Reklama

Matka Boża Bolesna

Niedziela podlaska 37/2003

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Piękna pieśń wielkopostna o Matce Bożej Bolesnej mówi tak:

Stała Matka boleściwa,
obok krzyża ledwie żywa,
gdy na krzyżu wisiał Syn...

15 września Kościół katolicki czci Matkę Bożą Bolesną. Liturgia tego dnia ukazuje Maryję ściśle złączoną z męką swego Syna. W chwilach męki Jezusa, Matka jest z Nim związana, tak jak była z Nim we wszystkich kolejach Jego życia. Świadczy o tym czwarta stacja Drogi Krzyżowej, w której Pan Jezus spotyka w drodze na Kalwarię swoją Matkę; wymienia z Nią spojrzenie, Ona patrzy na Niego cierpiącym wzrokiem, nic nie mówiąc, tylko rozważając to wszystko w swoim sercu. Maryja szła za Jezusem drogą Jego męki: cierpiała z Nim wspólnie. Była posłuszna woli Bożej, gotowa powtarzać nieustannie Fiat zwiastowania, każde nowe cierpienie przyjmowała z posłuszeństwem jako wolę Najwyższego. Razem ze swym Synem wskazuje nam drogę posłuszeństwa. I choć Pismo Święte niewiele mówi o Maryi, to scenę spod krzyża Pana Jezusa wszyscy znamy doskonale. Wtedy to Jezus w duchowym testamencie powierza św. Janowi, a przez niego i wszystkim nam, Maryję jako Matkę. Od tej chwili Maryja jest Matką naszą i Matką całego Kościoła. W Betlejem, w ciszy nocy i wśród niezmiernej radości, Maryja zrodziła Jezusa; na Kalwarii, wśród okrzyków oprawców i w niewymownym cierpieniu, zrodziła ludzi do życia łaski.
O Matce Bożej Bolesnej mówi już proroctwo starca Symeona. Znajdujemy je w Ewangelii wg św. Łukasza: „A Twoją duszę miecz przeniknie, aby na jaw wyszły zamysły serc wielu” (Łk 2, 35). To proroctwo spełniło się wiążąc Maryję z cierpieniami Jezusa i pozwalając Jej wnikać coraz głębiej w tajemnicę krzyża. Ile kosztowała Maryję uległość woli Boga, o tym mówi miecz, jaki przenikał Jej duszę w ciągu całego życia i najwyższego całopalenia, które dokonało się w końcu u stóp krzyża.
Kościół nadał Maryi tytuł „Królowej Męczenników”, który wypowiadamy za każdym razem odmawiając Litanię Loretańską do Matki Bożej. Tytuł ten wyraża wielką rzeczywistość: Maryja cierpiała więcej niż wszyscy męczennicy, ponieważ od niej zażądano ofiary z umiłowanego Syna, który był również Jej umiłowanym Bogiem.
Św. Bernard, wielki czciciel Maryi, wypowiedział o Niej, Bolesnej takie słowa: „O Święta Matko, prawdziwie miecz boleści przeniknął Twoją duszę, inaczej nie mógłby przeszyć ciała Twojego Syna. Istotnie, kiedy Twój Jezus - Jezus wszystkich, tak, lecz szczególnie Twój - wydał ostatnie tchnienie, okrutna włócznia otworzyła Jego bok... nie przeszyła Jego duszy, lecz Twoją. Jego dusza już teraz nie była w ciele: lecz Twoja nie mogła być wyrwana z ciała. Ogrom bólu przeniknął dusze Twoją tak, że my uważamy Cię więcej niż za męczennicę. Ty bowiem współcierpiałaś z Nim w duchu w taki sposób, że przeżywałaś cierpienie ciała”.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2003-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Jezus dotyka nas swoim Ciałem i Krwią, kiedy przychodzi do nas w Komunii

2026-04-09 14:47

[ TEMATY ]

rozważania

O. prof. Zdzisław Kijas

Karol Porwich/Niedziela

Jezus dotyka nas swoim Ciałem i Krwią, kiedy przychodzi do nas w Komunii. Dotyka nas w sakramencie pojednania czy sakramencie chorych. Dotyka nas w sakramencie bierzmowania i przekazuje nam Ducha Świętego.

1. Wieczorem w dniu zmartwychwstania. Wiemy, że w godzinie pojmania Jezusa w Getsemani wszyscy uczniowie uciekli w popłochu: obawiali się udziału w procesie, który miał doprowadzić Jezusa do potępienia i śmierci. Według czwartej Ewangelii tylko Piotr i inny uczeń próbowali zobaczyć, co się dzieje, idąc za Jezusem aż na dziedziniec domu arcykapłana (por. J 18, 15), ale potem Piotr, przestraszony rozpoznaniem go przez służącą, również odszedł (por. J 18, 16–18, 25–27). Tak więc ci, którzy zostawili wszystko, aby pójść za Jezusem (por. Mk 1, 18.20), oto porzucili Go i uciekli (por. Mk 14, 50). Dlaczego? Z powodu strachu! Strach jest wielką siłą: kiedy bierze człowieka w posiadanie, czy ni go tchórzem, ponieważ odbiera mu wszelką możliwość oporu, odbiera mu poczucie odpowiedzialności. Jest to brak odpowiedzialności za wiarę, za miłość, za nadzieję. Raptem wszystko to, co ważne, zdaje się okryte ciemnością nocy. Kto się lęka, nie widzi światła nadziei. Żyje w nocy. Dlatego Jezus Zmartwychwstały przychodzi „wieczorem”. Nie zwleka z przyjściem. Przychodzi do uczniów od razu, w tym samym dniu, w którym zmartwychwstał. Nie chce, aby Apostołowie trwali długo w ciemności lęku. Chce pokonać ich lęk przed życiem i przyszłością. Strach osłabił ich wiarę. Sprawił, że zapomnieli o prawdziwej miłości do Jezusa, zaciemnił ich nadzieję. Kiedy zabrakło Jezusa, zaczęli bać się świata, dlatego zamknęli się przed nim, przed światem, z obawy o to, co może ich spotkać. Drzwi były zamknięte z obawy. Sądzili, że wystarczy za mknąć drzwi i wszystko się odmieni. Uważali, że wystarczy zamknąć oczy, a świat stanie się inny, mniej brutalny. To czyste złudzenie. To, że coś ignoruję, że o czymś nie wiem, czegoś wiedzieć nie chcę, nie oznacza bynajmniej, że to coś nie istnieje. Nie można żyć „w zamknięciu” i sądzić, że wszystko będzie dobrze. Trzeba koniecznie podjąć odpowiednie działa nie, aby zwalczyć zło i promować dobro. To misja wierzące go. Apostołowie zamknęli się, bo chcieli przeczekać trudne chwile, aby bezpiecznie wrócić do Galilei, do swoich domów. Jest trzeci dzień po śmierci Jezusa i jest już prawie wieczór.
CZYTAJ DALEJ

WAŻNY APEL Papieża: zasada humanitaryzmu nakłada moralny obowiązek ochrony ludności cywilnej

2026-04-12 13:29

[ TEMATY ]

Papież Leon XIV

PAP/EPA/GIUSEPPE LAMI

Papież Leon XIV podczas spotkania z wiernymi w Watykanie w niedzielę zapewnił o swojej modlitwie za wszystkich cierpiących z powodu wojny, w szczególności za naród ukraiński. Apelując o zawieszenie broni w Libanie podkreślił, że zasada humanitaryzmu nakłada moralny obowiązek ochrony ludności cywilnej.

Zwracając się do wiernych przybyłych na Plac Świętego Piotra na południową modlitwę Regina Coeli papież podkreślił, że wiele Kościołów wschodnich obchodzi tego dnia Wielkanoc. Wszystkim tym wspólnotom złożył życzenia pokoju.
CZYTAJ DALEJ

Miłosierdzie w praktyce. Z Milicza do papieża

2026-04-12 15:01

Archiwum stowarzyszenia

Uczestniczy pielgrzymki podczas zwiedzania Wiecznego Miasta

Uczestniczy pielgrzymki podczas zwiedzania Wiecznego Miasta

Od ponad 30 lat budują miejsce, w którym nikt nie jest sam. Dziś wspierają 1600 osób z niepełnosprawnościami, a ich podopieczni spełniają marzenia – nawet te o spotkaniu z papieżem. Historia Milickiego Stowarzyszenia Przyjaciół Dzieci i Osób Niepełnosprawnych to opowieść o wierze, wspólnocie i wielkich rzeczach rodzących się z małych gestów.

Wszystkie placówki stowarzyszenia powstawały z realnych potrzeb konkretnych osób i z czasem stworzyły system kompleksowego wsparcia. – Nazywamy się Milickie Stowarzyszenie Przyjaciół Dzieci i Osób z Niepełnosprawnościami. To długa nazwa, może nie do końca „marketingowa”, ale każde słowo ma w niej znaczenie – mówi Przemysław Walniczek i tłumaczy: – „Milickie” – bo stąd jesteśmy, tu są nasze korzenie i ludzie, dla których działamy. „Stowarzyszenie” – bo jesteśmy wspólnotą, organizacją tworzoną przez rodziców i osoby, które na co dzień rozumieją, czym jest niepełnosprawność. „Przyjaciół” – bo relacje, bliskość i wzajemne wsparcie są dla nas najważniejsze. „Dzieci i Osób z Niepełnosprawnościami” – bo to właśnie dla nich prowadzimy naszą misję i budujemy całe to dzieło.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję