Reklama

Poświęcenie witraża z wizerunkiem św. Huberta w kościele pod wezwaniem św. Jana Chrzciciela w Starej Kamienicy

Łowiecki jubileusz

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

3 listopada odbyła się niecodzienna uroczystość w parafii Stara Kamienica. Świętowano obchody 80-lecia istnienia Polskiego Związku Łowieckiego. W dniu św. Huberta do kościoła pod wezwaniem św. Jana Chrzciciela zjechali się myśliwi z Jeleniogórskiego Okręgu Łowieckiego. Stawiło się też pięć pocztów sztandarowych kół PZŁ. Uroczystą Mszę św. poprzedziło poświęcenie ufundowanego przez myśliwych witraża przedstawiającego św. Huberta. Dokonali tego kapłani: ks. kan. Jan Nicko - proboszcz miejscowej parafii, ks. Marian Matula, ks. kan. Czesław Misiewicz z Trzebienia oraz ks. Franciszek Wróbel z Pielgrzymki. Witraż został wykonany w pracowni Państwa Chlebowskich z Antoniowa, wsi malowniczo położonej na Pogórzu Izerskim w gminie Stara Kamienica. Wójt tej Gminy Wojciech Poczynek pełni funkcję prezesa Koła Łowieckiego, a proboszcz tej parafii ks. kan. Jan Nicko jest kapelanem PZŁ w Jeleniej Górze. Inicjatorem ufundowania witraża św. Huberta był Marek Czerniak, łowczy koła „Muflon”, starosta powiatu złotoryjskiego. Ks. Jan Nicko, witając zebranych, podziękował fundatorom witraża. Wyraził przekonanie, że to dzieło ku czci patrona myśliwych będzie zawsze przypominać jubileusz 80-lecia PZŁ i początek nowego tysiąclecia. Będzie też znakiem przypominającym wszystkim myśliwym i leśnikom o obowiązku szanowania i kultywowania tradycji, do bezinteresownego działania, do pielęgnowania zasad etycznych. Podczas Mszy św. w Liturgię Słowa włączyli się myśliwi: Marek Czerniak i Ryszard Raszkiewicz. Homilię wygłosił ks. Czesław Misiewicz, który przypomniał postać św. Huberta.
Urodzony w 1655 r. w Belgii, przebywał przez jakiś czas na dworze króla Burgundii. Był zapalonym myśliwym, człowiekiem światowym, ale przyszedł czas, kiedy Bóg powołał go na swoją służbę. Został gorliwym kapłanem, a z czasem papież Sergiusz I mianował go biskupem Liege. Św. Hubert zmarł w roku 1727, a sto lat później został kanonizowany. Relikwie Świętego zostały przeniesione do benedyktyńskiego klasztoru. Wielu za jego przyczyną doznało licznych łask. Święty Hubert został patronem leśników, myśliwych, epileptyków, lunatyków i osób dotkniętych wścieklizną.
Jak powiedział ks. Misiewicz, posiadanie takiego patrona nakłada na myśliwych głębokie zobowiązania. Mają kochać i chronić przyrodę, gdyż natura jest wspaniałym Bożym darem. Św. Hubert uczy, jak stawiać czoło słabościom, jak podążać do świętości, co oznacza duchowy rozwój i dojrzewanie, ustawiczne doskonalenie się, wierność Ewangelii, a także pragnienie prawdy, miłości i sprawiedliwości. Ponieważ nikt nie jest doskonały, więc i w tym środowisku zdarzają się: przerost ambicji, rozdźwięki i egoizm, ale rzecz w tym, aby pokonując te słabości podążać ku dobremu tak, aby pasja, która łączy myśliwych, rodziła przyjaźń, współdziałanie i pozwalała przeżywać niezwykłą przygodę w bliskim kontakcie z naturą. Ks. Czesław przypomniał również postać ks. Ignacego Niedbała, zapalonego myśliwego, który w jednej z książek tak pisał: „... żyje jeszcze duch szlachetnego myślistwa w kraju naszym, jest jeszcze wielu takich, co zdrowo pojmują łowiectwo, co z duszą wrażliwą i czystą garną się pod sztandar św. Huberta, i wielu takich, co starają się szczepić i krzewić ideę prawidłowego myślistwa”.
Przesłanie to było adresowane szczególnie do myśliwych z Jeleniogórskiego Okręgu Łowieckiego. Na jego terenie działa 37 macierzystych kół łowieckich, skupiających ok. 1600 członków i kandydatów PZŁ. Ponadto 17 kół spoza tego obszaru ma tutaj swoje obwody łowieckie. W jubileuszowej uroczystości wziął udział prezes Okręgowej Rady Łowieckiej Ludwik Hryciew, który powiedział, że w działalności tego związku najważniejsza jest hodowla, ochrona zwierzyny, a same polowania są na drugim miejscu. Członkowie PZŁ prowadzą m.in. akcję gromadzenia paszy i dokarmiania dzikiej zwierzyny, realizują różne formy edukacji proekologicznej, działają na rzecz ochrony środowiska. Uroczysta liturgia, uświetniona muzyką w wykonaniu trębaczy, zakończyła się hymnem myśliwych. Poczty sztandarowe opuściły świątynię, a uczestnicy uroczystości odjechali do Chromca, wsi położonej pod lasem, aby dalej świętować, ale już na towarzyskim spotkaniu.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2003-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Helena Kmieć. Dziewczyna, która stała się wzorem

2026-01-24 09:58

[ TEMATY ]

Helena Kmieć

Fundacja Heleny Kmieć

24 stycznia przypada dziewiąta rocznica śmierci, tragicznej śmierci Heleny Kmieć, służebnicy Bożej. W rozmowie z ks. Łukaszem Aniołem SDS, duszpasterzem Wolontariatu Misyjnego "Salvator" przybliżamy osobę tej młodej wolontariuszki misyjnej, a także rozmawiamy o tym, jak staje się ona wzorem do naśladowania na młodych ludzi.

Helena Kmieć pochodziła z Libiąża, mieście w Małopolsce, ale sympatyzowała z Ruchem Młodzieży Salwatoriańskiej i była zaangażowana w działania Wolontariatu Misyjnego "Salwator". - W 2012 roku nawiązała ona z nami kontakt i stała się wolontariuszką naszego wolontariatu misyjnego. Pomimo swojego młodego wieku, była osobą bardzo ambitną, pracowitą, zaangażowaną, a przede wszystkim była głęboko wierząca. Angażując się w nasz wolontariat postanowiła wyjechać na wolontariat do Boliwii - podkreśla ks. Anioła, przywołując tragiczny moment śmierci młodej misjonarki. - Była tam bardzo krótko, dopiero, co rozpoczęła swoją posługę misyjną. 24 stycznia 2017 roku dwóch napastników weszło do ochronki, gdzie posługiwała Helena. Jeden z nich zaatakował ją nożem, zadając jej 14 ciosów nożem.
CZYTAJ DALEJ

Św. Franciszek Salezy

[ TEMATY ]

media

dziennikarze

św. Stanisław

Edycja Świętego Pawła

Drodzy bracia i siostry, „Dieu est le Dieu du coeur humain » [Bóg jest Bogiem serca ludzkiego] (Traktat o miłości Bożej, 1, XV): w tych pozornie prostych słowach znajdujemy pieczęć duchowości wielkiego nauczyciela, o którym chciałbym wam dzisiaj opowiedzieć - św. Franciszka Salezego, biskupa i doktora Kościoła. Urodzony w 1567 r. w nadgranicznym regionie francuskim był synem Pana z Boisy - starożytnego i szlacheckiego rodu z Sabaudii. Żyjąc na przełomie dwóch wieków - szesnastego i siedemnastego - zgromadził w sobie to, co najlepsze z nauczania i zdobyczy kulturalnych stulecia, które się skończyło, godząc spuściznę humanizmu z właściwym nurtom mistycznym bodźcem ku absolutowi. Otrzymał bardzo dobrą formację; w Paryżu odbył studia wyższe, zgłębiając także teologię, a na Uniwersytecie w Padwie studiował nauki prawne, na życzenie ojca, zakończone świetnym dyplomem „in utroque iure” - z prawa kanonicznego i prawa cywilnego. W swej pogodnej młodości, skupiając się na myśli św. Augustyna i św. Tomasza z Akwinu, doświadczył głębokiego kryzysu, który doprowadził go do postawienia pytań o własne zbawienie wieczne i o przeznaczenie Boże względem siebie, przeżywając jako prawdziwy dramat duchowy podstawowe problemy teologiczne swoich czasów. Modlił się gorąco, ale wątpliwości wstrząsały nim tak mocno, że przez kilka tygodni prawie zupełnie nie mógł jeść ani spać. W szczytowym okresie tych doświadczeń udał się do kościoła dominikanów w Paryżu, otworzył swe serce i tak się modlił: „Cokolwiek się wydarzy, Panie, to Ty trzymasz wszystko w swych rękach, a Twoimi drogami są sprawiedliwość i prawda; cokolwiek postanowiłeś wobec mnie...; Ty, który zawsze jesteś sprawiedliwym sędzią i Ojcem miłosiernym, będę Cię kochał, Panie [...], będę Cię tutaj kochał, mój Boże i będę zawsze pokładał nadzieję w Twoim miłosierdziu i zawsze będę powtarzał Twoją chwałę... Panie Jezu, będziesz zawsze moją nadzieją i moim zbawieniem na ziemi żyjących” (I Proc. Canon., t. I, art. 4). Dwudziestoletni Franciszek znalazł spokój w radykalnej i wyzwalającej rzeczywistości miłości Bożej: kochać Go, nie chcąc nic w zamian i ufać w miłość Bożą; nie chcieć nic ponad to, co uczni Bóg ze mną: kocham Go po prostu, niezależnie od tego, ile mi to da czy nie da. Tak oto znalazł spokój a zagadnienie przeznaczenia [predestynacji] - wokół którego dyskutowano w owym czasie - zostało rozwiązane, gdyż nie szukał już tego, co mógł mieć od Boga; kochał Go po prostu, zdawał się na Jego dobroć. Będzie to tajemnicą jego życia, która pojawi się w jego głównym dziele: Traktacie o Bożej miłości.
CZYTAJ DALEJ

Kanclerz Niemiec atakuje Unię Europejską

2026-01-24 14:12

[ TEMATY ]

Unia Europejska

PAP/EPA/RICCARDO ANTIMIANI

"Niemcy i Europa zmarnowały niesamowity potencjał. Staliśmy się światowymi mistrzami nadmiernej regulacji i zerowego wzrostu" – te słowa nie pochodzą z ust polityka PiS, ale od samego kanclerza Niemiec Friedricha Merza. To bardzo mocny cios wymierzony w politykę Angeli Merkel i szefowej KE Ursuli von der Leyen.

Unia Europejska jest w głębokim kryzysie, grozi jej samozagłada, albo przynajmniej pogłębiająca się marginalizacja na globalnej scenie gospodarczej. Chiny i USA rozwijają się i mają wzrost gospodarczy, a Unia Europejska produkuje tylko swoje regulacje. - Jednolity rynek został kiedyś stworzony, aby stworzyć najbardziej konkurencyjny obszar gospodarczy na świecie, ale zamiast tego staliśmy się światowym mistrzem w nadmiernej regulacji – mówił kanclerz Niemiec na Światowym Forum Ekonomicznym w Davos.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję