sposób opisują dziennikarze z największych polskich gazet pedofilską aferę, której sprawcą był jeden z najbardziej znanych polskich psychologów. Nie chodzi mi wcale o sposób opisu. Bo roi się w nim od
gromów, na jakie sam czyn lub czyny i osoba sprawcy w pełni zasługują. Chodzi mi o to, czego w tych opisach brak. A brak jest samokrytycyzmu, poczucia winy, wyrzutów sumienia. Z jakiego powodu?
Z prostego. Przecież to ci sami dziennikarze doprowadzili do tego, że psycholog-pedofil został osobą znaną. Oddając mu miejsce na łamach gazet, zapraszając do programów radiowych czy do studia telewizyjnego,
kreowali go na eksperta, profesjonalistę, fachowca. Nietrudno się domyślić, że tym samym napędzali mu małych pacjentów, którzy stawali się ofiarami.
Oczywiście, że nie wiedzieli, z kim mają do czynienia i kogo promują. Dlatego też nie mówimy o winie, która podlegałaby karze. Jednak po ludzku sądząc, powinni się czuć nieswojo. Powinni mieć moralnego
kaca. Powinien to być dla nich wstrząs. Wszak nieświadomie przyczynili się do zła. I to wcale nie do byle jakiego zła. Do wielkiego zła.
Takich zwykłych ludzkich odczuć przy opisywaniu przez żurnalistów całej sprawy nie zauważyłem. Nawet tego prostego słowa: Przepraszamy. Można się tego domagać od tych, którzy mają w ręku narzędzie
potężne, teraz okazało się - nie po raz pierwszy - jak może być niebezpieczne. To taki apel o odpowiedzialność. Może nie skierowany nawet do nadawców, ale do odbiorców. Bo równie ważna jest
odpowiedzialność w przyjmowaniu przekazu. Jak to mówią. Nie wszystko złoto, co się świeci.
Jeździł na motorze od wioski do wioski z różową walizką. Tak rozpoczęła się nowa misja w Czadzie
2026-02-28 08:41
Marta Czajka - Sekretariat Misji Zagranicznych Księży Sercanów
Ks. Jakub Szałek
Paramenty do Mszy Świętej wożone były na motorze w walizeczce
Przyjechał do miejsca bez kościoła, bez domu, bez prądu. Miał motor, różową walizkę z paramentami do Mszy Świętej i cztery hektary ziemi na obrzeżach afrykańskiego miasta. Tak zaczęła się nowa misja w Lai w Czadzie.
Kiedy w listopadzie 2021 roku ks. Jakub Szałek po raz pierwszy stanął na tej ziemi, nie było tu niczego – ani kaplicy, ani plebanii, ani szkoły. Wspólnota spotykała się pod wielkim mangowcem. Mszę Świętą misjonarz odprawiał pod gołym niebem, a przemieszczał się od wioski do wioski z małą, różową walizką, w której mieściło się wszystko, co potrzebne do Eucharystii.
Pwt 26, 16-19 stoi na końcu Pwt 12-26, w mowie Mojżesza wypowiadanej u progu wejścia do ziemi. Rozdział 26 zawiera wcześniej obrzęd z pierwszymi plonami i wyznaniem historii wyjścia z Egiptu (26,1-11) oraz nakazy dotyczące dziesięciny (26,12-15). Po tych gestach liturgicznych pada formuła zamknięcia. Słowo „dziś” nadaje jej ton uroczysty i naglący. Mojżesz streszcza publiczną deklarację ludu i publiczną deklarację Boga. BT oddaje to przez język „oświadczenia” po obu stronach. W tekście hebrajskim stoją rzadkie formy he’emarta i he’emircha, użyte w nietypowej konstrukcji, stąd duży rozrzut przekładów. Zauważalna jest też cecha hebrajszczyzny: zwykłe „powiedzieć” bywa nośnikiem zobowiązania i ma wagę przyrzeczenia. Septuaginta oddaje ten zwrot czasownikiem εἵλου, „wybrałeś”. Wulgata Hieronima mówi podobnie: Dominus „elegit te hodie” i nazywa Izraela populus peculiaris. Lud uznaje JHWH za swojego Boga i przyjmuje drogę posłuszeństwa oraz słuchania Jego głosu. Bóg uznaje lud za swoją szczególną własność. Określenie to odpowiada hebrajskiemu segullāh i ma tło królewskie. To skarb zastrzeżony dla władcy. Ten sam zwrot pojawia się wcześniej w Pwt, w mowie o wybraniu Izraela spośród narodów. Dalszy wiersz mówi o wywyższeniu „we czci, sławie i wspaniałości” oraz o nazwaniu „ludem świętym”. W hebrajskim triadzie odpowiadają rzeczowniki tehillāh, šēm, tif’eret, znane z języka pochwały. W Pwt opisują one rozpoznawalność ludu po stylu życia, który staje się znakiem Boga pośród narodów.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.