Dokładnie 10 lat po ŚDM w Krakowie do Sieprawia przyjechała ponad stuosobowa grupa młodzieży z Werony. W niedzielne przedpołudnie, 2 sierpnia na gości czekali parafianie wspólnie z kapłanami. Uśmiechnięci Włosi z Centro di Pastorale Adolescente e Giovani – Verona wychodzili z autokarów, przyglądając się otoczeniu. Wyciągnęli baner z napisem: „Siepraw – Werona 2026”.
Piękno ŚDM
Obecność gości przywołała wspomnienia wydarzeń w Sieprawiu, gdzie na czas ŚDM w Krakowie zamieszkało prawie 1000 pielgrzymów z Włoch. Ksiądz prał. Piotr Kluska, wówczas proboszcz parafii, w rozmowie z Niedzielą zaznacza: – Najważniejsze było przygotowanie do przyjęcia gości. Podkreśla, że koordynatorem tych działań w dekanacie Mogilany była Alicja Kowalczyk, rezolutna i świetnie zorganizowana studentka, a opiekunem duchowym był ówczesny wikariusz sieprawskiej parafii, ks. dr Roman Zapała. Wspomina: – Został powołany komitet parafialny ŚDM, a także siedem sekcji, w ramach których były realizowane konkretne zadania. Pomagali przedstawiciele szkół, gminy, liczni wolontariusze. Kapłan opowiada o wydarzeniach i inicjatywach związanych ze ŚDM, w tym wydaniu publikacji w ośmiu językach. Podkreśla gościnność parafian.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
Reklama
Ten czas pamięta także Alicja Kowalczyk: – Wstępnie znalazło się 120 miejsc noclegowych, a potrzebowaliśmy zdecydowanie więcej. Wspomina, jak sobie radzili: – Po przekazaniu istotnych informacji, podczas kolejnych Mszy św. w jedną z niedziel, mieliśmy zgłoszenia 1000 miejsc dla pielgrzymów, a nasza akcja informacyjna stała się wzorem dla innych parafii przygotowujących się na przyjęcie młodzieży z całego świata.
Moi rozmówcy pamiętają piękno tamtych chwil, ale też mnóstwo pracy, którą trzeba było wykonać. Stwierdzają: – Było pięknie, spontanicznie, radośnie. Postawa Włochów, ich sposób wyznawania wiary, ich energia bardzo poruszyły naszych parafian. Dodają, że po zakończeniu ŚDM, w ramach podziękowań, jeszcze w tym samym roku Włosi zaprosili grupę z Sieprawia do Werony, że kontakty są podtrzymywane.
Niedzielne spotkanie
A co sprawiło, że Włosi wrócili do Sieprawia? – To był ich pomysł – podkreśla Alicja Kowalczyk i dodaje: – Cristina utrzymuje kontakt z rodziną, która ją przyjęła10 lat temu. Przed dwoma laty, gdy przyjechała do Polski ze swym narzeczonym, odwiedziła państwa Ewę i Marka Matogów. Zrodził się pomysł, żeby wrócić do Sieprawia. Ich duszpasterstwo dopracowało pomysł, połączyło go z wyjazdem młodych Włochów na tegoroczną Pieszą Pielgrzymkę Krakowską na Jasną Górę. A Cristina Degani przyznaje, że ŚDM miały wpływ na jej życie i chciała pokazać te miejsca młodszym Włochom.
Reklama
Niedzielne spotkanie rozpoczęło się od Mszy św., którą wspólnie z proboszczem sprawowali przybyli z grupą włoscy kapłani. W imieniu parafian gości powitała w ich języku Aleksandra Kowalczyk: – Bardzo się cieszymy, że wróciliście do nas! Dokładnie 10 lat temu odbyły się Światowe Dni Młodzieży, to dla naszej parafii było bardzo ważne wydarzenie. Tak samo wasz przyjazd do Sieprawia jest dla nas ważny. Cieszymy się z waszej obecności i zapraszamy do wspólnej modlitwy.
Po Mszy św. Włosi udali się na obiad, którym podjęli ich parafianie w remizie OSP. Następnie goście uczestniczyli w spotkaniu integracyjnym zorganizowanym na terenie Słonecznego Parku. Poznali historię sieprawskich świątyń oraz pomnika upamiętniającego św. Jana Pawła II.
Wspomnienia i przypomnienie
W Starym Kościele, gdzie została ochrzczona bł. Aniela Salawa, usłyszeli jej historię, był też czas na wspomnienia ze ŚDM. – Pamiętam przede wszystkim gościnność, zwłaszcza tutaj w Sieprawiu, szczególnie rodzinę, u której mieszkaliśmy – przyznaje Cristina Degani. Dodaje, że zapamiętała kazania papieża Franciszka, który powiedział, żeby budować mosty i pomagać sobie nawzajem, że namawiał, aby wstać z kanapy i ruszyć w świat, by głosić Ewangelię. – Z Polski wyjechałam wówczas pod wrażeniem waszej wiary, tego jak ją Polacy wyrażają – stwierdza p. Cristina.
Także duszpasterz grupy, Don Matteo Malosto ma piękne wspomnienia ze ŚDM w Krakowie. Wyznaje: – Zawsze chciałem przyjechać do ojczyzny św. Jan Pawła II, odwiedzić jego dom, ubogacić się miejscami, w których się kształtowała jego wiara. Przyznaje, że dla uczestników ŚDM w Krakowie to było ważne wydarzenie, że pamiętają to, co przeżyli w Polsce. A po powrocie do domów dbają o wiarę, o formację.
Reklama
Spotkanie w Starym Kościele zakończyło się koncertem uwielbienia przygotowanym przez Scholę Emmanuel, która także powstała 10 lat temu, przy okazji ŚDM. – Nie bój się wypłynąć na głębię, bo kiedy oddajemy swoje życie Jezusowi, zawsze płyniemy do dobrego portu i nigdy nie jesteśmy sami – zapewniała Magdalena Koprowska, zapraszając do wspólnej modlitwy. A Magdalena Budzeń zauważyła: – Mówi się, że czas przemija, ale są chwile, które choć przeminą, na zawsze zostaną w naszych sercach. Niech przywołanie Światowych Dni Młodzieży będzie dla nas nie tylko pięknym wspomnieniem, ale też przypomnieniem, że Jezus wciąż mówi do każdego z nas: „Pójdź za mną”. Na zakończenie zebrani zaśpiewali po polsku i włosku: „Błogosławieni miłosierni...”.
– Dziękujemy za to, że po raz kolejny możemy się tutaj czuć jak w domu – powiedział don Matteo Malosto. A gospodarz miejsca dodał: – W imieniu naszej wspólnoty parafialnej chciałbym podziękować za wasze piękne świadectwo wiary i radości. Podziękował także wszystkim parafianom, którzy zadbali o gości i przyczynili się do uświetnienia tego dnia.
Wrażenia
– Wraca się zawsze do takich miejsc, gdzie się przeżyło coś niezwykłego – stwierdził ks. Piotr Kluska, zapytany o wrażenia z ponownego spotkania z Włochami. Z kolei Alicja Kowalczyk zauważyła: – Dla mieszkańców Sieprawia to wydarzenie uświadamia, że włoska młodzież nie jest inna niż nasza. Podkreśliła celowość nawiązywania relacji: – W spotkaniach najważniejszy jest drugi człowiek. Nieważne, czy to jest Polak, Amerykanin czy Włoch. Stwierdziła, że w spotkaniu nie istniały bariery językowe ani kulturowe. I zaznaczyła: – Jeśli łączy nas w jedno Jezus Chrystus, to jest pięknie i wspaniale!
A ks. Paweł Zięba podkreślił bezinteresowne zaangażowanie parafian w przygotowanie i organizację wizyty, szczególnie od strony bezpieczeństwa. Zauważył żywiołowość młodych Włochów i stwierdził: – Myślę, że posiane zostały kolejne ziarna wiary. Stwierdził, że do takich wydarzeń jak ŚDM warto wracać, żeby pamięć o nich nas ubogacała. Zaznaczył: – W Sieprawiu Włosi z Werony nam o tym przypomnieli, że trzeba świętować i dziękować Panu Bogu za ten czas.
