Reklama

Obchody 25-lecia sakry biskupiej Prymasa Polski

Starałem się kochać nieprzyjaciół

Był 4 marca 1979 r. Wtedy właśnie ks. prałat Józef Glemp został mianowany biskupem ordynariuszem diecezji warmińskiej. Święcenia biskupie natomiast otrzymał w bazylice prymasowskiej w Gnieźnie, 21 kwietnia 1979 r. Teraz trwają obchody 25-lecia sakry biskupiej kardynała J. Glempa.

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

W związku ze swoim jubileuszem, 28 lutego Ksiądz Prymas odprawił Mszę św. w bazylice Matki Bożej na Zatybrzu, w swoim kościele tytularnym w Rzymie, a 26 lutego w kościele polskim pod wezwaniem św. Stanisława biskupa i męczennika w Wiecznym Mieście. Razem z jubilatem Mszę koncelebrowali arcybiskupi: Edward Nowak i Szczepan Wesoły oraz polscy księża.
Polskie obchody 25-lecia sakry biskupiej Prymasa Polski rozpoczęły się 22 lutego podczas Mszy św. pod jego przewodnictwem w warszawskim kościele Sióstr Wizytek przy Krakowskim Przedmieściu. - Dziękuję Opatrzności Bożej, że wybrała tak nędzne naczynie na służbę. Biskupstwo to cały proces bycia posłanym - powiedział kard. Józef Glemp. Nawiązując do przewidzianej na ten dzień Ewangelii, Prymas Polski wyznał, że w ciągu 25 lat swojej posługi biskupiej starał się kochać swoich nieprzyjaciół. - „A im bardziej ich kochałem, tym było ich mniej” - zauważył. W homilii wskazał też na przesłanie Dawida. Mówił, że „nie można zła odpłacać złem”, podkreślił, że jego szlachetność była wyłomem w powszechnym - w czasach Starego Testamentu - prawie zemsty. Przytoczył też słowa św. Pawła - „Nie daj się zwyciężyć złu, ale zło dobrem zwyciężaj!”, podkreślając, że jest to reguła, która odróżnia uczniów Chrystusa od innych religii. Kard. Glemp przypomniał, że w tym roku zadanie „naśladowania Chrystusa” wyznacza główny rys programu duszpasterskiego Kościoła w Polsce. Jak podkreślił, miałoby się ono również wyrażać w zwyciężaniu zła dobrem. - Są tysiące sposobów zastosowania tej zasady, bo na tysiąc sposobów atakuje nas zło. Jednak zostało ono pokonane mocą Zmartwychwstania Chrystusa - mówił. - Jeśli Chrystus jest metą, do której zdążamy, należy zastanowić się, w jakim punkcie tej drogi znajdujemy się dziś: my sami i nasze środowisko? Przed nami bagno społecznego zakłamania. O zgrozo! Słyszymy o systemowym kłamstwie, defraudacjach, kradzieżach i napadach, wyzysku ludzi w systemie ukrytego niewolnictwa, o nieprawidłowościach wołających o pomstę do nieba, o wojnach. Zło wydaje się groźne, zorganizowane. A gdzie jest dobro? - pytał. Przyznał też, że łatwiej wskazać krzykliwe zło niż ciche dobro dokonujące się w ukryciu. Zaapelował jednak: „Przed nami zadanie zwyciężania zła! Zwłaszcza w Wielkim Poście. Musimy kroczyć bez lęku, ale z miłością do nieprzyjaciół. Nie wystarczy zwykła grzeczność, ukłon za ukłon, uśmiech za uśmiech. Chrystus oczekuje od nas heroizmu, za wyrządzone zło - przebaczenia.
Główne uroczystości obchodów jubileuszu sakry biskupiej Prymasa Polski, z udziałem Episkopatu Polski, będą miały miejsce 18 marca. Wtedy bowiem odbędzie się zebranie plenarne Konferencji Episkopatu Polski.

Kardynał Józef Glemp otrzymał święcenia biskupie 21 kwietnia 1979 r. z rąk kardynała Prymasa Stefana Wyszyńskiego, arcybiskupa metropolity krakowskiego Franciszka Macharskiego i biskupa Jana Obłąka, ówczesnego sufragana warmińskiego. Jako biskup ordynariusz diecezji warmińskiej erygował wiele parafii, ośrodków duszpasterskich i katechetycznych, wizytował parafie i troszczył się o rozwój życia konsekrowanego w diecezji, udzielając różnorakiej pomocy licznym zgromadzeniom zakonnym, a zwłaszcza związanym z tymi ziemiami siostrom katarzynkom i karmelitankom. Był propagatorem kultu bł. Doroty z Mątowów i bł. Reginy Protmann, jak również sługi Bożego Stanisława Hozjusza, biskupa warmińskiego z XVI w., kontynuując jego proces beatyfikacyjny, a także organizując uroczystości hozjańskie w Olsztynie i we Fromborku, z udziałem Prymasa Wyszyńskiego i polskich biskupów, w sierpniu 1979 r. Zainicjował również prace przygotowawcze do duszpasterskiego synodu diecezji warmińskiej, sprowadził relikwie św. Wojciecha i rozpoczął ich peregrynację w diecezji. W latach posługi biskupiej na Warmii odwiedził środowiska polonijne w Detroit (USA), w Kanadzie, we Francji i w RFN i przewodniczył pielgrzymce swoich diecezjan do Rzymu, Asyżu, Monte Cassino i Capranica di Sutri.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2004-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Niech będzie imię Pańskie błogosławione!

[ TEMATY ]

Ks. Krzysztof Młotek

Glossa Marginalia

Adobe Stock

„Zdarzyło się pewnego dnia, gdy synowie Boży udali się, by stanąć przed Panem, że i szatan też poszedł z nimi". Lekcjonarz otwiera tydzień Hioba od sceny dworskiej. Niebo jest tu salą rozpraw, synowie Boży radą, a wśród nich ha-satan, z rodzajnikiem, więc nie imię, lecz funkcja. Oskarżyciel, przeciwnik procesowy, ten, kto przemierza ziemię i zbiera materiał. Kanonista rozpozna w nim urząd rzecznika oskarżenia, i to jest lektura zamierzona przez autora, bo szatan Hioba nie jest jeszcze diabłem późniejszej teologii. Jest stroną w sporze, która ma prawo zadać pytanie. „A zwróciłeś uwagę na sługę mego, Hioba?" To Bóg wskazuje na Hioba, nie oskarżyciel. Próba zaczyna się od pochwały. „Czyż za darmo Hiob czci Boga?" Ha-chinnam. Za darmo, bez interesu. To pytanie jest osią całej księgi i osią każdej religii. Oskarżyciel nie kwestionuje pobożności Hioba, kwestionuje jej motyw. Czcisz, bo Ci się opłaca, bo zostałeś ogrodzony błogosławieństwem jak winnica. Zabierz ogrodzenie, a zobaczysz, co zostanie. Bóg przyjmuje zakład i wyznacza granicę. Majątek tak, osoba nie. Potem następują cztery posłańce, każdy z tą samą formułą „ja sam uszedłem, by ci o tym donieść", i każdy przychodzi, „gdy ten jeszcze mówił". Sabejczycy, ogień z nieba, Chaldejczycy, wicher. W jedno popołudnie Hiob traci woły, owce, wielbłądy, sługi i dziesięcioro dzieci. Autor nie skraca listy, bo chce, żeby czytelnik usłyszał każdy cios osobno. „Hiob wstał, rozdarł swe szaty, ogolił głowę, upadł na ziemię, oddał pokłon i rzekł: Nagi wyszedłem z łona matki i nagi tam wrócę. Dał Pan i zabrał Pan. Niech będzie imię Pańskie błogosławione!" JHWH natan we-JHWH laqach. Kościół wkłada te słowa w usta wszystkim, którzy chowają swoich, i rzadko pamięta, że wypowiedział je człowiek, który tego samego dnia stracił wszystko. Odpowiedź Hioba jest odpowiedzią na pytanie oskarżyciela. Czci za darmo, bo czci także wtedy, gdy nic nie zostało. W tym tygodniu usłyszymy jego skargę o Bogu, z którym nie da się procesować (30 IX), jego wołanie o Wykupiciela, który wstanie jako ostatni (1 X), i epilog, w którym Bóg przyzna mu rację przeciw przyjaciołom (3 X). Dziś słyszymy tylko pierwszy dzień i pierwsze zdanie. Wacław, wspominany dziś książę czeski, zabity przez brata u drzwi kościoła, do którego szedł na jutrznię, jest w tej perykopie po stronie Hioba. Czcił za darmo, aż po próg. „W tym wszystkim Hiob nie zgrzeszył i nie przypisał Bogu nieprawości". Oskarżyciel przegrał pierwszą rundę. Proces jednak trwa. I jest to treść całej reszty tej pięknej natchnionej księgi.
CZYTAJ DALEJ

Leon XIV: nadzieja jest światłem, które nas prowadzi

2026-09-27 22:34

[ TEMATY ]

Leon XIV we Francji

PAP

Światłem, które nas prowadzi i pociąga, jest nadzieja, która nigdy nas nie opuszcza, nawet gdy pielgrzymujemy przez to życie, często naznaczone próbami, a zarazem już przeniknięte radością płynącą ze świadomości, że jesteśmy dziećmi Boga, umiłowanymi i zbawionymi przez Jezusa - wskazał Leon XIV podczas wieczornej modlitwy różańcowej połączonej z procesją ze świecami w sanktuarium w Lourdes.

Ojciec Święty wyraził swoje wzruszenie „na widok wiernego ludu, który z pokolenia na pokolenie z miłością i ufnością odpowiada na pełne czułości zaproszenie Maryi Panny”. „Jakże pokrzepiające jest słyszeć chrześcijan śpiewających pieśni pełne żarliwości i wiary oraz widzieć ich podążających ze światłem w dłoniach ku swojej Matce Niebieskiej” - dodał.
CZYTAJ DALEJ

Papież w Metz: Przyszłość Europy to nie ujednolicenie, ale harmonia różnic

2026-09-28 17:09

[ TEMATY ]

przyszłość Europy

Leon XIV we Francji

Metz

Vatican Media

Papież Leon XIV w Metz

Papież Leon XIV w Metz

Pojednanie staje się możliwe tylko wtedy, gdy mamy odwagę przerwać łańcuch urazy. Przyszłość Europy nie polega na ujednoliceniu, lecz na harmonii różnic - wskazał Leon XIV w homilii w Metzu w ostatnim dniu podróży apostolskiej do Francji.

Podczas Mszy św. w katedrze św. Szczepana, w obecności 35 tys. wiernych oraz m.in. prezydenta Francji Emmanuela Macrona Papież zawierzył Bogu „drogę wspólnoty diecezjalnej, a także całej Europy”. Przypomniał, że Mozela przez wieki była miejscem spotkania narodów, ale także bolesną granicą Europy i ziemią naznaczoną konfliktami.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję