Reklama

Świat m(ł)ody(ch)

Stopery

Dodaj nasz portal do preferowanych źródeł Google
Artykuły z niedziela.pl będą pojawiać się częściej w Twoich wynikach wyszukiwania

Tym razem o tych, co mają „wszystko”. Widać ich w knajpach, wędrujących po sklepach, snujących się po pasażach handlowych. Przy kasie zielonogórskiego sklepu CCC blondynka mówi do swojej koleżanki: „Ty, my nie przesadzamy z tymi zakupami? To już kolejna para w tym miesiącu. - Co ty, są świetne!”. Spojrzałam na cenę kupowanych butów. Nie była wygórowana, coś około 70 zł. Dziewczyny nie wyglądały bynajmniej na pracownice banku czy sekretarki prestiżowych firm, choć były ubrane w markowe ciuchy. „Pewnie pracują w jakimś sklepie lub w kawiarni - pomyślałam. - Mieszkają u rodziców, a wszystkie zarobione pieniądze wydają na ubrania i knajpy”. To dziś dość popularny model.
Nie zamierzam snuć lamentu, że rozpieszczone bachory nie wiedzą, czego chcą, że za dużo miały, że to wina rodziców. Coraz więcej dwudziestoparolatków nie chce wydorośleć. Gdy myślą o samodzielności i pracy, z chęcią powróciliby do matczynego łona, zawinęli się w kokon lub zasnęli zimowym snem, żeby przeczekać. Co? Ano, tę dorosłość, która kojarzy się z kredytami, wyścigiem szczurów, wiecznymi szkoleniami i podwyższaniem kwalifikacji. Najlepiej założyć stopery, nie słuchać o ambicjach, o ułożeniu sobie życia, o małżeństwie, o dzieciach. Za dużo, jak na ich psychiczną wytrzymałość. Liczy się dobra impreza, podróże, ciekawe towarzystwo, ciuch, zadbana skóra. Wykształcenie owszem też, bo przecież kończą studia, a i nawet zaraz zaczynają następne, bo to gwarancja dalszej swobody, a przecież są inteligentni. Kolejne egzaminy po nieprzespanej nocy, to naprawdę nic wielkiego.
Jeszcze całkiem niedawno mnie irytowali. Myślałam sobie - co za ludzie, nie stać ich na minimum wysiłku. Dzisiaj już tak nie myślę. Problem zaczyna się wcześniej. „Jestem wychowana na samowystarczalną, wyssałam to z mlekiem matki, rozum nie wiara” - mówi dwudziestokilkuletnia dziewczyna. Zdani właściwie tylko na siebie, gubią się w świecie, gdzie trzeba podpisywać stałe umowy, gdzie trzeba dotrzymywać zobowiązań, gdzie nie można trzasnąć drzwiami i tak po prostu wyjść i gdzie odpowiedzialność odstrasza, jak strach na wróble. Marzy im się dorosłość bez zobowiązań. „Skąd mam wiedzieć, jaka mam być?” - pyta. No właśnie, skąd ma wiedzieć? Pokolenie względności. Nie ma żadnych stałych reguł. Tutaj nawet autentyzm innych nie pomaga. Im naprawdę jest ciężko żyć.
„Daj mi jakąś książkę o wierze, albo o czymś sensownym, może coś mi pomoże” - mówi. Pracuje od rana do wieczora, a jak ma wolne, to robi zakupy, idzie odreagować na imprezę. Rodzice żyją osobno, z matką się prawie nie widzi. Zapominają nawet o jej imieninach. Dobry zawód, skończone studia, ale reguły gry dorosłego wciąż uwierają i męczą. „Może psychoterapeuta coś pomoże” - słyszę. Pierwszy raz usłyszałam to zdanie 6 lat temu w Niemczech od młodej kobiety, która miała prawie wszystko: kochającego męża, troje dzieci i piękny dom z ogrodem. Wtedy jej wyznanie zupełnie mnie zaskoczyło i przestraszyło. Dzisiaj coraz częściej słyszę je na własnym podwórku.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2004-12-31 00:00

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Oceń: 0 0 dodaj do źródeł Google

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Wieczny odpoczynek, o który dziś prosimy, jest odpoczynkiem w Kimś, kto żyje

Kościół wraca dziś do słów Hioba, które czytaliśmy miesiąc temu (zob. glossę na 1 X), i kładzie je na usta wszystkich swoich zmarłych: „ja wiem: Wybawca mój żyje”. W liturgii zadusznej to wyznanie zmienia usta. Staje się głosem tych, którzy przeszli przez śmierć i czekają. Goel, krewny-wykupiciel, który wstaje jako ostatni, ma teraz imię i historię. To Chrystus zmartwychwstały, pierworodny spośród umarłych. „Oby me słowa zostały spisane, oby w księdze utrwalone, rylcem żelaznym i ołowiem na skale wyryte na wieki”. W dzień zaduszny te słowa brzmią jak modlitwa wszystkich bezimiennych, żeby nie zniknąć, żeby ślad pozostał. Ludzka pamięć jest krucha jak inskrypcje. Wietrzeją nagrobki, gasną nazwiska. Kościół odpowiada na tę kruchość inną księgą, liber vitae, księgą życia, w której zapis nie blaknie, bo pisze go Ten, który „wie, kim są Jego” (por. 2 Tm 2,19). „Ja sam Go zobaczę, moje oczy ujrzą, nie kto inny”. To zdanie jest w liturgii pogrzebowej od wieków. Śpiewane nad trumną, przestaje być przeczuciem, a staje się programem. Nadzieja chrześcijańska dotycząca zmarłych jest skandalicznie konkretna. Nie „coś z nich przetrwa”, lecz „ich oczy ujrzą”. Modlitwa za zmarłych, którą dziś Kościół zanosi we wszystkich swoich świątyniach, opiera się na tej konkretności. Skoro oni żyją i czekają, można im pomóc. Miłość nie zna granicy grobu, a wstawiennictwo jest jej językiem po tamtej stronie słyszalnym.
CZYTAJ DALEJ

Od 1 do 8 listopada możesz uzyskać odpust za zmarłych. Jakie są warunki?

2026-10-28 19:12

[ TEMATY ]

odpusty

Wszystkich świetych

Joanna Popławska/Niedziela

Odpust za zmarłych ofiaruje się na sposób wstawiennictwa, powierzając jego owoc Bogu. Obrazowe określenie „podarować niebo” nie oznacza, że sami rozstrzygamy o losie konkretnej osoby po śmierci. Odpust dotyczy kary doczesnej za grzechy już odpuszczone co do winy.

Odpust może uwalniać od kary doczesnej w całości lub w części. Stąd mamy do czynienia z dwoma rodzajami odpustów: zupełnym i częściowym. Rozróżnienie to związane jest z odmiennymi skutkami, jakie one powodują dla osoby zyskującej odpust.
CZYTAJ DALEJ

Szef Kancelarii Prezydenta: to nie jest bitwa o Trybunał Konstytucyjny, ale batalia o polską demokrację

2026-11-02 17:25

[ TEMATY ]

Trybunał Konstytucyjny

PAP/Paweł Supernak

Szef Kancelarii Prezydenta RP Zbigniew Bogucki

Szef Kancelarii Prezydenta RP Zbigniew Bogucki

Szef Kancelarii Prezydenta RP Zbigniew Bogucki ocenił w poniedziałek, że trwający kryzys wokół Trybunału Konstytucyjnego „to nie bitwa o Trybunał, ale batalia o polską demokrację i to, czy władza wykonawcza będzie podlegać kontroli jakichkolwiek niezależnych organów”.

Bogucki podczas briefingu prasowego odniósł się do kwestii trwającego wokół Trybunału Konstytucyjnego przesilenia; jego zdaniem mamy do czynienia z sytuacją „bezprecedensową, niezwykle groźną dla porządku wewnętrznego Rzeczypospolitej”.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję