Reklama

Głos z Torunia

Dar z siebie

Eucharystia przypomina, że każdy dzień jest nowym darem. Co zrobić, żeby go nie zmarnować? Z Jadwigą Gierszyńską rozmawia Ewa Melerska.

Niedziela toruńska 36/2026, str. II

[ TEMATY ]

wywiad

Archiwum Jadwigi Gierszyńskiej

Jadwiga dawniej pielgrzymowała pieszo na Jasną Górę...

Jadwiga dawniej pielgrzymowała pieszo na Jasną Górę...

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Ewa Melerska: Co oznacza dla Pani żyć Eucharystią?

Jadwiga Gierszyńska: Żyć Eucharystią to przenosić to, co dzieje się na ołtarzu do mojego zwykłego, codziennego dnia.

Jak to wygląda w praktyce?

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Oznacza to, że Msza św. nie kończy się wraz z błogosławieństwem. Staram się doceniać dar, który otrzymuję, Bożą miłość i radość, i przekazywać dalej, tak jak uczy nas Jezus Chrystus.

Zaczynam swój dzień od spotkania z Bogiem, powierzam Mu swoje myśli i plany. Dziękuję, że daje mi siłę, by wstać, poruszać się, zawierzam wszystkie osoby, które spotkam w ciągu dnia. Dziękuję Mu także za to, że mogę ofiarować życie innym, posługiwać w różnych miejscach. Staram się być codziennie na Mszy św. Z biegiem lat zauważam, że staję się łagodniejsza w relacjach z innymi, a Bóg daje mi więcej spokoju. Widzę, że Eucharystia powoli przemienia moje serce i uczy mnie patrzeć na innych z większą cierpliwością i wyrozumiałością. Kiedy spotyka mnie jakaś trudna sytuacja, kiedy myślę, że po ludzku nie dam już rady, to wiem, że Bóg jest przy mnie obecny, a Duch Święty kieruje moje myśli i działania na właściwe tory. Wtedy łatwiej mi zaufać i oddać wszystko w Boże ręce, a nie próbować rozwiązać wszystko własnymi siłami.

Czy zdarzają się takie dni, kiedy szczególnie potrzebuje Pani Eucharystii?

Reklama

Tak, to przede wszystkim momenty trudne, dni pełne zmęczenia, niepokoju o bliskich czy po prostu bezsilność, kiedy czuję, że moje własne siły się wyczerpują. Eucharystia staje się dla mnie źródłem pokoju i przypomnieniem, że nie muszę dźwigać wszystkiego sama. W takich chwilach szczególnie mocno czuję, że potrzebuję bliskości Jezusa.

Co daje Pani Komunia św. w życiu codziennym?

Komunia św. to dla mnie fizyczne i duchowe umocnienie. Ona daje mi wewnętrzną stabilność, poczucie bezpieczeństwa i siłę do stawiania czoła codziennym wyzwaniom. Jest jak duchowy pokarm i daje mi odwagę do czynienia dobra. To dla mnie ogromny dar, ale też zadanie, żebym dzieliła się tym dobrem, które otrzymuję. Wiem, że nie jestem w tym wszystkim sama.

Jak można żyć Eucharystią poza kościołem?

Przez dziękczynienie i dar z samej siebie. Życie Eucharystią poza świątynią to zauważanie drugiego człowieka, uśmiech do sąsiada, czas podarowany komuś samotnemu, bezinteresowna pomoc, wysłuchanie bez ocenienia czy zwykła uczciwość w pracy. To stawanie się chlebem dla innych. W Radio Maryja posługuję modlitwą, rozmową, pomocą w recepcji. Staram się tam być dla drugiego człowieka. W małych gestach najbardziej widać to, co przeżywamy w czasie Eucharystii i to przenosimy do codziennego życia.

Czy Eucharystia pomaga Pani w relacjach z bliskimi?

Reklama

Oczywiście, daje mi cierpliwość, uczy przebaczenia i jest pomocą w codziennych obowiązkach. Gdy patrzę na to, jak Chrystus przebacza i przyjmuje mnie podczas Mszy św. łatwiej mi okazywać cierpliwość w domu. Uczy mnie łagodnego patrzenia na błędy bliskich i pomaga wtedy, gdy pojawiają się nieporozumienia. Nie zawsze jest łatwo, bo każdy z nas ma swoje wady czy słabości albo gorsze dni, ale pamiętam, że sama potrzebuję zrozumienia i przebaczenia. Eucharystia uczy mnie, że nie zawsze wszystko musi się układać po mojej myśli, ale zawsze mogę układać swoje życie z Jezusem.

Jest Pani zaangażowana w posługę dla Kościoła, w parafii, w Radio Maryja, uczestniczy Pani w pielgrzymkach. Co daje Pani obecność we wspólnocie?

Dzięki temu widzę, że nie jestem sama w swojej wierze. Wspólnota to ogromne wsparcie, możliwość wspólnej modlitwy i wzajemnego umocnienia się. Posługa, choćby ta drobna, na rzecz Radia Maryja daje mi też wielką radość, że mogę być częścią czegoś większego i realnie pomagać w ewangelizacji. W parafii angażuję się w Żywy Różaniec, jestem zelatorką. Z tego też czerpię wiele radości, buduję relacje z innymi i rozwijam się. Bardzo ważne są dla mnie także pielgrzymki. To czas modlitwy i spotkania z drugim człowiekiem.

Za co dziękuje Pani najczęściej podczas Mszy św. i modlitwy?

Najbardziej dziękuję za dar obecności Boga w moim życiu, za rodzinę, zdrowie, za pokój w sercu. Dziękuję też za to, że niezależnie od tego, jak trudny był mijający tydzień, zawsze mogę przylgnąć do Boga i zacząć wszystko od nowa. Eucharystia przypomina mi, że każdy dzień jest nowym darem.

2026-09-01 14:54

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Źrenica pasterskiego oka (3)

O roli seminarium duchownego z bp. Marianem Rojkiem, pasterzem diecezji zamojsko-lubaczowskiej, rozmawia alumn Piotr Kończyński

AL. PIOTR KOŃCZYŃSKI: – Powróćmy jeszcze do doświadczenia posługiwania Księdza Biskupa w seminarium przemyskim. Czy dostrzega Ksiądz Biskup jakieś różnice w funkcjonowaniu między nim a seminarium zamojsko-lubaczowskim? Może ma Ksiądz Biskup własną wizję naszego seminarium?
CZYTAJ DALEJ

Poprawia się stan zdrowia ks. Marka Pieńkowskiego z Jarosławia

2026-10-04 20:09

[ TEMATY ]

opactwo

Jarosław

Facebook Katedra Rzeszowska

Ksiądz Marek Pieńkowski

Ksiądz Marek Pieńkowski

Za zgodą ks. Marka Pieńkowskiego przekazujemy informację, że dziś został odłączony od respiratora, zaczął się komunikować za pomocą krótkich zdań i przyjął Komunię świętą pod postacią Krwi Pańskiej - czytamy w mediach społecznościowych opactwa w Jarosławiu.

Za zgodą ks. Marka Pieńkowskiego przekazujemy informację, że dziś został odłączony od respiratora, zaczął się komunikować za pomocą krótkich zdań i przyjął komunię świętą pod postacią Krwi Pańskiej. Ks. Marek dziękuje wszystkim, którzy wspierają go modlitwą. Prosi o dalszą pamięć duchową przed Bogiem.
CZYTAJ DALEJ

Sosnowiec: dewastacja pomnika upamiętniającego Żydów – ofiary getta

2026-10-04 21:19

[ TEMATY ]

pomnik

Diecezja sosnowiecka

Z ogromnym bólem i smutkiem przyjąłem wiadomość o dewastacji pomnika upamiętniającego Żydów – ofiary getta w Sosnowcu. Jako wspólnota Kościoła nie możemy milczeć w obliczu aktów wandalizmu, które profanują miejsca naznaczone krwią i cierpieniem naszych sióstr i braci - zwraca uwagę bp sosnowiecki Artur Ważny.

Niech odpowiedzią na to bolesne wydarzenie nie będą kolejne podziały, lecz modlitwa, refleksja i wzajemny szacunek, co również akcentuje bp Ważny: Tych, których to zdarzenie głęboko zraniło, otaczam dziś bliską modlitwą. Modlę się również za sprawców – o opamiętanie i zrozumienie zła, którego się dopuścili. Niech to trudne doświadczenie nie rodzi w nas kolejnych podziałów, ale zjednoczy nas wokół dobra i szacunku dla każdego człowieka.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję