Reklama

Niedziela Legnicka

Krwiodawcy

[ TEMATY ]

krwiodawstwo

Monika Łukaszów

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Na co dzień uprawiają inne zawody, mieszkają w różnych miejscowościach, są w różnym wieku, ale łączy ich jedno – wielkie serce i chęć ratowania ludzkiego życia. Mowa o honorowych dawcach krwi, którzy właśnie obchodzili swoje doroczne święto.

Święto wszystkich krwiodawców przypada na dzień 14 czerwca. Data ta została ustanowiona w 1988 r. przez Światową Organizację Zdrowia na cześć Karla Landsteinera, który w 1901 odkrył grupy krwi, za co w roku 1930 otrzymał nagrodę Nobla. Z tej okazji w wielu miejscowościach w centrach krwiodawstwa i oddziałach terenowych obywały się różne spotkania, pogadanki oraz akademie. Również i Regionalne Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa im. prof. dr. hab. Tadeusza Dorobisza we Wrocławiu Oddział Terenowy w Legnicy, mieszczący się w Wojewódzkim Szpitalu Specjalistycznym w Legnicy uhonorowało swoich krwiodawców. Osoby, które od samego rana licznie odwiedzały punkt krwiodawstwa otrzymały dwuosobowe bilety do miejscowych kin oraz zaproszenia na imprezy organizowane przez Legnickie Centrum Kultury.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

Jak mówi Beata Kozłowska-kierownik Terenowego Oddziału w Legnicy: „chcemy w tym dniu szczególnie uhonorować naszych drogich dawców krwi. Złożyć im serdeczne życzenia, a przede wszystkim podziękować za ten bezcenny dar, którym dzielą się z potrzebującymi i za gotowość niesienia pomocy drugiemu człowiekowi. Aby zawsze pamiętali, że na ich dar, piękny dar czekają pacjenci. Krwiodawcy zawsze są na wagę złota – dodaje pani Beata, tym bardziej teraz, kiedy rozpoczyna się okres letni. Jest to czas, kiedy zapasy krwi zmniejszają się, m.in. z tego względu, że duża część honorowych dawców, mowa tu o uczniach i studentach wyjeżdża na wakacje i robi sobie przerwę w oddawaniu krwi. Chcielibyśmy, żeby wszyscy pacjenci mieli zapas tego cennego leku w banku krwi. Medycyna czyni duże postępy jeśli chodzi o sprzęt czy technologie, ale nie udało się do tej pory wyprodukować sztucznej krwi. Jeśli zabraknie tego ważnego leku jakim jest krew, to nie można przystąpić do wielu operacji. A w naszym szpitalu jest dużo oddziałów, na których jest krew przetaczana. Przykładowo już na Oddziale Intensywnej Terapii Noworodkowej – żeby uratować życie małego dziecka wystarczy dla niego transfuzja 100 mililitrów krwi. To niedużo, w sumie pół szklanki podarowanego życia – dodaje p. Beata.

W Legnicy ponad 700 osób miesięcznie oddaje krew. W większości są to mężczyźni miedzy 18. a 40. rokiem życia. Jak mówią pracownicy Terenowego Oddziału punktu krwiodawstwa, zgłaszających się osób jest znacznie więcej, jednak nie każdy może zostać dawcą, ponieważ musi spełniać pewne wymogi. Dawcą krwi może zostać osoba w wieku od 18 do 65 lat. Powinna ważyć ponad 50 kg i przede wszystkim powinna być zdrowa. Aby oddać krew należy przyjść do punktu krwiodawstwa, po lekkim śniadaniu, być wypoczętym, mieć przy sobie dowód osobisty oraz wypełnić kwestionariusz, który zawiera pytania dotyczące stanu zdrowia. Nim osoba zostanie zakwalifikowana jako dawca, musi przejść jeszcze badania lekarskie i laboratoryjne. Można powiedzieć, że dostaje świadectwo zdrowia, ale nie wszystkie choroby można wykryć badaniami, więc bardzo ważne jest udzielanie prawdziwych odpowiedzi na pytania w kwestionariuszu. Po oddaniu krwi (450 mililitrów) każdy otrzymuje czekolady, aby uzupełnić 4500 kcal, które zostały utracone. Ponadto, dzień oddawania krwi jest wolny od nauki i pracy.

Wśród osób, które regularnie odwiedzają punkt krwiodawstwa jest pani Joanna Olszewska, nauczycielka z legnickiego Zespołu Placówek Specjalnych. „Od 4 lat mamy w szkole grupę honorowych dawców krwi, a Światowy Dzień chcieliśmy właśnie uczcić tym, że przyszliśmy tutaj z 6-osobową grupą, aby oddać krew. W grupie zawsze raźniej. Staramy się być tutaj 2 lub 3 razy do roku. Ci najdłużsi stażem mają już kilkuletnią praktykę oddawania, ale mamy dzisiaj jednego ucznia, który pierwszy raz jest tutaj. Staramy się pomóc jak możemy – dodaje p. Joanna.

W pozyskiwaniu nowych krwiodawców, pracownicy legnickiego punktu poboru krwi biorą udział również w imprezach plenerowych m.in. festynach czy jarmarkach. Tam również organizowane są akcje w celu pozyskania krwi. Jak mówią pielęgniarki „Chętni zawsze są. Nasze społeczeństwo już wie, że ten najcenniejszy lek, życiodajny lek, jest czymś wyjątkowym i niezastąpionym”. Dzięki takim akcjom udaje się przekonać ludzi, że oddawanie krwi to zaszczyt i honor.

2016-06-15 14:15

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Projekt, który ratuje życie

Żołnierze Wojsk Obrony Terytorialnej rozpoczęli II edycję projektu „KRWIoOBIEG TERYTORIALSA”. – Pierwsza edycja projektu spotkała się z dużym zainteresowaniem. Wzięło w niej udział 2 tys. żołnierzy, którzy łącznie, podczas jej trwania oddali ponad 1,3 tys. litrów krwi – powiedział gen. dyw. Wiesław Kukuła dowódca WOT podczas konferencji w dniu 22 maja 2019 r. – Oznacza to, że co 10 żołnierz naszej Formacji jest krwiodawcą. To więcej niż zakładaliśmy – dodał gen. Kukuła.

1,5 tys. zebranych litrów krwi i zaangażowanie 2,5 tys. krwiodawców, to cel II edycji projektu. Założeniem akcji nie jest tylko zwiększenie liczb, ale przede wszystkim lepsza synchronizacja donacji krwi i osocza z potrzebami terytorialnymi i czasowymi banków krwi. – Jako zdyscyplinowana formacja, realizująca systematyczną donację krwi, możemy pełnić rolę stabilizatora systemu niwelując wahania w poziomie stanów krwi czy to regionalnych czy miesięcznych – poinformował dowódca formacji. – Dlatego też WOT chce przemodelować swój system HDK, w taki sposób by krew była oddawana wtedy, kiedy jest najbardziej potrzebna.
CZYTAJ DALEJ

Błogosławiona augustianka

Nauczyła się czytać i pisać, dopiero gdy wstąpiła do klasztoru. Była mistyczką, otrzymała dar łez i ekstaz. Upominała papieża Aleksandra VI.

Giovanna Negroni, znana wszystkim jako Nina, pochodziła z bardzo biednej, wieśniaczej rodziny Zanina i Giacominy Negroni. W Żywotach świętych z 1937 r. czytamy: „Rodzice jej, ludzie pobożni i cnotliwi, byli tak ubodzy, że nie mogli Weroniki posyłać do szkoły, tak że nie nauczyła się czytać ani pisać. Nie przeszkadzało jej to jednak nauczyć się od rodziców cnotliwości i gorącej miłości Pana Boga”. Nina zapragnęła życia zakonnego. W wieku 18 lat zapukała do drzwi surowego mediolańskiego klasztoru Sióstr Augustianek św. Marty, ale jej nie przyjęto. Giovanna Negroni nie zrezygnowała jednak ze swoich marzeń. W 1466 r., już jako 22-letnia dziewczyna, wstąpiła do klasztoru, gdzie pozostała do śmierci. Po przyjęciu otrzymała imię Weronika i powierzono jej najprostsze zadania. Opiekowała się portiernią, ogrodem i kurnikiem. Dla Weroniki najważniejsze były sprawy Boże i zjednoczenie się z Oblubieńcem. Dużo się modliła, podejmowała posty i pokutę. Została mistyczką. W kontemplacji osiągnęła taki stopień zaawansowania, że otrzymała dar łez, a nawet ekstaz. Otrzymała również dar proroctwa i czytania w ludzkich sercach. Bardzo intensywnie odczuwała swój stan jako grzeszny. Często rozważała Mękę Pańską. Gdy ze względu na jej słabe zdrowie proszono ją, by się oszczędzała, mówiła: „Chcę pracować, póki mam czas”. Ilekroć rozmyślała nad życiem Chrystusa i Jego cierpieniami, otrzymywała mistyczne wizje. Dopiero w klasztorze nauczyła się czytać i pisać. „Przez modlitwę i rozmyślanie rosła w niej znajomość rzeczy Boskich i w cnotach wielkie czyniła postępy” – czytamy w Żywotach świętych.
CZYTAJ DALEJ

Kard. Pizzaballa: nie ignorujmy pragnienia sprawiedliwości na Bliskim Wschodzie

2026-01-13 13:08

[ TEMATY ]

Ziemia Święta

Gaza

Bliski Wschód

kard. Pizzaballa

Vatican Media

kardynał Pierbattista Pizzaballa

kardynał Pierbattista Pizzaballa

Ludzie domagają się pokoju, sprawiedliwości i godności w Ziemi Świętej – tak kardynał Pierbattista Pizzaballa, patriarcha łaciński Jerozolimy, w rozmowie z Vatican News interpretuje to, co dzieje się na Bliskim Wschodzie. Życzy, aby „znaleziono pokojowe rozwiązania”.

„Nikt nie może ignorować pragnienia życia i sprawiedliwości, które stanowi integralną część sumienia każdego człowieka” – podkreślił kard. Pizzaballa, który przebywa w tych dniach w Jordanii na spotkaniu około sześćdziesięciu księży patriarchatu łacińskiego. Obecni są oprócz patriarchy także trzej biskupi: wikariusz dla Jordanii – bp Iyad Twal, wikariusz dla Jerozolimy i Palestyny – bp William Shomali, oraz wikariusz dla Izraela – bp Rafic Nahra.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję