Reklama

Pogrzeb ks. prał. Mieczysława Szostka

Pożegnanie Kapłana

Ks. prof. Janusz Pasierb mówił, że każdy człowiek, każdy kraj ma nie tylko swoją historię, ale i swoją geografię zbawienia. „Każdy z nas ma swoje Betlejem, swój Nazaret, Górę Tabor, Dolinę Jordanu. Kalwarię, Jerozolimę, a w niej Wieczernik, Ogród Oliwny, Golgotę i Górę Oliwną”. Te etapy ma już za sobą ks. prał. Mieczysław Szostek, który prawie połowę swojego kapłańskiego życia służył Kościołowi częstochowskiemu.

Niedziela częstochowska 19/2004

Wielka rzesza wiernych przy trumnie ks. prał. Mieczysława Szostka była podziękowaniem za piękny dar kapłaństwa

Wielka rzesza wiernych przy trumnie ks. prał. Mieczysława Szostka była podziękowaniem za piękny dar kapłaństwa

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

W wielkanocny poniedziałek...

Reklama

Ks. prał. Mieczysław Szostek 28 marca br. ukończył 87. rok życia, trzy dni wcześniej obchodził jubileusz 60-lecia kapłańskiej posługi. W wielkanocny poranek odszedł do Pana. Pochodził ze Smardzewic. Liceum Ogólnokształcące ukończył w Olkuszu, po czym wstąpił do Częstochowskiego Wyższego Seminarium Duchownego w Krakowie. Droga do kapłaństwa wiodła przez tragiczne lata II wojny światowej i okupacji. Częstochowskie Seminarium po zajęciu przez Niemców gmachu u stóp Wawelu nie zaprzestało działalności. Konspiracyjnie i na tułaczce wychowywało nowych kapłanów. W każdej chwili groziło to aresztowaniem i wywiezieniem do obozu. Opatrzność Boża sprawiła, iż mimo tych zagrożeń bp Teodor Kubina udzielił święceń kapłańskich ks. Mieczysławowi i jego kolegom. Po krótkim pobycie w parafii Radziechowice ks. Szostek rozpoczął pracę duszpasterską jako wikariusz w Wielgomłynach. W ciągłym zagrożeniu wolności i życia trwał z powierzonym mu ludem. Na kolejnym wikariacie, w Kamieńsku, ks. Mieczysław przeżył prowokację i proces pokazowy, w którym skazano na długie więzienie proboszcza i wielu parafian. Katedra Świętej Rodziny była jego ostatnim wikariatem. Stamtąd przybył na probostwa w Wilkowiecku i Żarkach-Letnisku. W 1968 r., kiedy parafia w Łazach przeżywała niepokój i bolesne rozdarcie - wyznawcy Kościoła narodowego chcieli zająć parafialną świątynię pw. Najświętszego Serca Pana Jezusa - ks. Szostek został tu proboszczem. Cicha, pokorna i wytrwała praca pozwoliła zagoić ranę rozbicia i ożywić duchowo wspólnotę. W roku 1969 został kapelanem honorowym Jego Świątobliwości, od roku 1983 przebywał na emeryturze, nadal pomagając, służąc Kościołowi i parafii.

Ostatnia droga

Eksportacja ciała zmarłego do parafialnego kościoła odbyła się w czwartek 15 kwietnia. Uroczystościom przewodniczył kanclerz Kurii sosnowieckiej, ks. kan. dr Czesław Tomczyk. Mszy św. pogrzebowej w piątek, 16 kwietnia przewodniczył biskup częstochowski Jan Długosz oraz ordynariusz sosnowiecki, bp Adam Śmigielski.
Po Mszy św. trumnę ze zwłokami śp. ks. prał. Mieczysława przewieziono na cmentarz parafialny i złożono w grobowcu. Ostatniej drodze ks. Szostka towarzyszyły setki wiernych z miasta i całej okolicy, ponad 60 kapłanów z Kościoła częstochowskiego i sosnowieckiego, przedstawiciele władz miejskich, rodzin zakonnych, poczty sztandarowe oraz pogrążona w żałobie rodzina.

60 lat w kapłaństwie Chrystusowym

„Kiedy oceniamy Twoje 87 lat życia na ziemi, możemy spokojnie powiedzieć, że jesteś kapłanem z powołania. Tak się złożyło, że moja grupa kolegów z kursu związała się z Tobą przed wieloma laty. W tym kościele obchodziliśmy 5-lecie naszego kapłaństwa. Przez następne lata braliśmy z Ciebie wzorce. Swoją postawą i służbą pokazywałeś, że we wszystkim najważniejszy jest człowiek” - mówił bp Długosz w czasie Mszy św. Kaznodzieja zaznaczył, że większość swojego kapłańskiego życia ks. Mieczysław przeżywał w niezwykle trudnych dla Kościoła czasach. W tym miejscu wspomniał bohaterską postawę Księdza Prałata, który w czasach komunizmu nie bał się obronić krzyża. Wydarzenie to miało miejsce w Żarkach-Letnisku. Porąbany przez ludzi nienawidzących Boga krzyż, ks. Mieczysław obronił, złożył, odpowiednio ustawił, aby przekazywał prawdę o wielkiej miłości Boga do człowieka.
Redakcja Niedzieli przed 10 laty towarzyszyła ks. Mieczysławowi podczas obchodów złotego jubileuszu kapłaństwa. Wówczas Dostojny Jubilat powiedział: „Gdybym dzisiaj miał wybierać na nowo: kapłaństwo czy inny stan - znając cały trud i cierpienie - bez wahania wybrałbym kapłaństwo”.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2004-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Zaćmienie słońca w Polsce - tłumy obserwatorów m.in. nad morzem i w Tatrach

2026-08-12 22:11

[ TEMATY ]

zaćmienie Słońca

PAP/Andrzej Jackowski

Częściowe zaćmienie słońca w Krynicy Morskiej

Częściowe zaćmienie słońca w Krynicy Morskiej

Polacy oglądali środowe zaćmienie Słońca m.in. z Kasprowego Wierchu w Tatrach, a w drugiej części kraju - nad Mierzeją Wiślaną, gdzie niebo zapewniło setkom mieszkańców i turystów dobrą widoczność wszystkich faz wydarzenia.

W środę po raz pierwszy od 1999 r. w kontynentalnej Europie można było zobaczyć całkowite zaćmienie Słońca. Zjawisko było najlepiej widoczne w Islandii i północnej Hiszpanii. Częściowe zaćmienie wystąpiło m.in. w większej części Europy, w tym w Polsce.
CZYTAJ DALEJ

Kolumbia: Kościół otwiera drzwi poszkodowanym przez trzęsienie ziemi

2026-08-13 10:50

[ TEMATY ]

Kolumbia

Vatican Media

Parafie i ośrodki kościelne w Kolumbii przyjmują ludzi, którzy po potężnym trzęsieniu ziemi nie mogą wrócić do swoich domów. Caritas i duszpasterstwo społeczne dostarczają żywność, wodę i pomoc finansową. Według najnowszego bilansu w kataklizmie zginęło 265 osób, blisko 3,5 tysiąca zostało rannych, a niemal 500 uznaje się za zaginione - podaje Vatican News. „To kluczowy moment dla Kolumbii, w którym jesteśmy wezwani do życia jednością narodową” – mówi ks. Raúl Ortiz Toro, sekretarz Konferencji Episkopatu Kolumbii.

Trzęsienie ziemi o magnitudzie 7,4 nawiedziło zachodnią Kolumbię rano 10 sierpnia. Epicentrum znajdowało się w departamencie Chocó, w pobliżu San José del Palmar. Wstrząsy były silnie odczuwalne m.in. w Cali, Pereirze, Manizales i Armenii.
CZYTAJ DALEJ

15 sierpnia: święcenie ziół – zwyczaj stary i ciągle żywy

2026-08-13 19:55

Karol Porwich/Niedziela

Przypadająca 15 sierpnia uroczystość Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny wiąże się nierozłącznie ze święceniem ziół, toteż w pobożności ludowej nosi ona nazwę święta Matki Boskiej Zielnej lub Korzennej. W kościołach są wówczas święcone zioła, kwiaty i snopy dożynkowe. W sanktuariach maryjnych gromadzą się wielkie rzesze pielgrzymów.

Zwyczaj obchodzenia tego święta sięga V wieku i jest rozpowszechniony w całym chrześcijaństwie. Jednocześnie należy zaznaczyć, że Nowy Testament nigdzie nie wspomina o ostatnich dniach życia, śmierci i o Wniebowzięciu Matki Bożej. Nie ma Jej grobu ani Jej relikwii.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję