Kiedy przed laty powierzono mi rolę honorowego ambasadora Mazur w światowym plebiscycie na 7 Nowych Cudów Natury, przyjąłem tę propozycję bez wahania. Nie dlatego, że potrzebowałem jeszcze jednego tytułu, lecz dlatego, że chodziło o krainę szczególnie mi bliską. Dzieciństwo spędziłem w Ełku, wśród jezior, trzcin, starych lasów i dróg, które, wydawało się, kończyły się gdzieś na granicy ludzkiego świata. Tam po raz pierwszy zrozumiałem, że krajobraz nie jest jedynie dekoracją życia. Wychowuje człowieka, uczy go wrażliwości, porządkuje hierarchię wartości. To, co widzimy za oknem w dzieciństwie, pozostaje w nas często silniej niż szkolne lekcje.
Przemierzyłem później wszystkie kontynenty. Dlatego mogłem mówić bez kompleksów: Mazury nie muszą się wstydzić żadnej konkurencji. Nie mają monumentalności Wielkiego Kanionu ani egzotyki Galapagos, ale ich siła tkwi w czymś innym. Nie oszałamiają człowieka jednym widokiem. Zdobywają go powoli. Wchodzą w pamięć zapachem mokrego lasu, chłodem poranka, krzykiem ptaka dobiegającym zza trzcin i smugą światła drżącą na powierzchni jeziora.
„Cudze chwalicie, swego nie znacie...”. W każdym razie – nie znamy aż tak dobrze. Przykład? Południowe rubieże Łódzkiego.
Jadąc z Łodzi przez Tomaszów Mazowiecki do Kielc czy Lublina, jeszcze dobrze się nie rozpędzicie, a już znajdziecie się w Spale – miejscu o specyficznych mikroklimacie i atmosferze. Jest tu sporo hoteli i pensjonatów, ale wystarczy tylko trochę się oddalić, by znaleźć się w dziczy, w spalskich lasach położonych wzdłuż wijącej się Pilicy.
Wciąż niepewny jest los Gabriela, którego surogatka uratowała przed aborcją. Chłopiec urodził się na dwa tygodnie przed terminem, tuż po tym jak sąd w Teksasie wydał wyrok gwarantujący mu opiekę medyczną i leczenie wady serca. Gabriel przebywa pod opieką w szpitalu dziecięcym w Dallas. Surogatka, która odmówiła aborcji dziecka, której na wieść o uleczalnej wadzie serca chłopca, domagali się jego biologiczni rodzice, nie mogła zobaczyć dziecka po urodzeniu. Walka o jego przyszłość wciąż trwa.
Postawa amerykańskiej surogatki, która rozpoczęła walkę o życie dziecka wbrew oczekiwaniom jego biologicznych rodziców, wywołała debatę o granicach praw rodzicielskich i macierzyństwie zastępczym, która wyszła daleko poza granice Stanów Zjednoczonych. Pochodząca z Alaski McKenna West, która jest pielęgniarką i samotnie wychowuje dwoje dzieci oświadczyła: „Każde życie ma znaczenie. Żadna kobieta nie powinna być zmuszana do zakończenia życia dziecka, które nosi w swym łonie, w tym ja”.
Katarzyna Zdziebło zdobyła srebrny medal w chodzie na dystansie maratonu
2026-08-15 17:07
PAP
PAP
Katarzyna Zdziebło, srebrna medalistka Mistrzostw Europy
Katarzyna Zdziebło zdobyła srebrny medal w chodzie na dystansie maratonu podczas lekkoatletycznych mistrzostw Europy w Birmingham. Wygrała Włoszka Sofia Fiorini. Brąz wywalczyła Hiszpanka Raquel Gonzalez.
W chodzie sportowym w ostatnich latach zaszły duże zmiany. World Athletics postanowiło, że od 2026 roku chodziarze będą rywalizować na dystansie półmaratonu i maratonu. Jeszcze w ubiegłorocznych mistrzostwach świata w Tokio startowali na 20 km i 35 km.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.