Strażniczkami kaplicy są Siostry Sługi Jezusa. Tłumaczą, że rosnący kult Boga Ojca może być odpowiedzią na pustkę, jaką odczuwa dziś wiele osób w życiu pełnym gonitwy, trudności i chaosu.
Zgromadzenie Sług Jezusa w Kielcach przy Wesołej (obecnie w liczbie 15 sióstr) od lat prowadzi Zakład Opieki Leczniczej dla ciężko chorych kobiet. S. Ewa Niebrzydowska jako pielęgniarka ma także bezpośredni kontakt z podopiecznymi. – Dla pacjentek jest to miejsce, gdzie są otoczone medyczną i duchową opieką, jest przygotowaniem do ostatecznego przejścia do domu Ojca – mówi.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
Szukają oparcia i pocieszenia
– Bardzo kochają ten wizerunek i kaplicę. Kiedy jadą na rehabilitację proszą, aby na chwilę mogły wstąpić na modlitwę. Leżące pacjentki uczestniczą we Mszy św., oglądając transmisję w telewizorach. Myślę, że nasze pensjonariuszki poprzez swoje cierpienie i nieustanną modlitwę, czasem samotność, stanowią duchowe zaplecze dla wszystkich odwiedzających kaplicę, którzy proszą Boga Ojca o łaski – wyznaje s. Niebrzydowska. Rodziny w rozmowach z siostrami wyrażają wdzięczność, że ich mamy, babcie mogą korzystać regularnie z sakramentów, że są otoczone opieką duchową, ponieważ wiara stanowiła dla nich oparcie przez całe życie. Same zatrzymują się na modlitwę w kaplicy. Szukają oparcia u Boga Ojca w najtrudniejszych momentach cierpienia, zmagania, prosząc o pocieszenie czy pogodzenie się ze śmiercią najbliższej osoby.
Reklama
Kaplica jest dostępna dla przechodniów, chcących zatrzymać się na modlitwę. – Jest grono czcicieli, którzy modlą się tutaj stale od wielu lat, niemal codziennie, wśród nich są m.in. osoby ze środowiska lekarskiego czy nauczyciele. Przed wizerunkiem modli się sporo mężczyzn, szukając u Boga Ojca wzoru ojcostwa. Odwiedzają ją grupy pielgrzymkowe z różnych stron Polski, uczestniczą we Mszy św. – mówi s. Ewa.
Ekipa filmowa na Wesołej
Siostry na różne sposoby propagują nabożeństwo do Boga Ojca. Rozdają obrazki z cudownym wizerunkiem (są one w także w kaplicy). Na prośby, jakie spływają drogą internetową, wysyłają w Polskę również obrazy na płótnie. S. Ewa zauważa, że coraz więcej osób zwraca się ku Bogu Ojcu, zostawiając w kaplicy własne intencje, wyczytywane podczas regularnie odmawianej Nowenny do Boga Ojca. – Odzwierciedlają one to, co noszą w sercu, czym żyją na co dzień – ich troski, problemy, z którymi z wielką ufnością zwracają się do Boga Ojca. Są w nich prośby o uzdrowienie z chorób fizycznych i duchowych, psychicznych, ale także o dar potomstwa, dostanie się na studia, o mieszkanie, załatwienie jakiś finansowych spraw. Mamy także podziękowania za otrzymane łaski – wymienia. Wizerunek Boga Ojca z ul. Wesołej w styczniu tego roku odnalazła ekipa filmowa z twórcą i reżyserem Jarosławem Rędziakiem. Pracuje on nad filmem o Obliczu Boga Ojca i kręcił zdjęcia w różnych ważnych dla chrześcijaństwa miejscach w Polsce i na świecie. Będzie w nim też wizerunek z Kielc.
Odpowiedź na nasze czasy
Reklama
Współcześnie rozpada się wiele małżeństw, jest duży kryzys ojcostwa, a wiele dzieci wychowuje się bez ojców. To rodzi w nich poważne konsekwencje. Potem, ciężko jest zaspokoić ten głód w życiu. – Może dlatego coraz więcej osób chce przylgnąć do serca Boga Ojca. Zwracają się do Boga, bo odczuwają jakąś pustkę w sercu – wyjaśnia s. Ewa.
W 2020 r. siostry otrzymały dekret od papieża ustanawiający odpust ku czci Boga Ojca w pierwszą niedzielę sierpnia, ważny na siedem lat. W tym roku za pośrednictwem bp. Jana Piotrowskiego skierowały do papieża Leona XIV list-prośbę o przedłużenie odpustu papieskiego w kaplicy kieleckiej i związanych z nim łask, dla dobra duchowego wiernych. Ufają, że przychyli się do prośby.
Z Ukrainy do Kielc
Jaką drogą wizerunek trafił do Kielc do kaplicy przy Wesołej 45? Jego historia związana jest z dzisiejszą Ukrainą i sięga 1860 r., kiedy to ojciec Anastazego Rogowskiego, zamieszkały w Pawołoczy, niedaleko Kijowa, nabył obraz od pewnego Żyda, który przetrzymywał go w piwnicy za beczkami. Ojciec kierował się snami, jakie powtarzały się trzy razy. Pokazywał się mu w nich Starzec, który prosił, aby Go wykupił od Żyda. Znalazł to miejsce i zakupił dwa znalezione obrazy – Boga Ojca, jak i Matki Bożej Karmiącej. Sam, modląc się, doznał uzdrowienia z choroby za przyczyną Boga Ojca. Od tej pory wizerunek uznawany był w rodzinie za cudowny. Obrazy przekazał synom, Anastazy otrzymał obraz Boga Ojca. Kiedy przez różne zawirowania życiowe, Anastazy opuścił Ukrainę, trafił do Kielc do Domu przy ul. Wesołej 45, przeznaczonym dla schorowanych starszych sług. Oczywiście wizerunek zabrał ze sobą. A na łożu śmierci przekazał go pod opiekę sióstr, prowadzących ten dom, gdzie jest do dziś.
Rekolekcje o Bogu Ojcu
Są jednym z narzędzi przybliżających Boga Ojca. Ich opiekunem duchowym jest ks. Krzysztof Sochacki, autor książki „Aby Bóg Ojciec był bardziej znany, czczony i kochany. 33-dniowe rekolekcje” . Obecnie trwa ich dziewiąta edycja internetowa, a uczestniczy w niej 1400 osób – jak informuje. Ks. Sochacki, przez pryzmat Słowa Bożego, ukazuje Boga jako czułego i miłosiernego Ojca. Proponuje nawiązanie z Nim głębokiej relacji z ufnością dziecka. Inspiracją do powstania rekolekcji były jedyne uznane objawienia Boga Ojca francuskiej s. Eugenii Ravasio, które zostały spisane w książeczce „Bóg Ojciec mówi do swoich dzieci”, ale także wizerunek i kult Boga Ojca w Kielcach. Modlitwy, fragmenty Pisma Świętego, katechezy pomagają każdemu odkrywać serce Boga Ojca, darzącego człowieka nieskończoną miłością, co objawił w Jezusie Chrystusie, który umarł za nas na krzyżu i zmartwychwstał.
Ks. Sochacki jako kapłan i spowiednik zauważa, że dla wielu Bóg Ojciec jest jedynie bardzo odległym i surowym Sędzią. Zdarza się, że patrzą na Stwórcę przez doświadczenie swojego ojca, nieobecnego, niekochającego. Trudno, żeby doświadczając od swojego ziemskiego ojca krzywd czy braku zainteresowania, uwierzyli, że są upragnionymi i bezgranicznie kochanymi dziećmi Boga. Rekolekcje są szansą na poznanie prawdziwego Oblicza Ojca Niebieskiego – czułego, troskliwego i zawierzenie Mu całkowicie własnego życia. – Czy warto przystąpić do rekolekcji? Jak podkreśla ks. Krzysztof, sam Bóg Ojciec pragnie być przez każdego człowieka poznany, czczony i kochany. Tak powiedział s. Eugenii w objawieniach. Uczestnicy rekolekcji internetowych dzielą się licznymi świadectwami. Dotyczą one uzdrowienia relacji z własnym ojcem, przebaczenia ojcu jego błędów i słabości. Wielu zaczyna bardziej rozumieć rolę ojca i jego odpowiedzialność za dzieci i rodzinę. Odkryta, bezwarunkowa miłość Boga Ojca wypełnia w końcu niezrozumiałą pustkę, która była w sercu przez lata. A to jest skarb największy.
