Reklama

Na rowerach do Papieża

W październiku ub.r. czterech płocczan (trzech nauczycieli: Leszek Brzeski, Waldemar Gieres i Jarosław Malanowski oraz żołnierz zawodowy Leszek Bukowski) wyruszyli na rowerach z Płocka do Rzymu, aby podziękować Ojcu Świętemu za 25 lat pontyfikatu i za wszystkie pielgrzymki do Ojczyzny, a zwłaszcza za tę do Płocka w 1991 r.

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Jadąc sztafetowo, pokonaliśmy ponad 1800 km. Trasa wiodła przez Częstochowę, Wałbrzych, Pragę, Prachaticze, Monachium, Colio nad jeziorem Garda, Loreto, Antrodocco, Rzym. Pogoda nie sprzyjała: na trasie towarzyszyły nam zimno, deszcz, silny wiatr, a czasami grad i śnieg, nikt jednak nie narzekał. Dopiero Włochy przywitały nas słońcem i ładną pogodą.
Od samego początku spotykaliśmy się z ogromną życzliwością napotkanych ludzi. Duże i czytelne napisy na naszych strojach, bus oklejony zdjęciami Jana Pawła II i łopoczące nad nim flagi: polska i papieska informowały wszystkich o naszej wyprawie. W Częstochowie, gdy uczestniczyliśmy w porannej Mszy św. w Klasztorze na Jasnej Górze, wiele osób nas zatrzymywało, życzyło wytrwałości i szczęśliwego dotarcia do celu. Proszono nas, byśmy pozdrowili Ojca Świętego. Podobnie było w Wałbrzychu i w Pradze, u polskich Księży Pallotynów. W Prachaticzach, gdzie kończyliśmy kolejny etap, ksiądz zaprosił nas na knedliczki, a tuż przed wyjazdem wcześnie rano poczęstował gorącą szarlotką.
Do Loreto, włoskiego sanktuarium maryjnego, dotarliśmy bardzo późno i nie mogliśmy trafić na miejsce noclegu. Spotkane małżeństwo włoskie próbowało nam wytłumaczyć, jak dojechać, a gdy po kilkunastu minutach nadal nic nie rozumieliśmy, wyprowadzili własny samochód i pilotowali nas na miejsce.
Do Rzymu dotarliśmy po dziesięciu dniach męczącej jazdy. Zamieszkaliśmy w Domu Polskim im. Jana Pawła II przy Via Cassia, gdzie serdecznie nas ugoszczono. Na Placu św. Piotra poznaliśmy wielu dobrych i życzliwych ludzi z całego świata, głównie pochodzenia polskiego. Zdjęcia, wywiady i długie rozmowy należały do bardzo przyjemnych. Uwieńczeniem wysiłku i trudu związanego z podróżą było osobiste spotkanie z Ojcem Świętym i udział w uroczystościach poświęconych 25. rocznicy pontyfikatu. Na wszystkich uczestnikach pielgrzymki pobyt w Watykanie i spotkanie z Janem Pawłem II wywarły ogromne wrażenie. Na zawsze w naszej pamięci pozostaną chwile spędzone na Placu św. Piotra i krótkie, lecz niezapomniane spotkanie z Ojcem Świętym.
W imieniu uczestników pielgrzymki bardzo serdecznie dziękuję wszystkim ludziom dobrego serca za pomoc w zorganizowaniu wyjazdu do Ojca Świętego, m.in. bp. Romanowi Marcinkowskiemu, ks. prał. Władysławowi Stradzy, ks. Jarosławowi Kuleszy, ks. kan. Zbigniewowi Zbrzeznemu, ks. Tomaszowi Wójtowiczowi, Prezydentowi Płocka, Katolickiemu Radiu Płock, firmom: „Ajmex”, PZU Życie, Peklimar, PSS Zgoda, Bud-Mat, CNH Polska, Drukarni „Rytter Investment”, Aptece przy ul. Kolegialnej 24 i „Solidarności” Regionu Płockiego.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2004-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Wchodzimy w Wielki Tydzień, dni znaczone przez cierpienie, śmierć i zmartwychwstanie Jezusa

2026-03-27 07:22

[ TEMATY ]

rozważania

O. prof. Zdzisław Kijas

pixabay.com

Wchodzimy w Wielki Tydzień. Są to wyjątkowe dni dla naszej wiary. Znaczone będą przez cierpienie, śmierć i zmartwychwstanie Jezusa Chrystusa.

1. Wchodzimy w Wielki Tydzień. Są to wyjątkowe dni dla naszej wiary. Znaczone będą przez cierpienie, śmierć i zmartwychwstanie Jezusa Chrystusa. Ten szczególny czas zaznacza się także w liturgii, która biegnie inaczej niż przez pozostałe dni roku, jakby zwalniała momentami, skracała się i znowu wydłużała, kiedy trwa jak by w zadumie, pozbawiona głosu Chrystusa w Eucharystii, więc jej nie celebruje (Wielki Piątek), i wstrzymuje oddech w Wielką Sobotę, jakby czekała, co się wydarzy: czy życie powróci, czy odeszło już od nas na zawsze. Liturgia trwa w zawieszeniu i wierzący muszą się przełamywać, aby nie upaść na duchu, aby pójść dalej, wejść głębiej w tajemnicę życia i wiary. Muszą zostawić swoje lęki, swoją logikę, swoje ziemskie pewności i pozwolić się prowadzić Bogu, zaczerpnąć od Niego wody życia. Czas Wielkiego Tygodnia jest czasem rozbudzania na szych myśli nad tym, czym jest życie, jak się rozwija, dokąd zmierza. Jest to czas, kiedy wszystko nabiera jakby nowych rozmiarów. Zmieniają się proporcje i znaczenia, wielkości i objętości. Ci, którzy żyją bez wartości, są wezwani, aby za stanowić się, czy żyją naprawdę, czy wyłącznie egzystują. Ci, którzy uchodzą za mądrych w oczach świata, muszą zadać sobie pytanie, czy są tacy także w oczach Boga. W Wielkim Tygodniu następuje bowiem przewartościowanie wszystkiego. Bóg staje blisko tych, którzy są mali (w szerokim znaczeniu tego słowa), słabi, niepozorni, niewiele znaczący w swoich ekonomicznych możliwościach, żyjący na peryferiach. Bóg w dniach Wielkiego Tygodnia mówi, że kocha wszystko to, co jest jakoś połamane przez życie lub możnych tego świata. Do tych, którzy sądzą, że wszystko już skończone, Bóg mówi, że jest właśnie odwrotnie, że wszystko dopiero nabiera rozpędu, energii, staje się autentycznie wielkim. Kiedy świat mówi, że wszystko stracone, przepadło, w swoim zmartwychwstaniu Jezus mówi, że dopiero teraz wszystko zostało odnalezione, na nowo odrodzone. Przez swoją śmierć i zmartwychwstanie Jezus uwalnia tych, którzy byli skazani, którzy nie widzieli już żadnej nadziei w swoim życiu, którym wydawało się, że idą jedynie ku zagładzie. Do nich kieruje Chrystus słowa, że jest z nimi, żeby się nie bali.
CZYTAJ DALEJ

Biskupi Hiszpanii po eutanazji 25-latki: To społeczna porażka

2026-03-29 09:57

[ TEMATY ]

Hiszpania

eutanazja

Adobe.Stock.pl

Odpowiedzią na ból życia nie może być skrócenie drogi, lecz oferowanie bliskości i wsparcia – piszą biskupi hiszpańscy w nocie dotyczącej tzw. wspomaganej śmierci 25-letniej Noelii Castillo Ramos z Barcelony.

„Chcemy podkreślić, że eutanazja i wspomagane samobójstwo nie są aktem medycznym, lecz celowym zerwaniem więzi opieki i stanowią społeczną porażkę, gdy przedstawia się je jako odpowiedź na ludzkie cierpienie” – napisali biskupi hiszpańscy w nocie opublikowanej na stronie Episkopatu tego kraju.
CZYTAJ DALEJ

Wpatrzeni w Ukrzyżowanego

2026-03-29 20:53

Ks. Wojciech Kania/Niedziela

W atmosferze modlitwy i skupienia, w Niedzielę Palmową ulicami Sandomierza przeszła miejska Droga Krzyżowa pod przewodnictwem Biskupa Sandomierskiego Krzysztofa Nitkiewicza.

Nabożeństwo rozpoczęło się w kościele seminaryjnym pw. św. Michała Archanioła od odmówienia Koronki do Bożego Miłosierdzia. Następnie uczestnicy, niosąc drewniany krzyż, wyruszyli ulicami miasta w kierunku bazyliki katedralnej.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję