Reklama

Inauguracja Wydziału Teologicznego na Uniwersytecie Szczecińskim

Prawe płuco uniwersytetu

1 marca odbyła się uroczysta inauguracja pracy Wydziału Teologicznego na Uniwersytecie Szczecińskim. Jest to już 12. wydział teologiczny w Polsce. W skład wydziału, na którym teologię studiują świeccy i kandydaci do kapłaństwa, wchodzą także dwie sekcje działające na terenie diecezji zielonogórsko-gorzowskiej: w Paradyżu i Zielonej Górze. Pracę wydziału zainaugurowano Mszą św. koncelebrowaną pod przewodnictwem kard. Henryka Gulbinowicza oraz akademią, podczas której wysłuchano przemówienia Ojca Świętego. W uroczystości wziął udział abp Józef Kowalczyk, nuncjusz apostolski w Polsce, liczni biskupi, w tym biskupi metropolii szczecińsko-kamieńskiej. Diecezję zielonogórsko-gorzowską reprezentował bp Adam Dyczkowski, adiunkci i profesorowie wydziału, pracownicy Kurii.

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Powrót do normalności

„Uniwersytet bez teologii jest jakby niepełny - powiedział w nagranym przesłaniu Jan Paweł II. - To przekonanie ma swoje uzasadnienie. Wynika ono z potrzeby dialogu pomiędzy rozumem i wiarą. Taki dialog jest potrzebny, jeżeli owoce badań naukowych w różnych dziedzinach mają służyć pełnemu rozwojowi człowieka”. Papież podkreślił, iż istniała wyraźna potrzeba utworzenia akademickiego ośrodka teologicznego w północno-zachodnim rejonie Polski. Jednocześnie Ojciec Święty podkreślił znaczenie istniejących już w tym regionie ośrodków studiów teologicznych, jakimi są seminaria, a zwłaszcza seminarium w Gorzowie Wlkp., a następnie w Paradyżu.
Do związków idei uniwersytetu z teologią nawiązał w homilii bp prof. Tadeusz Pieronek - rektor Papieskiej Akademii Teologicznej w Krakowie, który jest - jak przypomniał - rektorem najstarszego polskiego wydziału teologicznego, który ma już ponad 650 lat. Temat ten podjął również bp prof. Stanisław Wielgus, biskup płocki, przewodniczący Rady Naukowej KEP i wieloletni rektor KUL-u. Przypomniał on genezę powstania uniwersytetów w średniowieczu, a następnie przedstawił historyczne modele uniwersytetu oraz współczesne koncepcje i zadania, jakie dzisiaj, w epoce postmodernistycznej, stoją przed uniwersytetem.
Wątek powrotu studiów teologicznych na uniwersytety, bo w takiej perspektywie postrzega się utworzenie wydziału teologicznego w Szczecinie, dominował także w innych wystąpieniach, a zwłaszcza przemówieniu prof. Zdzisława Chmielewskiego, który w niezwykle błyskotliwy sposób przedstawił historię starań o utworzenie wydziału teologicznego. Do metaforyki medycznej w swoim przemówieniu odwołał się z kolei rektor Akademii Medycznej. Przyrównał on utworzenie wydziału teologicznego do transplantacji brakującego płuca, bez którego można żyć, ale ze szkodą dla organizmu. Rektor stwierdził, iż Uniwersytet szczeciński miał dotychczas jedynie „lewe płuco” i wyraził przekonanie, że „przeszczep się udał”.

Tuzin katedr

Starania o utworzenie wydziału teologicznego trwały kilka lat. Intencję jego utworzenia wyrazili we wspólnym dokumencie 9 lipca 2001 r. rektor US prof. Zdzisław Chmielewski oraz metropolita szczecińsko-kamieński abp Zygmunt Kamiński. Jednomyślną zgodę na utworzenie wydziału Senat wyraził 24 kwietnia 2003 r. Uchwała otworzyła procedurą erygowania wydziału przez Stolicę Apostolską. Po zasięgnięciu opinii Kongregacji ds. Wychowania Katolickiego i spełnieniu wszystkich wymagań Papież Jan Paweł II powołał wydział 9 sierpnia 2003 r. Umowę kościelno-państwową określającą status prawny wydziału podpisano 9 stycznia 2004 r. Pierwszym dziekanem wydziału został ks. dr hab. Zdzisław Kroplewski z Koszalina.
Wydział Teologiczny w Szczecinie powstał na bazie seminariów duchownych w Paradyżu, Koszalinie oraz Szczecinie oraz ośrodków studiów teologicznych dla świeckich w Szczecinie i Zielonej Górze (Gorzowie Wlkp.). Studia odbywają się w trzech specjalnościach: kapłańskiej, katechetyczno-pastoralnej i teologii rodziny. W diecezji zielonogórsko-gorzowskiej studia dla świeckich odbywają się w Instytucie Filozoficzno-Teologicznym im. Edyty Stein w Zielonej Górze (lata II-V w Gorzowie Wlkp.), który stanowi zamiejscową sekcję wydziału. Wydział nawiązuje w swej tradycji do Uniwersytetu w Gryfii (Greifswald), który działał od roku 1456.
Na wydziale pracuje 13 kapłanów diecezji zielonogórsko-gorzowskiej, w tym jeden na stanowisku profesorskim. Ks. prof. dr hab. Roman Harmaciński jest kierownikiem Katedry Teologii Pastoralnej i Liturgiki, zaś na stanowiskach adiunktów pracują: Katedra Egzegezy i Teologii Biblijnej Nowego Testamentu - ks. dr Andrzej Oczachowski; Katedra Teologii Dogmatycznej - ks. dr Jan Radkiewicz, ks. dr Eligiusz Piotrowski; Katedra Teologii Fundamentalnej - ks. dr Ryszard Tomczak; Teologii Moralnej i Duchowości - ks. dr Grzegorz Kniaź, ks. dr Grzegorz Chojnacki; Katedra Historii Kościoła - ks. dr Dariusz Śmierzchalski-Wachocz, Katedra Teologii Pastoralnej i Liturgiki - ks. dr Zbigniew Kobus; Katedra Katechetyki i Homiletyki - ks. dr Andrzej Draguła, ks. dr Robert Sarek; Katedra Prawa Kanonicznego - ks. dr Jerzy Konieczny; Katedra Pedagogiki i Psychologii - ks. dr Grzegorz Cyran; w Katedrze Filozofii Chrześcijańskiej pracuje ks. dr Jan Balbus CM, wykładowca seminarium w Paradyżu.
Obecnie wydziały teologiczne funkcjonują w ramach uniwersytetów państwowych w Opolu, Poznaniu, Katowicach, Olsztynie i Toruniu, na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim, Uniwersytecie im. Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie, istnieją także: Papieski Wydział Teologiczny w Warszawie (Sekcja św. Jana Chrzciciela oraz Bobolanum), Papieski Fakultet Teologiczny we Wrocławiu oraz Papieska Akademia Teologii Katolickiej w Krakowie (z Wydziałem Teologicznym w Tarnowie).

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2004-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Święty Jan Chryzostom

[ TEMATY ]

święty

Jan z Antiochii, nazywany Chryzostomem, czyli „Złotoustym”, z racji swej wymowy, jest nadal żywy, również ze względu na swoje dzieła. Anonimowy kopista napisał, że jego dzieła „przemierzają cały świat jak świetliste błyskawice”. Pozwalają również nam, podobnie jak wierzącym jego czasów, których okresowo opuszczał z powodu skazania na wygnanie, żyć treścią jego ksiąg mimo jego nieobecności. On sam sugerował to z wygnania w jednym z listów (por. Do Olimpiady, List 8, 45).

Urodził się około 349 r. w Antiochii w Syrii (dzisiaj Antakya na południu Turcji), tam też podejmował posługę kapłańską przez około 11 lat, aż do 397 r., gdy został mianowany biskupem Konstantynopola. W stolicy cesarstwa pełnił posługę biskupią do czasu dwóch wygnań, które nastąpiły krótko po sobie - między 403 a 407 r. Dzisiaj ograniczymy się do spojrzenia na lata antiocheńskie Chryzostoma. W młodym wieku stracił ojca i żył z matką Antuzą, która przekazała mu niezwykłą wrażliwość ludzką oraz głęboką wiarę chrześcijańską. Odbył niższe oraz wyższe studia, uwieńczone kursami filozofii oraz retoryki. Jako mistrza miał Libaniusza, poganina, najsłynniejszego retora tego czasu. W jego szkole Jan stał się wielkim mówcą późnej starożytności greckiej. Ochrzczony w 368 r. i przygotowany do życia kościelnego przez biskupa Melecjusza, przez niego też został ustanowiony lektorem w 371 r. Ten fakt oznaczał oficjalne przystąpienie Chryzostoma do kursu eklezjalnego. Uczęszczał w latach 367-372 do swego rodzaju seminarium w Antiochii, razem z grupą młodych. Niektórzy z nich zostali później biskupami, pod kierownictwem słynnego egzegety Diodora z Tarsu, który wprowadzał Jana w egzegezę historyczno-literacką, charakterystyczną dla tradycji antiocheńskiej. Później udał się wraz z eremitami na pobliską górę Sylpio. Przebywał tam przez kolejne dwa lata, przeżyte samotnie w grocie pod przewodnictwem pewnego „starszego”. W tym okresie poświęcił się całkowicie medytacji „praw Chrystusa”, Ewangelii, a zwłaszcza Listów św. Pawła. Gdy zachorował, nie mógł się leczyć sam i musiał powrócić do wspólnoty chrześcijańskiej w Antiochii (por. Palladiusz, „Życie”, 5). Pan - wyjaśnia jego biograf - interweniował przez chorobę we właściwym momencie, aby pozwolić Janowi iść za swoim prawdziwym powołaniem. W rzeczywistości, napisze on sam, postawiony wobec alternatywy wyboru między trudnościami rządzenia Kościołem a spokojem życia monastycznego, tysiąckroć wolałby służbę duszpasterską (por. „O kapłaństwie”, 6, 7), gdyż do tego właśnie Chryzostom czuł się powołany. I tutaj nastąpił decydujący przełom w historii jego powołania: został pasterzem dusz w pełnym wymiarze! Zażyłość ze Słowem Bożym, pielęgnowana podczas lat życia eremickiego, spowodowała dojrzewanie w nim silnej konieczności przepowiadania Ewangelii, dawania innym tego, co sam otrzymał podczas lat medytacji. Ideał misyjny ukierunkował go, płonącą duszę, na troskę pasterską. Między 378 a 379 r. powrócił do miasta. Został diakonem w 381 r., zaś kapłanem - w 386 r.; stał się słynnym mówcą w kościołach swego miasta. Wygłaszał homilie przeciwko arianom, następnie homilie na wspomnienie męczenników antiocheńskich oraz na najważniejsze święta liturgiczne. Mamy tutaj do czynienia z wielkim nauczaniem wiary w Chrystusa, również w świetle Jego świętych. Rok 387 był „rokiem heroicznym” dla Jana, czasem tzw. przewracania posągów. Lud obalił posągi cesarza, na znak protestu przeciwko podwyższeniu podatków. W owych dniach Wielkiego Postu, jak i wielkiej goryczy z powodu ogromnych kar ze strony cesarza, wygłosił on 22 gorące „Homilie o posągach”, ukierunkowane na pokutę i nawrócenie. Potem przyszedł okres spokojnej pracy pasterskiej (387-397). Chryzostom należy do Ojców najbardziej twórczych: dotarło do nas jego 17 traktatów, ponad 700 autentycznych homilii, komentarze do Ewangelii Mateusza i Listów Pawłowych (Listy do Rzymian, Koryntian, Efezjan i Hebrajczyków) oraz 241 listów. Nie uprawiał teologii spekulatywnej, ale przekazywał tradycyjną i pewną naukę Kościoła w czasach sporów teologicznych, spowodowanych przede wszystkim przez arianizm, czyli zaprzeczenie boskości Chrystusa. Jest też ważnym świadkiem rozwoju dogmatycznego, osiągniętego przez Kościół w IV-V wieku. Jego teologia jest wyłącznie duszpasterska, towarzyszy jej nieustanna troska o współbrzmienie między myśleniem wyrażonym słowami a przeżyciem egzystencjalnym. Jest to przewodnia myśl wspaniałych katechez, przez które przygotowywał katechumenów na przyjęcie chrztu. Tuż przed śmiercią napisał, że wartość człowieka leży w „dokładnym poznaniu prawdziwej doktryny oraz w uczciwości życia” („List z wygnania”). Te sprawy, poznanie prawdy i uczciwość życia, muszą iść razem: poznanie musi się przekładać na życie. Każda jego mowa była zawsze ukierunkowana na rozwijanie w wierzących wysiłku umysłowego, autentycznego myślenia, celem zrozumienia i wprowadzenia w praktykę wymagań moralnych i duchowych wiary. Jan Chryzostom troszczył się, aby służyć swoimi pismami integralnemu rozwojowi osoby, w wymiarach fizycznym, intelektualnym i religijnym. Różne fazy wzrostu są porównane do licznych mórz ogromnego oceanu: „Pierwszym z tych mórz jest dzieciństwo” (Homilia 81, 5 o Ewangelii Mateusza). Rzeczywiście, „właśnie w tym pierwszym okresie objawiają się skłonności do wad albo do cnoty”. Dlatego też prawo Boże powinno być już od początku wyciśnięte na duszy, „jak na woskowej tabliczce” (Homilia 3, 1 do Ewangelii Jana): w istocie jest to wiek najważniejszy. Musimy brać pod uwagę, jak ważne jest, aby w tym pierwszym etapie życia człowiek posiadł naprawdę te wielkie ukierunkowania, które dają właściwą perspektywę życiu. Dlatego też Chryzostom zaleca: „Już od najwcześniejszego wieku uzbrajajcie dzieci bronią duchową i uczcie je czynić ręką znak krzyża na czole” (Homilia 12, 7 do Pierwszego Listu do Koryntian). Później przychodzi okres dziecięcy oraz młodość: „Po okresie niemowlęcym przychodzi morze okresu dziecięcego, gdzie wieją gwałtowne wichury (…), rośnie w nas bowiem pożądliwość…” (Homilia 81, 5 do Ewangelii Mateusza). Potem jest narzeczeństwo i małżeństwo: „Po młodości przychodzi wiek dojrzały, związany z obowiązkami rodzinnymi: jest to czas szukania współmałżonka” (tamże). Przypomina on cele małżeństwa, ubogacając je - z odniesieniem do cnoty łagodności - bogatą gamą relacji osobowych. Dobrze przygotowani małżonkowie zagradzają w ten sposób drogę rozwodowi: wszystko dzieje się z radością i można wychowywać dzieci w cnocie. Gdy rodzi się pierwsze dziecko, jest ono „jak most; tych troje staje się jednym ciałem, gdyż dziecko łączy obie części” (Homilia 12, 5 do Listu do Kolosan); tych troje stanowi „jedną rodzinę, mały Kościół” (Homilia 20, 6 do Listu do Efezjan). Przepowiadanie Chryzostoma dokonywało się zazwyczaj podczas liturgii, w „miejscu”, w którym wspólnota buduje się Słowem i Eucharystią. Tutaj zgromadzona wspólnota wyraża jeden Kościół (Homilia 8, 7 do Listu do Rzymian), to samo słowo jest skierowane w każdym miejscu do wszystkich (Homilia 24, 2 do Pierwszego Listu do Koryntian), zaś komunia Eucharystyczna staje się skutecznym znakiem jedności (Homilia 32, 7 do Ewangelii Mateusza). Jego plan duszpasterski był włączony w życie Kościoła, w którym wierni świeccy przez fakt chrztu podejmują zadania kapłańskie, królewskie i prorockie. Do wierzącego laika mówi: „Również ciebie chrzest czyni królem, kapłanem i prorokiem” (Homilia 3, 5 do Drugiego Listu do Koryntian). Stąd też rodzi się fundamentalny obowiązek misyjny, gdyż każdy w jakiejś mierze jest odpowiedzialny za zbawienie innych: „Jest to zasada naszego życia społecznego (…) żeby nie interesować się tylko sobą” (Homilia 9, 2 do Księgi Rodzaju). Wszystko dokonuje się między dwoma biegunami, wielkim Kościołem oraz „małym Kościołem” - rodziną - we wzajemnych relacjach. Jak możecie zauważyć, Drodzy Bracia i Siostry, ta lekcja Chryzostoma o autentycznej obecności chrześcijańskiej wiernych świeckich w rodzinie oraz w społeczności pozostaje również dziś jak najbardziej aktualna. Módlmy się do Pana, aby uczynił nas wrażliwymi na nauczanie tego wielkiego Nauczyciela Wiary.
CZYTAJ DALEJ

Na kryzys możemy patrzeć jak na szansę? Rozmowa z ks. dr. Krzysztofem Porosło

2026-09-12 10:01

[ TEMATY ]

rozmowa

kryzys

szansa

ks. dr Krzysztof Porosło

Karol Szewczyk

Ks. dr Krzysztof Porosło

Ks. dr Krzysztof Porosło

Kryzys Kościoła może stać się szansą na nowe otwarcie?

Współczesny Kościół mierzy się z wieloma pytaniami dotyczącymi wiary, sposobu komunikowania się ze światem oraz relacji z młodym pokoleniem. O tych wyzwaniach opowiada ks. dr Krzysztof Porosło, prefekt Wyższego Seminarium Duchownego Archidiecezji Krakowskiej, wykładowca Uniwersytetu Papieskiego Jana Pawła II w Krakowie, duszpasterz akademicki, autor publikacji i rekolekcjonista.
CZYTAJ DALEJ

Poznać i podążać za św. Franciszkiem

2026-09-13 20:20

Janusz Dobrzyński

Już w najbliższy wtorek, 15 września, Franciszkański Zakon Świeckich zaprasza wszystkich, którym już bliska jest duchowość Biedaczyny z Asyżu i tych, którzy chcą ją lepiej poznać, na rekolekcje otwarte.

Duchowe ćwiczenia w trwającym Roku św. Franciszka odbędą się w kościele oo. franciszkanów przy ul. Zakroczymskiej 1 (na warszawskim Nowym Mieście) i będą zakończone uroczystością Stygmatów św. Franciszka. Rekolekcje poprowadzi o. Jacek Staszewski OFMConv, asystent prowincjalny oraz regionalny FZŚ, delegat-asystent wspierający asystentów narodowych FZŚ.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję