Pamiętam dobrze dzień wyboru kard. Karola Wojtyły na papieża. Miałem wtedy 18 lat. Po lekcjach w szkole mieliśmy katechezę w salce parafialnej. Religii uczył mnie wówczas ks.
Henryk Dytko, którego pamiętam jako kapłana bardzo spokojnego. Trudno go było wyprowadzić z równowagi. Natomiast w tym dniu przybiegł do nas bardzo uradowany, prawie frunął. Zapamiętałem
tę jego radość. Ta radość nas zaciekawiła i zastanowiła, bo nie była to zwykła radość kibica, ale radość jakaś głębsza. Ten człowiek był do głębi dotknięty tym, co się stało. I to
właśnie z ust tego kapłana po raz pierwszy usłyszałem, że Karol Wojtyła został papieżem. To wspomnienie zawsze towarzyszy mi, gdy myślę o Ojcu Świętym lub gdy przeżywamy kolejne
rocznice jego Pontyfikatu. Dzisiaj, gdy mam trochę większe doświadczenie i wiem, jak potoczyły się dalej losy Kościoła, świata i Polski, widzę, że ten kapłan rozumiał tę sytuację
o wiele lepiej niż ja, który miałem tylko 18 lat.
Od obrazu „pękniętego lustra” rozpoczął biskup sosnowiecki Artur Ważny homilię wygłoszoną do młodych podczas Mszy Świętej inaugurującej Festiwal Życia w Kokotku. Tegoroczne spotkanie odbywa się pod hasłem „Początek”.
Biskup mówił o świecie, w którym wielu młodych ludzi patrzy na siebie nie przez prawdę, ale przez zniekształcony obraz: kompleksy, zranienia, cudze opinie, hejt z internetu i słowa, które kiedyś zabolały tak mocno, że zostały w pamięci na lata.
Kościół katolicki w Malezji przygotowuje się do Narodowego Zgromadzenia Duszpasterskiego, które odbędzie się we wrześniu przyszłego roku
Odnowa Kościoła, większa współodpowiedzialność świeckich i duchowieństwa oraz skuteczniejsze duszpasterstwo młodych - to najważniejsze wyzwania, przed którymi stoi Kościół katolicki w Malezji. Mówi o nich przewodniczący tamtejszego episkopatu abp Julian Leow Beng Kim po zakończeniu wizyty ad limina w Watykanie.
Cudowny Medalik, który Kamar znalazł w kieszeni spodenek
W Playa Grande, znanej dzielnicy miasta La Guaira, Kamar Galíndez znajdował się na najwyższym piętrze hotelu Chipi's Beach i właśnie miał rozpocząć swój codzienny trening na siłowni, nieświadomy, że jego życie zmieni się na zawsze - informuje portal aciprensa.com.
Była środa, 24 czerwca, święto św. Jana Chrzciciela. O godzinie 18:05 spokój, jaki roztaczał się z najwyższego punktu hotelu, z imponującym widokiem na ocean, został zakłócony przez ogłuszającą siłę dwóch kolejnych trzęsień ziemi, które zaskoczyły wszystkich, siejąc niepokój i zamieszanie.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.