Reklama

Wiara

Wiara i życie

Anioł pod ostrzałem

Czy anioł może wejść między żołnierza a lecącą kulę?

2026-09-22 13:59

Niedziela Ogólnopolska 39/2026, str. 75

[ TEMATY ]

świadectwo

Domena publiczna

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Był pierwszy rok wojny, którą później nazwano koreańską. Na półwyspie walczyły wojska komunistycznej Korei Północnej i Chin z siłami południowokoreańskimi wspieranymi przez wojska ONZ, przede wszystkim Amerykanów. Właśnie tam trafił młody żołnierz piechoty morskiej o imieniu Michał. Matka od dzieciństwa uczyła Michała modlitwy do św. Michała Archanioła. Przed wyjazdem do Korei błagała go, żeby o tej modlitwie nie zapominał. W Korei odmawiał ją podczas marszu i odpoczynku, czasem kilka razy dziennie. Nauczył jej także kolegów. Modlitwa stała się w oddziale na tyle znana, że zaczęli żartobliwie nazywać go „Świętym Michałem”.

Obcy w mundurze

Reklama

Był zimowy ponury dzień, a siarczysty mróz dawał się wszystkim we znaki, gdy oddział Michała ponownie wyruszył na zwiad. Podczas marszu Michał oddalił się od reszty oddziału. Wydawało mu się, że idzie sam, gdy zauważył obok siebie wysokiego żołnierza piechoty morskiej. Mężczyzna miał ponad 190 cm wzrostu. Coś się jednak nie zgadzało. Michał był przekonany, że zna wszystkich ludzi ze swojej jednostki. Tego marine nigdy wcześniej nie widział. Zagadnął rozmowę. Nieznajomy wyjaśnił, że dopiero dołączył. Po chwili zaczął odmawiać modlitwę do św. Michała Archanioła. Michał był zaskoczony, ale znalazł proste wyjaśnienie. Skoro sam nauczył jej wielu kolegów, nowy mógł poznać ją od któregoś z nich. Przez jakiś czas szli obok siebie bez słowa. W końcu nieznajomy powiedział: – Czekają nas kłopoty.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Padły strzały

Rozpoczęła się śnieżyca. Widoczność szybko się pogarszała, aż Michał stracił swojego towarzysza z oczu. Zawołał go. Wtedy poczuł silną dłoń na ramieniu. – Wkrótce się przejaśni – usłyszał. Po chwili rzeczywiście się przejaśniło. Przed nimi stało siedmiu żołnierzy przeciwnika. Mieli karabiny skierowane w ich stronę. – Padnij! – krzyknął młody marine i rzucił się na ziemię. Nieznajomy pozostał na nogach. Padły strzały. Michał słyszał świst kul. Patrzył na stojącego obok człowieka i nie rozumiał, dlaczego ten nie rzuca się na ziemię. Uznał, że kolegę sparaliżował strach. Wtedy sam podniósł się, żeby ściągnąć drugiego żołnierza na ziemię. W tej samej chwili został trafiony.

„Chyba umieram”

Poczuł gwałtowny ból w klatce piersiowej. Zakręciło mu się w głowie. „Chyba umieram” – pomyślał. Zapamiętał jeszcze silne ramiona, które go objęły i ostrożnie położyły na śniegu. Zemdlał, a gdy otworzył oczy, nadal widział przed sobą nieznajomego marine. Jego twarz miała jaśnieć, a postać wydawała się coraz większa. W pewnej chwili żołnierz zobaczył kogoś przypominającego uskrzydlonego anioła z mieczem. Potem stracił przytomność.

„Szedłeś sam”

Ocknął się, gdy byli już przy nim koledzy z oddziału i sierżant. Michał zapytał o człowieka, który szedł z nim podczas patrolu. Sierżant zapewniał, że obserwował go przed śnieżycą. Nie widział obok żadnego drugiego marine. Sierżanta bardziej niepokoiło coś innego niż tajemniczy towarzysz Michała. Chciał wiedzieć, jak ranny chłopak zabił siedmiu przeciwników, skoro z jego karabinu nie oddano ani jednego strzału. Żołnierze przeciwnika mieli rany, które wyglądały tak, jakby zadano je mieczem.

Kwestia wiary

Z treścią listu Michała opisującego te wydarzenia miał zapoznać się kapelan Marynarki Wojennej o. Walter Muldy. Według przekazu, rozmawiał z rannym marine, jego matką i sierżantem dowodzącym patrolem. Rok później miał odczytać list wobec 5 tys. amerykańskich żołnierzy w bazie w San Diego. Kapelan i młody marine nie mieli wątpliwości, że tajemniczym żołnierzem był anioł, który czuwał nad Michałem.

Oceń: +1 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Camino wdzięczności

Trzydzieści pięć lat temu w drodze do Częstochowy powiedzieli sobie sakramentalne „tak”. Podczas Camino dziękowali Bogu za szczęśliwe życie.

Camino jest dla nas bliskim spotkaniem z Bogiem, medytacją piękna stworzenia i Stwórcy, a także okazją do głębszego poznania siebie w ciszy – mówią tygodnikowi Bliżej Życia z Wiarą Dorota i Rafał Janoszowie.
CZYTAJ DALEJ

Krzyż oderwał się ze ściany. Nie żyje kapłan. Tragiczny wypadek podczas Mszy św. w Ekwadorze

2026-10-18 13:36

facebook.com/arquidiocesisgye

Komunikat archidiecezji o śmierci kapłana w Ekwadorze

Komunikat archidiecezji o śmierci kapłana w Ekwadorze

Tragiczny wypadek przerwał sobotnią Mszę świętą w parafii Matki Bożej Nieustającej Pomocy w Guayaquil w Ekwadorze. Proboszcz Patricio Alfredo Sánchez Molinari, zginął, gdy potężny drewniany krzyż osadzony w ścianie prezbiterium oderwał się i spadł na niego.

Jak podają ekwadorskie media, do zdarzenia doszło 17 października około 27. minuty liturgii, którą kapłan transmitował na żywo w mediach społecznościowych. Na nagraniu zarejestrowano moment, w którym krzyż uderzył duchownego w głowę. Słychać także krzyki wiernych obecnych w kościele, w tym wołanie o wezwanie karetki. Mimo udzielonej pomocy ojciec Sánchez Molinari zmarł.
CZYTAJ DALEJ

NFZ: 573 aborcje w pierwszym półroczu 2026 r.

2026-10-20 07:10

[ TEMATY ]

aborcja

Adobe Stock

Do końca czerwca br. w szpitalach wykonano 573 aborcje - poinformował PAP Narodowy Fundusz Zdrowia. W 2025 r. w szpitalach przeprowadzono 851 aborcje. We wtorek zaplanowano w Sejmie drugie czytanie dwóch projektów liberalizujących przepisy w tym obszarze. 

Prawo dopuszcza w Polsce przerwanie ciąży w przypadku zagrożenia zdrowia lub życia kobiety, a także, gdy ciąża powstała w wyniku czynu zabronionego. Po wyroku Trybunału Konstytucyjnego z 2020 r., który wszedł w życie w styczniu 2021 r., wykreślono trzecią przesłankę do aborcji — ciężką, nieodwracalną wadę płodu. 
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję