Oaza trwała od 17 lipca do 2 sierpnia. Wzięło w niej udział 19 uczestników z terenu całej diecezji. Prowadzący oazę ks. Andrzej Pytlik wyjaśnia, że ma ona na celu kształtowanie dojrzałości chrześcijańskiej tak, aby człowiek uformowany przez Ruch Światło-Życie w świadomy sposób przeżywał swoją relację z Bogiem. – Można powiedzieć, że duchowość Ruchu to przeżywanie świadomości daru, jakim jest chrzest święty. II stopień oazy jest szczególnie nastawiony na inicjację liturgiczną uczestników, czyli ma przygotować do pełnego i świadomego przeżywania spotkania z Bogiem w liturgii według wskazań Soboru Watykańskiego II. Niejako ramą tych rekolekcji jest historia uwolnienia Izraela z niewoli egipskiej zawarta w Księdze Wyjścia. Na tle wydarzeń Starego Testamentu odkrywamy w życiu chrześcijanina działanie Boga, który zawsze działa dla zbawienia człowieka i każdą osobistą historię potrafi zmienić w historię świętą – zauważa moderator oazy.
Reklama
Dodaje, że program dnia na oazie wypełniony był modlitwą i czasem na pogłębienie wiedzy liturgicznej i biblijnej, jednak organizatorzy nie zapomnieli, że jednocześnie był to wyjazd wakacyjny. – Pomiędzy poszczególnymi punktami związanymi z realizacją programu oazy znajdujemy czas na wspólną zabawę i integrację: gramy w siatkówkę, piłkę nożną, gry planszowe, spacerujemy po okolicy i wyjeżdżamy poznać ciekawe miejsca w pobliżu. Odwiedziliśmy kościół św. Kingi w Starym Sączu razem z klaszotrem sióstr klarysek, a także opactwo ojców cystersów w Szczyrzycu. Raz wyszliśmy w góry, jednak na kolejne wyjścia nie pozwoliła nam pogoda, która przez kilka dni była niekorzystna – mówi ks. Pytlik.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
Uczestnicy przyznają, że dla nich był to czas pogłębienia wiary i relacji z Bogiem. Jak mówią, warto było przyjechać. Dlaczego? – Rekolekcje pomagają mi pogłębiać wiarę i przeżywać świadomie liturgię. Wydarzeniem, które zapadło mi w pamięć, była Pascha przeżywana w nocy z 10. na 11. dnia. Pomogła mi wczuć się w sytuację Izraelitow, wychodzących z niewoli egipskiej. Wręcz dosłownie poczułam, jakbym wychodziła z własnych niewoli. Nocna wędrówka za zapalonym paschałem pozwoliła mi na nowo podjąć decyzję o podążaniu zawsze za Jezusem. Mam nadzieję, że owoce tych rekolekcji będą trwały także po powrocie do domu, że będę lepiej przeżywać liturgię i wrócę jako odmieniona osoba – dzieli się Antonina Jarosz z Zielonej Góry, lat 16.
– Oaza to bardzo cenny czas dla mnie – zauważa kolejny uczestnik Bartosz Dąbrowa z Zielonej Góry: – Doceniam czas, który mogę wykorzystać do wzrostu mojej relacji z Bogiem i jej pogłębiania. Odkrywam, że Ruch Światło-Życie to miejsce, gdzie młody człowiek wierzący może owocnie przeżywać wiarę w gronie osób, które są w podobnym wieku i wyznają te same wartości. Udział w oazie pozwolił mi na odkrywanie własnych niewoli i podjęcie drogi wychodzenia z nich razem z Bogiem. Otrzymałem też szczególne doświadczenie Jego obecności. Doświadczam Go szczególnie jako Boga, który jest Bogiem nadziei – wyznaje 16-latek.
