W 80. rocznicę śmierci Danuty Siedzikówny, „Inki” XXV LO im. Żeromskiego w Krakowie i Towarzystwo Parku im. dr. Henryka Jordana zorganizowały uroczystość patriotyczną. W piątek 28 sierpnia pod popiersiem łączniczki i sanitariuszki 5. Wileńskiej Brygady AK w Parku Jordana zebrali się przedstawiciele m.in. władz samorządowych, IPN-u, wojska, policji, środowisk patriotycznych, aby uczcić pamięć „Inki”. Uwagę przyciągała młodzież z klas mundurowych XXV LO.
– Pragniemy Panie, abyśmy tak jak „Inka” umieli do końca i bez reszty wypełnić nasze powołanie, byśmy strzegli tych najwyższych wartości; Bóg, Honor i Ojczyzna – rozpoczął modlitwę o. Jerzy Pająk, kapucyn. – Niech „Inka” cieszy się radością nieba, patrząc na naszą wolną ojczyznę. Po modlitwie i Apelu pamięci pod pomnikiem „Inki” złożono kwiaty i zapalono znicze.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
Reklama
W wydarzeniu uczestniczyła Klaudia Szarek. Młoda dziewczyna, ucząca się poza granicami kraju, opowiedziała, że w 17 urodziny przyjechała do parku, aby zadbać o otoczenie wokół pomnika „Inki”. Znalazła również czas, pomimo kończących się wakacji, aby uczestniczyć w uroczystości. Powiedziała Niedzieli: – Chciałam tu przyjść i oddać hołd „Ince”, która jest dla nas, młodych wzorem, ponieważ pokazała, co to znaczy być Polakiem. Potrafiła poświęcić życie, nikogo nie wydała i zachowała się, jak trzeba. Możemy się od niej uczyć, jak kochać ojczyznę. Moja rozmówczyni zapewniła, że młodzi Polacy potrafią być patriotami.
– Serce rośnie, jak widzi się tę młodzież, która uczestniczy w wydarzeniu, a szczególnie licealistów w mundurach – przyznał w rozmowie z Niedzielą prezes Towarzystwa Parku im. dr. Henryka Jordana w Krakowie, Kazimierz Cholewa, twórca Galerii Wielkich Polaków XX wieku w tymże parku. Podkreślił, że uczniowie z XXV LO opiekują się pomnikiem „Inki”, że angażują się w organizację uroczystości z okazji kolejnych rocznic jej urodzin czy śmierci. Wyraził nadzieję, że także inne szkoły pójdą za ich przykładem i zaopiekują się pomnikami Polaków upamiętnionych w parku. A nawiązując do losów Danuty Siedzikówny, pan prezes zaznaczył: – Jej młody wiek, odwaga i konsekwencja w tym, co robiła, czynią z niej przykład dla współczesnej młodzieży, ale też dla nas wszystkich.
Danuta Siedzikówna jako piętnastolatka złożyła przysięgę AK i odbyła szkolenie sanitarne. Przeszła szlak bojowy w 5. Wileńskiej Brygadzie AK. 20 lipca 1946 r. została aresztowana przez UB i osadzona w więzieniu w Gdańsku. Po ciężkim śledztwie 3 sierpnia 1946 r. skazano ją na karę śmierci. Bolesław Bierut nie skorzystał z prawa łaski. Wyrok wykonano 28 sierpnia 1946 r. W momencie śmierci „Inka” nie miała ukończonych 18 lat.
