Najpierw radość, że Niemcy wykupują u nas właściwie wszystko: zboże, mleko, wołowinę, benzynę itd., płacąc za te towary o wiele więcej niż polskie zakłady. Różnica w cenie skupu oferowana przez producentów
zachodnich była przynajmniej o kilka procent wyższa. Polski rząd, a w nim Ministerstwo Rolnictwa bardzo pozytywnie oceniło zaistniałą sytuację uważając, że jest to pierwszy efekt wstąpienia Polski w struktury
europejskie. Czy rzeczywiście możemy mówić tu o sukcesie? Czy naprawdę niemieckim biznesmenom chodzi o to, aby ratować polskie rolnictwo, polska gospodarkę?
Zaistniałą sytuacją zaniepokojeni są sami rolnicy i właściciele polskich zakładów. Rolnik mieszkający kilka kilometrów od Wysokiego Mazowieckiego (w tym mieście znajduje się dobrze prosperująca Spółdzielnia
Mleczarska „Mlekovita”) zastanawia się, co się stanie, gdy producenci mleka przestaną oddawać mleko do polskiej spółdzielni, a zaczną sprzedawać firmie zachodniej? Co się stanie, gdy polski
chłop sprzeda wołowinę, wieprzowinę Niemcom, bo najwięcej zapłacą? Co się stanie, możemy się spodziewać, możemy to doskonale przewidzieć. Kiedy już wszystko będzie sprzedane, wtedy to właśnie Zachód będzie
dyktował ceny. Taka polityka prowadzona jest już obecnie w wielu dziedzinach naszego handlu.
Wiadomość, że kardynał Wojtyła nie tuszował pedofilii, brzmi dziś jak odwrócony nagłówek: zamiast oskarżenia – korekta wyroku, który już dawno zapadł w mediach. Tyle że tym razem korekta nie przyszła z telewizyjnego studia, ale z archiwum: kościelnego i państwowego.
Przez ostatnie lata żyliśmy w logice jednego zdania: „Wojtyła tuszował pedofilię”. Bez znaku zapytania, za to z obowiązkowym ujęciem okna przy Franciszkańskiej 3 i kilkoma komentarzami „ekspertów”. W tej narracji nikt nie potrzebował prawa kanonicznego, struktury Kościoła ani realiów PRL. Wystarczył zestaw: SB, „księża patrioci”, trochę emocji – i gotowe.
Mieszkańcy Legnicy składają petycję w obronie krzyża
Mieszkańcy Legnicy, którzy w październiku zeszłego roku gremialnie wystąpili na sesji rady miasta w obronie krzyża, nie składają broni. Wczoraj w urzędzie złożyli petycję, by krucyfiks wrócił na swoje miejsce.
Pod koniec zeszłego roku opisywaliśmy sprawę burzliwej sesji rady miasta w Legnicy. W czasie październikowych obrad ok. pięćdziesięciu mieszkańców protestowało przeciwko ściągnięciu krzyża w sali sesyjnej ratusza. Legniczanie skandowali: "Gdzie jest krzyż!", "wróciła Mała Moskwa", "jesteście gorsi od komunistów".
Do wytrwania w wierze i zaufania Bogu na wzór Maryi wzywał abp Wacław Depo maturzystów z archidiecezji częstochowskiej, którzy 14 marca pielgrzymowali na Jasną Górę.
W bazylice metropolita częstochowski przewodniczył Mszy św. w ich intencji. W homilii podkreślił, że „wiara jest nie tylko zespołem pojęć i przekonań, ale osobistą więzią z Chrystusem”. – My już nie należymy tylko do samych siebie, dlatego nie pokładamy nadziei w sobie, ale dzięki wstawiennictwu Matki Bożej chcemy zrealizować drogę, którą Bóg nam przygotował – powiedział hierarcha.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.