Reklama

Prasa parafialna

Bliżej parafii

Dzięki pisemku „Bliżej” mieszkańcy osiedla Wyględów są z pewnością bliżej swojej salwatoriańskiej parafii Najświętszej Maryi Panny Matki Zbawiciela. Wiedzą, co się w niej dzieje, jakie są plany na przyszłość. W gazetce opisywane jest również życie dzielnicy i osiedla.

Niedziela warszawska 25/2004

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

W obecnej formule Bliżej wydawane jest od października ubiegłego roku. Ukazuje się w cyklu miesięcznym, w nakładzie ok. 400 egzemplarzy. Ma zwykle 12 stron formatu A5. Rozprowadzane jest w kościele za dobrowolną ofiarę.
Strona tytułowa pisemka zawiera na górze jego tytuł, numer i rok wydania, informację, że jest to pisemko parafii Najświętszej Maryi Panny Matki Zbawiciela. Poniżej zazwyczaj drukowany jest jakiś wiersz, zamyślenie, refleksja, czasem życzenia ks. Krzysztofa Świętonia SDS, proboszcza parafii. Na samym dole zamieszczony jest spis treści.
Na drugiej stronie, w cyklu Zakładka do Ewangelii, czytelnik znajdzie krótkie komentarze do Ewangelii z niedziel danego miesiąca. Tematy religijne zresztą dominują w każdym numerze. Redakcja stara się tak je dobierać, aby koncentrowały się wokół aktualnie przeżywanych okresów roku liturgicznego. I tak np. w Wielkim Poście wydrukowano rozważania Drogi Krzyżowej, natomiast w numerze majowym starsi parafianie wspominali swoją Pierwszą Komunię św., a w osobnym tekście wyjaśniono genezę nabożeństwa majowego. Z kolei numer lutowy poświęcono tematyce życia konsekrowanego.
Jednak najpoczytniejszym autorem pisemka jest Marek Arpad Kowalski. W każdym numerze dzieli się on z czytelnikami swoimi spostrzeżeniami dotyczącymi codziennego życia na osiedlu (a mieszka na nim już 35 lat), w odniesieniu do przeżywanych świąt, uroczystości, rocznic czy ważnych wydarzeń z życia Kościoła. W swoich tekstach podkreśla często konieczność budowania w parafii prawdziwej wspólnoty ludzi dobrze sobie znanych. „Bo człowiek nie powinien być samotny. A wspólnota wokół kościoła i parafii powinna być najsilniejsza, bo to wspólnota w Bogu” - napisał w jednym z numerów Marek Arpad Kowalski.
Dużo jest oczywiście w pisemku różnych informacji. Ostatnie strony zajmują liczne ogłoszenia duszpasterskie. Czytelnicy informowani są na bieżąco o tym, co ważnego dzieje się w parafii. Przy okazji jakichś szczególnie istotnych wydarzeń, jak np. powołanie rady parafialnej, specjalny list do parafian kieruje Ksiądz Proboszcz. Jest wykaz godzin Mszy św. i nabożeństw, informacja o czasie sprawowania sakramentu pokuty oraz otwarcia kancelarii parafialnej. Drukowane są również nazwiska osób, które w ostatnim miesiącu przyjęły sakrament małżeństwa lub chrztu. Można znaleźć również informację, jakie dokumenty potrzebne są do przyjęcia wyżej wymienionych sakramentów.
Ostatnia strona pisemka przeznaczona jest na reklamy. Często ogłasza się tam osiedlowy Ośrodek Kultury „Forma” przy ul. Żuławskiego, który zaprasza chętnych m.in. na zajęcia muzyczne, modelarskie, teatralne i plastyczne.
Szczupła objętość Bliżej sprawia, że nie ma w nim zdjęć. Teksty pisane są prostym, zrozumiałym językiem. Pisemko redaguje kolegium, którym kieruje ks. Paweł Szczur, salwatorianin, a w skład r edakcji wchodzą oprócz niego: Marek Arpad Kowalski, Maryla Topczewska-Metelska oraz Andrzej Jackiewicz. Każdy numer konsultowany jest z proboszczem ks. Krzysztofem Świętoniem.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2004-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Amerykanie widzą w co gra ekipa Tuska

2026-02-07 07:01

[ TEMATY ]

Samuel Pereira

ambasador USA

Materiały własne autora

Samuel Pereira

Samuel Pereira

Nie miejmy złudzeń. Słowa ambasadora USA w Polsce, Thomas’a Rose’a, ani podjęta przez niego decyzja nie była samodzielnym ruchem.

Wskazuje na to nie tylko użycie słowa „my” („we will have no further dealings, contacts, or communications with Marshal of the Sejm Czarzasty”), ale logika dyplomacji i ranga słów oraz tej decyzji. Duża część komentatorów, polityków i dziennikarzy mylnie, a niektórzy pewnie świadomie, przedstawiają całą sprawę jakby to był polityczny „foch” na marszałka Czarzastego za to, że ten nie poparł koncepcji pokojowej nagrody Nobla dla Donalda Trumpa. Jako marszałek, jak inni przewodniczący parlamentów europejskich, osobiście mógł swoje stanowisko w tej sprawie przedstawić. Jak to zrobił to już inna kwestia, do której wrócę później.
CZYTAJ DALEJ

Abp Wojda po wizycie w Afryce: żywy Kościół i pilne potrzeby

2026-02-07 08:26

[ TEMATY ]

Afryka

abp Tadeusz Wojda

Vatican News

Kościół w Afryce Zachodniej rośnie i przyciąga młodych, ale pilnie potrzebuje formacji, spokoju społecznego i wsparcia materialnego. O tych wyzwaniach mówi przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski, abp Tadeusz Wojda SAC po niedawnej wizycie w Burkina Faso i na Wybrzeżu Kości Słoniowej.

Celem wyjazdu na przełomie stycznia i lutego były przede wszystkim święcenia dwóch pallotyńskich kapłanów. W programie znalazły się też spotkania z miejscowymi biskupami oraz odwiedziny budowanych sanktuariów. „Kościół afrykański jest bardzo żywy, dynamiczny. Jest bardzo dużo powołań kapłańskich, zakonnych” – podkreśla przewodniczący KEP.
CZYTAJ DALEJ

Od USA może zależeć istnienie Polski

2026-02-07 14:38

[ TEMATY ]

Artur Stelmasiak

Adobe Stock

Nie podobała mi się ostra i postkolonialna reakcja ambasadora USA Tomasa Rosa, ale także nie podobała mi frontalna krytyka prezydenta USA ze strony marszałka Włodzimierza Czarzastego. Choć konflikt z administracją Białego Domu może się podobać elektoratowi lewicy, to dla Polski jest skrajnie niebezpieczny.

Po ostrej wymianie zdań miedzy ambasadorem USA a marszałkiem sejmu i premierem, w mediach tradycyjnych i społecznościowych przybrała fala dyskusji o suwerenności, dumie i honorze. Jednego dnia prawie wszyscy używali narracji konserwatywno-patriotycznej, która wcześniej zarezerwowana była dla prawej strony sceny politycznej. Co najdziwniejsze, bohaterem tego ruchu stał się marszałek Włodzimierz Czarzasty, człowiek który szczyci się tym, że był komunistą i członkiem PZPR. Przypomnę, że komunizm został przywieziony do Polski na taczce z Moskwy tylko po to, by realizować rosyjską politykę kolonialną nad Wisłą. Chichotem historii jest fakt, że ktoś kto był częścią partyjnych struktur imperialnej władzy Moskwy nad Warszawą, dziś jest głównym obrońcą Polski przed „obcymi” wpływami z Waszyngtonu.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję