Promienna jak słońce, zawsze uśmiechnięta, dobra prawdziwą dobrocią, ciepła miłością, tak bardzo Ją kocham. Też kiedyś była małą dziewczynką, aż trudno uwierzyć, lecz łagodne oczy jaśnieją blaskiem tamtych dni, gdy mówi o dzieciństwie to widzę zielone łąki, pachnie skoszone siano, grają pasikoniki, chata na wzgórzu rozbrzmiewa rodzinnymi opowieściami. A potem wojna, straszna druga wojna światowa - huk spadających bomb, czerwone płomienie ognia i ludzki płacz... Teraz już cisza wokół, tylko na Jej twarzy zakręci się łza, gdy wspomina dawne lata, ukochany dom. To moja najukochańsza, najlepsza Babcia - taka Babcia od serca...
Mój Dziadek
Zawsze radosny, śmieje się w głos, pogodą rozjaśnia szare dni, przy nim nie można być smutnym. Prawdziwa z Niego skarbnica dziwnych historii, które maluje słowami na szybach czasu. W długie, rodzinne godziny prawi opowieści z wojny - prawdziwe i żywe w pamięci. Spogląda z portretu młoda twarz wojaka w polskim mundurze z rogatywką i nagle co dawne znów wraca z tętentem koni, żołnierską piosenką, szeregiem na baczność, okopem przed bitwą, strzałami z karabinów, rozkazami dowódców, pluskiem wody uderzanej wiosłami... To mój Dziadek - jedyny i najbardziej ukochany, niepowtarzalny poeta słów.
Są chwile, kiedy człowiek przestaje pytać, dokąd zmierza świat, a zaczyna pytać, czy świat nie postanowił już chodzić na głowie. Sprawa wyróżnienia Gizeli Jagielskiej przez „Wysokie Obcasy” nie jest bowiem wyłącznie medialną kontrowersją ani kolejną odsłoną wojny kulturowej. Jest znakiem czegoś znacznie głębszego: kryzysu języka, który przestaje nazywać rzeczy po imieniu, oraz sumienia poddawanego nieustannej presji.
Nagroda „Superbohaterki” dla osoby kojarzonej z aborcją dziecka w zaawansowanej fazie ciąży nie jest po prostu decyzją „kontrowersyjną”. Kontrowersji w mediach nie brakuje. Tym razem chodzi o coś więcej: o publiczne, uroczyste i symboliczne odwrócenie pojęć. O moment, w którym śmierć zaczyna być opowiadana językiem odwagi, a moralny wstrząs - językiem postępu.
Podczas dzisiejszej audiencji udzielonej kardynałowi Marcello Semeraro, prefektowi Dykasterii Spraw Kanonizacyjnych, Papież upoważnił tę Dykasterię do ogłoszenia między innymi dekretu o ofierze życia Sługi Bożego Ludwika Altieri, biskupa Albano, kardynała Świętego Kościoła Rzymskiego, urodzonego 17 lipca 1805 r. w Rzymie (Włochy) i zmarłego 11 sierpnia 1867 r. w Albano Laziale (Włochy).
Czcigodny Sługa Boży Ludwik Altieri urodził się 17 lipca 1805 roku w Rzymie, w Pałacu Altieri, i tego samego dnia został ochrzczony w bazylice św. Marka na Kapitolu. Pochodził z arystokratycznej rodziny: jego ojciec był księciem Oriolo i dowódcą Papieskiej Gwardii Szlacheckiej, a matka wywodziła się z saksońskiej rodziny królewskiej. Miał dwóch starszych braci - jeden odziedziczył tytuły rodowe, drugi wstąpił do jezuitów.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.