Reklama

Centrum Kultury Głusk

Codzienna praca z dziećmi

Centrum Kultury Głusk, firmowane przez Stowarzyszenie Rodzin Katolickich Archidiecezji Lubelskiej, prowadzi szereg różnych akcji wspomagających wychowanie młodego pokolenia. Dzięki pomocy miasta i darczyńców Stowarzyszeniu udało się wyremontować użyczony przez miasto budynek.

Niedziela lubelska 12/2004

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Centrum Kultury Głusk

W Centrum działa świetlica dla dzieci i młodzieży prowadzona wg programu Fundacji Szczęśliwe Dzieciństwo, organizowane są zajęcia z plastyki, muzyki, tańca, zajęcia sportowe, a w planach reaktywowanie kółka teatralnego.
- Wychodząc naprzeciw potrzebom lokalnego środowiska staramy się pozyskiwać środki na otwarcie sali komputerowej z dostępem do Internetu. Staramy się pozyskiwać fundusze w strukturach unijnych, docieramy z naszymi wnioskami do różnych fundacji i nawiązaliśmy współpracę z holenderską fundacją, dzięki której udało się przeprowadzić niezbędny remont - mówi dyrektor Centrum Kultury Głusk, Jerzy Kulas. Przed południem działają „Świetlice Podwórkowe” dla najmłodszych dzieci, wielką pomocą służą mamy maluchów, które włączają się w życie Centrum: sprzątanie, przygotowywanie dekoracji czy herbaty - wszystko to wpływa pozytywnie na integrację lokalnego środowiska. Członkowie miejscowej Ochotniczej Straży Pożarnej, której siedziba mieści się w budynku Centrum, również pomagają w pracach, zwłaszcza porządkowych.

Akademia Młodzieżowa

Reklama

Edyta Bochniarz i Agnieszka Bis, instruktorki Centrum, podczas zimy spotykają się z dziećmi w godzinach od 14.00 -18.00. Głuska świetlica opiekuńczo-wychowawcza od trzech lat realizuje program Fundacji Szczęśliwe Dzieciństwo. - W ramach całorocznej pracy ubiegamy się o licencję podstawową, w celu jej zdobycia realizujemy specjalny program - mówi pani Edyta. Licencje otrzymuje się po wykonaniu poszczególnych zadań. Wzorową postawę studenta wyznacza hasło: Bóg-Honor-Ojczyzna. W związku z tym praca z dziećmi polega na jak najlepszym i praktycznym odniesieniu tego hasła do codziennych sytuacji. Z wszystkich studentów (obecnie 43 osoby) tworzymy grupy, np. grupę modlitwy, która ma za zadanie uczestniczyć w Drodze Krzyżowej, w rekolekcjach, poznać osobę i dzieło Jana Pawła II, czy wziąć udział w organizacji jasełek - kontynuuje pani Edyta. - W świetlicy pracujemy nad charakterem, samodyscypliną, dbamy o to, by nasi podopieczni sumiennie odrabiali lekcje (pomagają w tym studenci różnych kierunków - wolontariusze) i każdego dnia otrzymywali posiłek, samodzielnie przygotowywany pod okiem wychowawcy. Dzieci tworzą sądy koleżeńskie, które oceniają postawę kolegów i przestrzeganie regulaminu Akademii; poznają symbole, znaki i hymn Akademii. Każdy uczestnik posiada książeczkę studenta, w której odnotowywane są wszystkie zdobyte punkty. Odpowiednia suma punktów pozwala na zaliczenie kolejnych kursów i przyznawanie stopni. Każdy ma też możliwość wybrania dodatkowych zadań z giełdy, za które również zdobywa się punkty. Na koniec semestru odbywa się egzamin. Pod koniec stycznia dzieci i młodzież z głuskiej świetlicy uczestniczyły w zgrupowaniu w Motyczu. Tam realizowany był „zaliczeniowy” program; dzieci pracowały w grupie plastycznej, literackiej lub dziennikarskiej. Ponieważ w tym roku hasłem przewodnim jest „rodzina”, dlatego tematy zadawanych prac nawiązywały do tego problemu. Naszym podopiecznym bez trudu udało się zaliczyć semestr - z dumą podkreśla pani Edyt, - a nagrodą jest udział w zimowisku.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Zima w mieście

W czasie ferii w Centrum zorganizowane zostały zajęcia dla najmłodszych mieszkańców Głuska, uczestniczyli w nich także członkowie Akademii. W programie zimowiska znalazły się wyjazdy na basen, bal karnawałowy dla najmłodszych i dyskoteka dla młodzieży, wyjazdy na Globus, do kina, teatru oraz do centrum rozrywki. Podczas spotkań na miejscu organizowane były zajęcia plastyczne oraz gry i konkursy sportowe. Uczestnicy ferii otrzymali dyplomy oraz drobne nagrody i upominki.

***

Udział w zajęciach organizowanych przez Centrum Kultury Głusk pozwala dzieciom na kształtowanie charakteru; poprzez systematyczną pracę stają się one coraz bardziej odpowiedzialne, uczą się pracy w grupie, „podciągają” w nauce, starają się być lepszymi dla kolegów, ale także dla rodziny i najbliższych. Chwile spędzone w gronie rówieśników i pod fachowym okiem opiekunów z pewnością nie są zmarnowane, wręcz przeciwnie - w miarę upływu czasu procentują i wydają coraz lepsze owoce.

2004-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Wielkopostny Kadr z Niedzielą #26

2026-03-19 17:03

screen YT

Zapraszamy do naszej wielkopostnej drogi formacyjnej poprzez treści, które znajdziemy na portalu www.niedziela.pl - Zazwyczaj rozważaliśmy słowo Boże, ale teraz chcemy zobaczyć na efekt rozważania słowa Bożego. Spojrzymy na artykuły formacyjne na portalu www.niedziela.pl i spróbujemy w tym duchu sięgnąć do tego, co może nas podnieść na duchu i zmienić nasze życie.

Zamknij X
CZYTAJ DALEJ

Dlaczego cierpią i umierają ci, co zaufali Bogu?

2026-03-19 13:48

[ TEMATY ]

rozważania

O. prof. Zdzisław Kijas

pixabay.com

Wiara uczy, że Bóg zawsze nas wysłuchuje: jednak nie zawsze spełnia nasze prośby, ale swoje obietnice. Bywa, że nie wiemy, o co prosić. Nie mając pełnej wiedzy – która przychodzi z czasem – modlimy się, ale nasze prośby są połowiczne, zawężone do momentu ich wypowiadania. Bóg tymczasem widzi szerzej, widzi nasze wczoraj, nasze dziś i wie, jakie będzie nasze jutro.

Był pewien chory, Łazarz z Betanii, ze wsi Marii i jej siostry, Marty. Maria zaś była tą, która namaściła Pana olejkiem i włosami swoimi otarła Jego nogi. Jej to brat, Łazarz, chorował. Siostry zatem posłały do Niego wiadomość: «Panie, oto choruje ten, którego Ty kochasz». Jezus, usłyszawszy to, rzekł: «Choroba ta nie zmierza ku śmierci, ale ku chwale Bożej, aby dzięki niej Syn Boży został otoczony chwałą». A Jezus miłował Martę i jej siostrę, i Łazarza. Gdy posłyszał o jego chorobie, pozostał przez dwa dni tam, gdzie przebywał. Dopiero potem powiedział do swoich uczniów: «Chodźmy znów do Judei». Rzekli do Niego uczniowie: «Rabbi, dopiero co Żydzi usiłowali Cię ukamienować i znów tam idziesz?» Jezus im odpowiedział: «Czyż dzień nie liczy dwunastu godzin? Jeśli ktoś chodzi za dnia, nie potyka się, ponieważ widzi światło tego świata. Jeżeli jednak ktoś chodzi w nocy, potknie się, ponieważ brak mu światła». To powiedział, a następnie rzekł do nich: «Łazarz, przyjaciel nasz, zasnął, lecz idę go obudzić». Uczniowie rzekli do Niego: «Panie, jeżeli zasnął, to wyzdrowieje». Jezus jednak mówił o jego śmierci, a im się wydawało, że mówi o zwyczajnym śnie. Wtedy Jezus powiedział im otwarcie: «Łazarz umarł, ale raduję się, że Mnie tam nie było, ze względu na was, abyście uwierzyli. Lecz chodźmy do niego». A Tomasz, zwany Didymos, rzekł do współuczniów: «Chodźmy także i my, aby razem z Nim umrzeć». Kiedy Jezus tam przybył, zastał Łazarza już od czterech dni spoczywającego w grobie. A Betania była oddalona od Jerozolimy około piętnastu stadiów. I wielu Żydów przybyło przedtem do Marty i Marii, aby je pocieszyć po utracie brata. Kiedy więc Marta dowiedziała się, że Jezus nadchodzi, wyszła Mu na spotkanie. Maria zaś siedziała w domu. Marta więc rzekła do Jezusa: «Panie, gdybyś tu był, mój brat by nie umarł. Lecz i teraz wiem, że Bóg da Ci wszystko, o cokolwiek byś prosił Boga». Rzekł do niej Jezus: «Brat twój zmartwychwstanie». Marta Mu odrzekła: «Wiem, że powstanie z martwych w czasie zmartwychwstania w dniu ostatecznym». Powiedział do niej Jezus: «Ja jestem zmartwychwstaniem i życiem. Kto we Mnie wierzy, to choćby umarł, żyć będzie. Każdy, kto żyje i wierzy we Mnie, nie umrze na wieki. Wierzysz w to?» Odpowiedziała Mu: «Tak, Panie! Ja mocno wierzę, że Ty jesteś Mesjasz, Syn Boży, który miał przyjść na świat». Gdy to powiedziała, odeszła i przywołała ukradkiem swoją siostrę, mówiąc: «Nauczyciel tu jest i woła cię». Skoro zaś tamta to usłyszała, wstała szybko i udała się do Niego. Jezus zaś nie przybył jeszcze do wsi, lecz był wciąż w tym miejscu, gdzie Marta wyszła Mu na spotkanie. Żydzi, którzy byli z nią w domu i pocieszali ją, widząc, że Maria szybko wstała i wyszła, udali się za nią, przekonani, że idzie do grobu, aby tam płakać. A gdy Maria przyszła na miejsce, gdzie był Jezus, ujrzawszy Go, padła Mu do nóg i rzekła do Niego: «Panie, gdybyś tu był, mój brat by nie umarł». Gdy więc Jezus zobaczył ją płaczącą i płaczących Żydów, którzy razem z nią przyszli, wzruszył się w duchu, rozrzewnił i zapytał: «Gdzie go położyliście?» Odpowiedzieli Mu: «Panie, chodź i zobacz!» Jezus zapłakał. Żydzi więc mówili: «Oto jak go miłował!» Niektórzy zaś z nich powiedzieli: «Czy Ten, który otworzył oczy niewidomemu, nie mógł sprawić, by on nie umarł?» A Jezus, ponownie okazując głębokie wzruszenie, przyszedł do grobu. Była to pieczara, a na niej spoczywał kamień. Jezus powiedział: «Usuńcie kamień!» Siostra zmarłego, Marta, rzekła do Niego: «Panie, już cuchnie. Leży bowiem od czterech dni w grobie». Jezus rzekł do niej: «Czyż nie powiedziałem ci, że jeśli uwierzysz, ujrzysz chwałę Bożą?» Usunięto więc kamień. Jezus wzniósł oczy do góry i rzekł: «Ojcze, dziękuję Ci, że Mnie wysłuchałeś. Ja wiedziałem, że Mnie zawsze wysłuchujesz. Ale ze względu na otaczający Mnie tłum to powiedziałem, aby uwierzyli, że Ty Mnie posłałeś». To powiedziawszy, zawołał donośnym głosem: «Łazarzu, wyjdź na zewnątrz!» I wyszedł zmarły, mając nogi i ręce przewiązane opaskami, a twarz jego była owinięta chustą. Rzekł do nich Jezus: «Rozwiążcie go i pozwólcie mu chodzić». Wielu zatem spośród Żydów przybyłych do Marii, ujrzawszy to, czego Jezus dokonał, uwierzyło w Niego.
CZYTAJ DALEJ

Zamknięte sklepy, odwołane pielgrzymki: czy chrześcijanie z Betlejem przetrwają kolejną Wielkanoc?

2026-03-20 15:39

[ TEMATY ]

Wielkanoc

chrześcijanie

zamknięte sklepy

odwołane pielgrzymki

Vatican Media

Każdego roku przed Wielkanocą telefon Eliasa Hazina dzwonił, a pielgrzymi rezerwowali wycieczki do Betlejem, miejsca narodzin Jezusa. W tym roku, jak mówi mężczyzna, były tylko rezygnacje. Branża turystyczna w Betlejem jest „praktycznie martwa” - powiedział Hazin, współwłaściciel agencji Bethlehem Star Tours & Travel na Placu Żłóbka.

Ostateczny cios dla Betlejem?
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję