksiądz Proboszcz, nawiązując do historii Nowego Korczyna, stara się rozbudzić kult św. Kingi, która tu przebywała przez wiele lat. Do dziś w Nowym Korczynie istnieje cudowne źródełko, którego woda ma moc leczniczą. W dniu, w którym wspomina się św. Kingę w parafii odbywa się wielki odpust, na który zjeżdżają nie tylko mieszkańcy parafii. W tym dniu wierni gromadzą się obok cudownego źródełka i procesjonalnie idą do kościoła na uroczystą Sumę. Po Mszy św. w godzinach popołudniowych odbywają się tzw. Kingonalia. W tym roku 24 lipca młodzież w muszli koncertowej przedstawiła m.in. sceny z życia św. Kingi, były też konkursy, zabawy, występy artystyczne, bawiono się i śpiewano do późnych godzin nocnych.
W pracy duszpasterskiej pomaga księdzu troje katechetów. I tak na przykład jedna z katechetek opiekuje się kołem misyjnym dzieci. W parafii w każdej miejscowości działa jedno koło różańcowe. Do Mszy św. posługuje blisko 30 ministrantów.
Wierni pielęgnują tradycję. Do dnia dzisiejszego przetrwał zwyczaj w czasie procesji Bożego Ciała śpiewania przy każdym z ołtarzy pieśni po łacinie.
Mieszkańcy parafii są bardzo gościnni, to u nich, co roku nocują uczestnicy pieszej pielgrzymki z Rzeszowa na Jasną Górę. Jednak parafianie nie tylko goszczą pielgrzymów, ale i sami pielgrzymują. Chętnie jeżdżą do Lichenia, do Zakopanego na Krzeptówki czy do Łagiewnik i Częstochowy.
Warto wstąpić do Nowego Korczyna, aby zobaczyć tę niezwykłą miejscowość, w której dwa kościoły mówią o dawnej świetności tego miejsca oraz o ofiarności ludzi, którzy teraz tu mieszkają.

Nad wejściem do kościoła pw. św. Stanisława BM z muru wystaje... śmigło samolotu. Zostało tam umieszczone na pamiątkę wydarzenia, które miało miejsce podczas II wojny światowej. Otóż jeden z samolotów radzieckich, który został przez Niemców zestrzelony, spadając trafił właśnie w fasadę kościoła niszcząc fragment muru i kościelne organy.

W procesie beatyfikacyjnym w 1684 r. brał udział najstarszy obywatel nowokorczyński Stanisław Kabała, który miał 120 lat. Gdy ukończył 40 lat był całkowicie niewidomy, a po obmyciu wodą z cudownego źródełka św. Kingi, jak stwierdził: „zaraz mi Pan Bóg dał wzrok, żem przejrzał i sam poszedł bez wodza”.

W kryptach grobowych pod kościołem Świętej Trójcy znajduje się ciało zabalsamowanego Żyda, który przeszedł na wiarę katolicką.

W Nowym Korczynie znajduje się Dom Długosza. Sławny dziejopisarz oraz wychowawca synów królewskich mieszkał tu w dzieciństwie i tu chodził do szkoły.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2004-12-31 00:00

Oceń: +1 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Prezydent zaproponował, by odebrać Wołodymyrowi Zełenskiemu Order Orła Białego

Prezydent Karol Nawrocki uważa, że prezydentowi Ukrainy Wołodymyrowi Zełenskiemu powinien zostać odebrany Order Orła Białego. Zaproponował, by było to jednym z punktów posiedzenia Kapituły Orderu, która zbierze się 8 czerwca. To reakcja na nadanie jednej z ukraińskich jednostek imienia Bohaterów UPA.

- 8 czerwca odbędzie się posiedzenie Kapituły Orderu Orła Białego i ja zaproponowałem, aby jednym z punktów było odebranie prezydentowi Zełenskiemu Orderu Orła Białego - oświadczył prezydent. Dodał, że ostateczna decyzja należy do niego, ale kapituła musi się zebrać.
CZYTAJ DALEJ

Św. Joanna d´Arc

[ TEMATY ]

Joanna d'Arc

pl.wikipedia.org

Drodzy bracia i siostry, Chciałbym wam dzisiaj opowiedzieć o Joannie d´Arc, młodej świętej, żyjącej u schyłku Średniowiecza, która zmarła w wieku 19 lat w 1431 roku. Ta młoda francuska święta, cytowana wielokrotnie przez Katechizm Kościoła Katolickiego, jest szczególnie bliska św. Katarzynie ze Sieny, patronce Włoch i Europy, o której mówiłem w jednej z niedawnych katechez. Są to bowiem dwie młode kobiety pochodzące z ludu, świeckie i dziewice konsekrowane; dwie mistyczki zaangażowane nie w klasztorze, lecz pośród najbardziej dramatycznych wydarzeń Kościoła i świata swoich czasów. Są to być może najbardziej charakterystyczne postacie owych „kobiet mężnych”, które pod koniec średniowiecza niosły nieustraszenie wielkie światło Ewangelii w złożonych wydarzeniach dziejów. Moglibyśmy je porównać do świętych kobiet, które pozostały na Kalwarii, blisko ukrzyżowanego Jezusa i Maryi, Jego Matki, podczas gdy apostołowie uciekli, a sam Piotr trzykrotnie się Go zaparł. Kościół w owym czasie przeżywał głęboki, niemal 40-letni kryzys Wielkiej Schizmy Zachodniej. Kiedy w 1380 roku umierała Katarzyna ze Sieny, mamy papieża i jednego antypapieża. Natomiast kiedy w 1412 urodziła się Joanna, byli jeden papież i dwaj antypapieże. Obok tego rozdarcia w łonie Kościoła toczyły się też ciągłe bratobójcze wojny między chrześcijańskimi narodami Europy, z których najbardziej dramatyczną była niekończąca się Wojna Stulenia między Francją a Anglią. Joanna d´Arc nie umiała czytań ani pisać. Można jednak poznać głębiej jej duszę dzięki dwóm źródłom o niezwykłej wartości historycznej: protokołom z dwóch dotyczących jej Procesów. Pierwszy zbiór „Proces potępiający” (PCon) zawiera opis długich i licznych przesłuchań Joanny z ostatnich miesięcy jej życia ( luty-marzec 1431) i przytacza słowa świętej. Drugi - Proces Unieważnienia Potępienia, czyli "rehabilitacji" (PNul) zawiera zeznania około 120 naocznych świadków wszystkich okresów jej życia (por. Procès de Condamnation de Jeanne d´Arc, 3 vol. i Procès en Nullité de la Condamnation de Jeanne d´Arc, 5 vol., wyd. Klincksieck, Paris l960-1989). Joanna urodziła się w Domremy - małej wiosce na pograniczu Francji i Lotaryngii. Jej rodzice byli zamożnymi chłopami. Wszyscy znali ich jako wspaniałych chrześcijan. Otrzymała od nich dobre wychowanie religijne, z wyraźnym wpływem duchowości Imienia Jezus, nauczanej przez św. Bernardyna ze Sieny i szerzonej w Europie przez franciszkanów. Z Imieniem Jezus zawsze łączone jest Imię Maryi i w ten sposób na podłożu pobożności ludowej duchowość Joanny stała się głęboko chrystocentryczna i maryjna. Od dzieciństwa, w dramatycznym kontekście wojny okazuje ona wielką miłość i współczucie dla najuboższych, chorych i wszystkich cierpiących. Z jej własnych słów dowiadujemy się, że życie religijne Joanny dojrzewa jako doświadczenie mistyczne, począwszy od 13. roku życia (PCon, I, p. 47-48). Dzięki "głosowi" św. Michała Archanioła Joanna czuje się wezwana przez Boga, by wzmóc swe życie chrześcijańskie i aby zaangażować się osobiście w wyzwolenie swojego ludu. Jej natychmiastową odpowiedzią, jej „tak” jest ślub dziewictwa wraz z nowym zaangażowaniem w życie sakramentalne i modlitwę: codzienny udział we Mszy św., częsta spowiedź i Komunia św., długie chwile cichej modlitwy prze Krucyfiksem lub obrazem Matki Bożej. Współczucie i zaangażowanie młodej francuskiej wieśniaczki w obliczu cierpienia jej ludu stały się jeszcze intensywniejsze ze względu na jej mistyczny związek z Bogiem. Jednym z najbardziej oryginalnych aspektów świętości tej młodej dziewczyny jest właśnie owa więź między doświadczeniem mistycznym a misją polityczną. Po latach życia ukrytego i dojrzewania wewnętrznego nastąpiły krótkie, lecz intensywne dwulecie jej życia publicznego: rok działania i rok męki. Na początku roku 1429 Joanna rozpoczęła swoje dzieło wyzwolenia. Liczne świadectwa ukazują nam tę młodą, zaledwie 17-letnią kobietę jako osobę bardzo mocną i zdecydowaną, zdolną do przekonania ludzi niepewnych i zniechęconych. Przezwyciężywszy wszystkie przeszkody spotyka następcę tronu francuskiego, przyszłego króla Karola VII, który w Poitiers poddaje ją badaniom przeprowadzanym przez niektórych teologów Uniwersytetu. Ich ocena jest pozytywna: nie dostrzegają w niej nic złego, lecz jedynie dobrą chrześcijankę. 22 marca 1429 Joanna dyktuje ważny list do króla Anglii i jego ludzi, oblegających Orlean (tamże, s. 221-22). Proponuje w nim prawdziwy, sprawiedliwy pokój między dwoma narodami chrześcijańskimi, w świetle imion Jezusa i Maryi, ale jej propozycja zostaje odrzucona i Joanna musi angażować się w walkę o wyzwolenie miasta, co nastąpiło 8 maja. Innym kulminacyjnym momentem jej działań politycznych jest koronacja Karola VII w Reims 17 lipca 1429 r. Przez cały rok Joanna żyje między żołnierzami, pełniąc wśród nich prawdziwą misję ewangelizacyjną. Istnieje wiele ich świadectw o jej dobroci, męstwie i niezwykłej czystości. Wszyscy, łącznie z nią samą, mówią o niej „la pulzella” - czyli dziewica. Męka Joanny zaczęła się 23 maja 1430, gdy jako jeniec wpada w ręce swych wrogów. 23 grudnia zostaje przewieziona pod strażą do miasta Rouen. To tam odbywa się długi i dramatyczny Proces Potępienia, rozpoczęty w lutym 1431 r. a zakończony 30 maja skazaniem na stos. Był to proces wielki i uroczysty, któremu przewodniczyli dwaj sędziowie kościelni: biskup Pierre Cauchon i inkwizytor Jean le Maistre. W rzeczywistości kierowała nim całkowicie duża grupa teologów słynnego Uniwersytetu w Paryżu, którzy uczestniczyli w nim jako asesorzy. Podziel się cytatem
CZYTAJ DALEJ

Nasza diecezja ma nowego prezbitera

2026-05-30 13:16

[ TEMATY ]

katedra

święcenia prezbiteratu

Gorzów Wlkp.

Karolina Krasowska

Nasza diecezja ma nowego prezbitera

Nasza diecezja ma nowego prezbitera

Biskup Tadeusz Lityński udzielił święceń prezbiteratu diakonowi Łukaszowi Kozakiewiczowi. Uroczystość odbyła się 30 maja podczas Mszy św. w gorzowskiej katedrze.

Nowy prezbiter pochodzi z parafii pw. Wniebowzięcia NMP w Głogowie. W tym ważnym momencie towarzyszyli mu bliscy, rodzina i przyjaciele. Zapytany, co ten moment dla niego oznacza, odpowiada: - Przyjęcie święceń kapłańskich przeżywam na dwóch poziomach: jako przyjęcie sakramentu święceń, czyli moment od którego będę realizował swoje chrześcijaństwo jako prezbiter, w kluczu duchowości kapłańskiej, sprawowania sakramentów i wypełniania obowiązków wynikających z święceń. Oraz na płaszczyźnie czysto egzystencjalnej czyli początku nowego etapu życia, w nowym miejscu, z nowymi obowiązkami, w innych warunkach niż zapewniało seminarium. Wszystko to nieustanne krąży w myślach, ale tak jak poprzednio mówiłem - jest to też wielka szkoła zaufania Bogu. W tej posłudze jakoś szczególnie dotyka mnie kwestia budowania Kościoła, poprzez życie parafialne, obecność w różnych grupach i wspólnotach i wynikająca z tego troska o jedność.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję