Reklama

Temat tygodnia

Pobożność Szkaplerza

Na Matki Bożej Szkaplerznej (16 lipca) na Jasną Górę zmierzają pierwsze wielkie wakacyjne pielgrzymki. Największa z nich to Pielgrzymka Poznańska. Mało jednak kto wie, co znaczy słowo „szkaplerz”. Szkaplerz to po prostu ubranie.

Niedziela sosnowiecka 29/2004

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Początki

Początkowo szkaplerz był szatą wierzchnią, której z przyczyn praktycznych używali dawni mnisi, aby podczas codziennych robót nie ubrudzić habitu. Wspominany jest nawet jako strój obowiązkowy w Regule św. Benedykta. Wszystkie dawne zakony po dziś dzień noszą szkaplerz. W dziale strony internetowej (www.karmel.sosnowiec.opoka.org.pl/) sosnowieckich karmelitanek poświęconej ich strojowi czytamy: „Strój zakonny karmelitanki Dzieciątka Jezus: brązowy długi habit przepasany skórzanym brązowym pasem z różańcem z lewej strony, na habicie brązowy szkaplerz, pod szkaplerzem krzyżyk profesyjny, na głowie biała toka i czarny welon”. Upowszechnienie szkaplerza zawdzięczamy różnym przywilejom duchowym, z którymi był związany. W wiekach średnich przywdziewało go wiele bractw i religijnych stowarzyszeń. Ponieważ niewygodnie było nosić szkaplerz taki, jaki nosili przedstawiciele danego zakonu, dlatego z biegiem lat okrojono go do dwóch małych kawałków płótna, zazwyczaj z odpowiednim wizerunkiem na nich.

Karmelitańskie korzenie

Samo święto Matki Bożej Szkaplerznej ma korzenie w pobożności karmelitańskiej. Szkaplerz noszony przez karmelitanów jest maryjny - to znaczy ku czci Najświętszej Maryi Panny. Szkaplerz karmelitański miała wręczyć Matka Boża św. Szymonowi Szkotowi w 1251 r. w Cambridge. Przy okazji objawienia Matka Boża miała przyrzec, że kto będzie nosił szkaplerz, tym się będzie szczególnie opiekowała. Najważniejsza obietnica jest następująca: Matka Boża zapewniała, że noszący szkaplerz nie umrze bez łaski uświęcającej.

Pobożność Szkaplerza

Nabożeństwo Szkaplerza św. zyskało szeroką aprobatę w Kościele. Świadczy o tym kilkadziesiąt dokumentów papieskich. Jednym z najmłodszych jest dokument z 1951 r. Ojciec Święty Pius XII pisał w nim: „Wiemy wszyscy, jak wiele do rozszerzenia wiary i naprawy obyczajów przyczyniło się nabożeństwo do Matki Bożej, a nade wszystko ta właśnie forma nabożeństwa. Nabożeństwo Szkaplerza św. karmelitańskiego idzie tu na pierwszym miejscu, zlewając na wiernych obfite owoce”. Dziś prawdziwe szkaplerze noszą członkowie karmelitańskich zakonów świeckich lub Bractwa Szkaplerznego. Przywdziewa się go na stałe w dniu składanej profesji. Odtąd przyjmuje się obowiązek noszenia go w dzień i w nocy oraz odmawiania wyznaczonych modlitw.
Szkaplerzem nazywa się też medalik, który dzieci otrzymują jako jedną z pamiątek przy I Komunii św. Zezwolenie na zastąpienie szkaplerza medalikiem szkaplerznym wydał papież Pius X w 1910 r. Medalik na jednej stronie powinien zawierać Najświętsze Serce Jezusa, a na drugiej stronie obraz Najświętszej Maryi Panny.
Do spopularyzowania nabożeństwa Szkaplerza św. na terenach Polski przyczynili się karmelici. Ślady tego pobożnościowego nurtu mamy na terenach naszej diecezji. O siostrach karmelitankach była już mowa. Teraz wypada wspomnieć o kościołach ze „Szkaplerzem w tle”. Chodzi o parafię ze Strzemieszyc Małych noszącą tytuł Matki Bożej z Góry Karmel i sosnowiecką parafię Matki Bożej Szkaplerznej. Ponadto drugi odpust parafii św. Macieja Ap. w Siewierzu obchodzi się na Matki Bożej z Góry Karmel.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2004-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Służyć z radością. Gra planszowa „Służba nie drużba”

2026-03-25 12:51

[ TEMATY ]

gra planszowa

Mat.prasowy

W świecie, w którym młodzież coraz częściej uczy się przez doświadczenie i emocje, pojawiają się inicjatywy, które potrafią połączyć formację duchową z dobrą zabawą. Jedną z nich jest gra planszowa „Służba nie drużba”, skierowana do ministrantów, lektorów, ceremoniarzy i całych wspólnot parafialnych. O pomyśle, pasji duszpasterskiej i edukacji przez zabawę rozmawiamy z jej twórcą – ks. Tomaszem Borkiem.

Ireneusz Korpyś: Nazwa „Służba nie drużba” brzmi intrygująco. Co oznacza?
CZYTAJ DALEJ

Kard. Pizzaballa: świat nie możne przemilczać tragedii w Strefie Gazy

2026-03-25 16:45

[ TEMATY ]

Ziemia Święta

Vatican Media

kardynał Pierbattista Pizzaballa

kardynał Pierbattista Pizzaballa

Dwa miliony Palestyńczyków, czyli prawie cała populacja Strefy Gazy, jest wysiedlonych i pozbawionych wszystkiego. 80 proc. domów, szkół, szpitali leży w gruzach. Ten druzgocący bilans przedstawił kard. Pierbattista Pizzaballa, podczas wideokonferencji z włoską fundacją „Oasis”, która od lat wspiera mieszkańców Bliskiego Wschodu.

Łaciński Patriarcha Jerozolimy podkreślił, że „świat nie możne dłużej przemilczać tragedii w Strefie Gazy”. „O Gazie już się nie mówi, ale z humanitarnego punktu widzenia sytuacja jest katastrofalna” - powiedział. Wskazał, że na miejscu brakuje leków, nawet podstawowych antybiotyków. „Szkoły są prawie wszystkie zniszczone i tylko część dzieci może się nadal uczyć dzięki inicjatywom UNICEF i innych organizacji. Sytuacja pozostaje bardzo trudna, a granice są praktycznie zamknięte” - podkreślił patriarcha, przypominając, że inicjatywa „Board of Peace”, którą promuje prezydent Stanów Zjednoczonych, nie działa, i nie wiadomo, czy zacznie działać. „Ja dotąd nie zrozumiałem, co i kiedy zamierza zrobić Donald Trump” - wskazał kard. Pizzaballa.
CZYTAJ DALEJ

Ksiądz z południa Libanu: dopóki trwamy, ta ziemia pozostaje nasza

2026-03-26 09:50

[ TEMATY ]

Liban

PAP/EPA/WAEL HAMZEH

Ciągle słychać odgłosy izraelskich czołgów i buldożerów zmierzających w kierunku domów opuszczonych przez mieszkańców południa Libanu. Tak sytuację na granicy z Izraelem opisuje maronicki kapłan Tony Elias. Przypomina, że minister finansów Bezalel Smotrich wezwał izraelską armię do ustalenia nowej granicy z Libanem na rzece Litani. „Oznaczałoby to koniec wielowiekowej obecności chrześcijańskiej na tej ziemi” - zauważa ojciec Elias.

Maronicki kapłan jest proboszczem w Rmeish, którego mieszkańcy starają się pozostać w swoich domach. Przed wojną miasteczko liczyło siedem tysięcy mieszkańców, z których większość stanowili chrześcijanie różnych wyznań. Obecnie schronili się tam również muzułmańscy szyici, których Izrael oskarża o wspieranie proirańskiego Hezbollahu i którzy musieli opuścić swe domy w wyniku systematycznych bombardowań. W miasteczku nadal przebywają żołnierze libańskiej armii, co daje ludziom względnego poczucie bezpieczeństwa. Rmeish jest praktycznie odcięte od świata, obecnie prowadzi tam jedyna otwarta droga z Tyru. Do tej pory mieszkańcom udało się przetrwać dzięki zgromadzonym zapasom. „To teren pod ciągłym ostrzałem, coraz trudniej jest dostarczać żywność i leki - mówi ojciec Elias. - Jutro jest niepewne, nie wiemy co przyniesie”.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję