Reklama

Relacje z Tuplic

Uczymy się miłości

W niedzielę Chrztu Pańskiego, 11 stycznia, która kończy liturgiczny czas Bożego Narodzenia, wspólnota parafii pw. Chrystusa Króla w Tuplicach przeżywała swój doroczny opłatek parafialny.

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Dzieląc się opłatkiem, uczymy się miłości, która jest sensem i celem ludzkiego życia. Zdolność do miłości jest warunkiem bycia szczęśliwym, a także daje poczucie sensu życia i odpowiedzialności na wielu płaszczyznach. A to jest inspiracją do określenia działania i apostolstwa chrześcijańskiego, które w Kościele realizuje się poprzez zespoły i grupy oraz organizacje, takie jak Akcja Katolicka, Caritas oraz inne działające w parafii pw. Chrystusa Króla w Tuplicach.
Spotkanie opłatkowe, zorganizowane właśnie przez grupy parafialne, rozpoczęło się Mszą św. koncelebrowaną pod przewodnictwem bp. Adama Dyczkowskiego. Księdza Biskupa przywitały dzieci słowami: „Błogosławione to ręce, przez które łaska Boża do nas płynie, błogosławione twe usta, które głoszą dobrą nowinę, błogosławione twe serce, które kocha ludzi”. Prezes POAK Arkadiusz Polak wyraził radość i wdzięczność za ponowną obecność Księdza Biskupa wśród nas i za modlitwę w naszej intencji. Proboszcz ks. Jerzy Loch natomiast prosił o odprawienie Mszy św. w intencji parafian, grup i zespołów działających w parafii oraz o Boże błogosławieństwo dla wszystkich na Nowy Rok.
W czasie homilii Ksiądz Biskup zwrócił uwagę, iż we współczesnym gwałtownie rozwijającym się i zmieniającym świecie człowiek przeżywa głębokie i różnorakie rozdarcia, kryzysy cywilizacyjne i kulturowe. Zawsze jednak pragnie sprawiedliwości, wolności i pokoju, solidarności, stabilizacji i współpracy międzyludzkiej. - Celem nadrzędnym jest zawsze miłość - miłość bezgraniczna bez oczekiwań, wdzięczności. Nie umie się kochać, jeśli nie umie się skupić uwagi na drugim człowieku, poznać go i szanować, zauważyć na jego twarzy cierpienie lub radość, zachwycać się dobrem i pięknem w drugiej osobie - mówił Ksiądz Biskup. Kaznodzieja podkreślił, że w tych trudnych dla nas wszystkich czasach jedną z dróg poszukiwania związku z Bogiem jest pomoc bliźniemu, który cierpi biedę i niedostatek. Kościół bez działania Ducha Świętego byłby jedynie organizacją ludzką, a nie wspólnotą miłości, którą Chrystus nam ofiarował. Następnie wyraził uznanie i podziękowanie ludziom, którzy dzięki swej wytrwałości, swoim altruistycznym postawom potrafią ofiarować swoje życie i pracę na rzecz ludzi słabych i potrzebujących pomocy, by nie było człowieka opuszczonego, samotnego i głodnego.
Na zakończenie Pasterz diecezji zwrócił się do Księdza Proboszcza: „Drogi Księże Proboszczu, w przekonaniu, iż gorliwie i z poświęceniem starał się Ksiądz wypełniać swoje obowiązki, trwając w jedności z Kościołem, a także w zatroskaniu o jego dobro duchowe i dobro materialne parafii, wyrażam Księdzu podziękowanie. Na podkreślenie także zasługuje osobiste zaangażowanie Księdza w niesieniu pomocy ubogim, jak również gorliwe wspieranie działalności Akcji Katolickiej. Wyrażam szczerą wdzięczność za to wszystko i mając na uwadze pracę duszpasterską i administracyjną w parafii, nadaję Księdzu niniejszym honorowy tytuł Kanonika RM. Życzę, aby nie zabrakło księdzu sił w czynieniu dalszego dobra i służbie na rzecz Kościoła”.
Ks. J. Loch, dziękując Księdzu Biskupowi za nominację i godność kanonika, zwrócił się ze szczególnym podziękowaniem do tych wszystkich parafian, którzy wspierali go modlitwą w duszpasterskich poczynaniach i pomagają w pracy na rzecz parafii i Kościoła. Na zakończenie Mszy św. uhonorowaniem krótkiej, ale jakże owocnej działalności miejscowego zespołowi Caritas było wręczenie legitymacji członkowskich przez Księdza Biskupa.
Całość uświetnił występ młodych aktorów ze Szkoły Podstawowej w Tuplicach, którzy zaprezentowali jasełka. Nad całością przygotowań jasełkowego przedstawienia czuwała katechetka, Grażyna Kucharczyk.
W rodzinnej atmosferze przebiegało spotkanie wszystkich zaproszonych w gościnnych murach szkoły w Tuplicach. Wspólne kolędowanie zakończyło błogosławieństwo bp. A. Dyczkowskiego, który dziękując wszystkim przybyłym na opłatek za dotychczasową pracę na rzecz parafii, szczególnie serdeczne słowa skierował do grona pedagogicznego, ludzi, na których spoczywa ogromna odpowiedzialność kształtowania i wychowywania młodzieży, by w dzisiejszym świecie umiała żyć godnie i sensownie. Oni to w przyszłości będą tworzyć wizerunek Kościoła i Ojczyzny.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2004-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Świadectwo: uzdrowienie Leona było wynikiem interwencji ks. Vianneya

[ TEMATY ]

świadectwo

św. Jan Maria Vianney

Bliżej Życia z wiarą

xTZ

Wizerunek św. Jana Vianneya autorstwa Marka Gajewskiego w sanktuarium św. Jana Vianneya w Czeladzi

Wizerunek św. Jana Vianneya autorstwa Marka Gajewskiego w sanktuarium św. Jana Vianneya w Czeladzi

Pół Francji ciągnęło do maleńkiego Ars, by prosić tamtejszego proboszcza o spowiedź, modlitwę i... cuda.

Świętego Jana Marii Vianneya nie trzeba nikomu przedstawiać. Proboszcz z Ars może nie należał do wielkich intelektualistów, jak św. Tomasz z Akwinu czy św. Teresa Benedykta od Krzyża (Edyta Stein), za to wzbudzał podziw skromnością, pokorą i gorliwością w modlitwie, co przełożyło się na ogromny rozgłos, jaki zdobył. Cechował się jeszcze czymś, co zauważali ludzie żyjący w jego otoczeniu – Bóg pozwolił mu nawracać grzeszników. Dzięki niemu nawet zatwardziali ateiści klękali przed Bożym majestatem, co uczyniło Vianneya jednym z najbliższych współpracowników Boga w tym dziele. W ostatnim roku swojego życia wyspowiadał aż 80 tys. penitentów! Ciągnęły więc do niego, niczym metalowe opiłki do magnesu, zastępy różnych niedowiarków, ateuszy i ateistów. Ale nie tylko, bo również wielu chorych szukało u Vianneya ratunku, gdyż po Francji rozeszła się wieść o cudach, które dzięki niemu działy się w Ars.
CZYTAJ DALEJ

Modlitwa św. Jana Pawła II o pokój

Boże ojców naszych, wielki i miłosierny! Panie życia i pokoju, Ojcze wszystkich ludzi. Twoją wolą jest pokój, a nie udręczenie. Potęp wojny i obal pychę gwałtowników. Wysłałeś Syna swego Jezusa Chrystusa, aby głosił pokój bliskim i dalekim i zjednoczył w jedną rodzinę ludzi wszystkich ras i pokoleń.
CZYTAJ DALEJ

Świadectwo z Jasnej Góry: "Zostałam uzdrowiona. Te kule chcę zostawić Matce Bożej". Później do kul doszła jeszcze biała laska

2026-02-27 21:12

[ TEMATY ]

Jasna Góra

Matka Boża Częstochowska

świadectwo

Karol Porwich/Niedziela

Zawieszone na ścianach wota. Laski niewidomych, kule niepełnosprawnych i ortopedyczne podpórki. Każde z wotów to albo znak prośby, albo dowód wdzięczności wobec Maryi za okazaną pomoc

Zawieszone na ścianach wota. Laski niewidomych, kule niepełnosprawnych i ortopedyczne podpórki. Każde z wotów to albo znak prośby, albo dowód wdzięczności wobec Maryi za okazaną pomoc

Tamtego momentu, kiedy matka ułożyła ją na torach i przywiązała do szyn, nie pamięta. Za mała była. I dobrze, że nie pamięta. Matka już nie żyje, o zmarłych źle się nie mówi, a ją przecież dróżnik znalazł. Co za szczęście, że akurat po tych torach szedł! Takie rzeczy zdarzają się tylko na filmach, czyż nie? No więc miała już swój happy end. Wychowali ją dziadkowie.

WIĘCEJ ŚWIADECTW W KSIĄŻCE: ksiegarnia.niedziela.pl. DO KUPIENIA W NASZEJ KSIĘGARNI!
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję