Reklama

Kultura

Koncertowa mapa Polski

Ilekroć zadaję sobie pytanie, jaka rola przypada krytykowi muzycznemu, gdy opisuje płytę, koncert czy jakąś ciekawą książkę bądź pisze tekst wspominkowy, to słowo, które najlepiej oddaje powinność publicysty, brzmi: swat.

2026-08-04 13:40

Niedziela Ogólnopolska 32/2026, str. 53

[ TEMATY ]

niedziela z kulturą

Shervin Lainez/materiały promocyjne

Dianne Reeves i Branford Marsalis

Dianne Reeves i Branford Marsalis

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Tak, czasy ostrej, bezkompromisowej krytyki, tej podszytej bezwzględnym językiem, który potrafi ranić jak kamień, mam już zdecydowanie za sobą. Wierzcie mi, moi młodsi koledzy po fachu, z tego się wyrasta. A zaręczam, trudniej zachęcić kogoś do sięgnięcia po tę czy inną pozycję bądź do wydania niemałej kwoty na koncertowy bilet niż wylać wiadro pomyj na artystę, który nierzadko zainwestował w projekt całe swoje oszczędności, często biorąc kredyt. Zaręczam, nie tędy droga. Mój radiowy mistrz Marek Niedźwiecki słusznie zauważył: jeśli coś przemilczysz, to często więcej znaczy niż kilka stron krytyki. I tego się trzymam. Ale do rzeczy.

Skoro o swataniu mowa, to czekają nas wspaniałe koncerty. Już 9 sierpnia w Amfiteatrze na Woli w warszawskim Parku Sowińskiego pod szyldem Sonopoli Festival – Jazz & Flow wystąpią gwiazdy naszej muzyki z charakterystyczną rozswingowaną blue nutą: Urszula Dudziak, Grażyna Auguścik, Dorota Miśkiewicz i Sławomir Uniatowski. Towarzyszyć im będzie najwybitniejszy polski big band: Chopin University Big Band pod dyrekcją Piotra Kostrzewy. Ideą ich wspólnego grania jest coś, co określam zasłuchaniem się w historię gatunku z perspektywy tego, co dzisiaj, ale w duchu, jakiego godna jest muzyka jutra. Ot, solidny swingujący jazz na najwyższym poziomie, bez taryfy ulgowej na europejskość czy kompleksu Ameryki.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

Trzy koncerty natomiast da pod szyldem Eter Music rewelacyjny artysta Richard Bona. Posłuchamy go w Poznaniu, Krakowie i we Wrocławiu (12-14 października). Kameruńczyk to jeden z najwybitniejszych współczesnych basistów, wokalistów i kompozytorów jazzowych. Już jako dziecko uczył się gry na instrumentach, a muzyka afrykańska stała się fundamentem jego niepowtarzalnego stylu. W twórczości z niezwykłą swobodą łączy jazz z elementami muzyki afrykańskiej, latynoskiej, soulu i funky, czym tworzy brzmienie rozpoznawalne od pierwszych dźwięków. Współpracował z wieloma legendami światowej sceny: z Patem Methenym, Joe Zawinulem (genialnie kontynuuje jego styl), Bobbym McFerrinem i Herbiem Hancockiem. Ceniony jest nie tylko za wirtuozerię gry na gitarze basowej, lecz także za ciepły, charakterystyczny głos i niezwykłą muzykalność. Jego koncerty zachwycają spontanicznością, poczuciem humoru oraz wyjątkowym kontaktem z publicznością.

I wreszcie John Coltrane w wydaniu Dianne Reeves i Branforda Marsalisy – to oni wystąpią 8 listopada w sali NOSPR w Katowicach, by promować nowy album. Tak, to będzie hołd dla mojego absolutnego numeru 1 w jazzie. – Istotnie, Coltrane – jak mówi Branford – dzięki swojemu geniuszowi, stworzył wyjątkowe połączenie brzmień i muzycznej wrażliwości, łącząc ekumeniczne podejście do muzyki z estetyką swingu lat 40. ubiegłego wieku, wczesnego R&B i post-bopu. Efektem był styl, który jednocześnie stawia intelektualne wyzwania i porusza emocjonalnie – mówi gigant saksofonu. I dodaje: – To właśnie umiejętność łączenia wszystkich tych muzycznych światów jest czymś, do czego powinien dążyć każdy muzyk, niezależnie od gatunku. Możliwość uhonorowania jego wkładu w rozwój jazzu była dla nas prawdziwym zaszczytem.

Reklama

Pomysł, by Marsalis uczcił 100. rocznicę urodzin Coltrane’a, wydawał się wręcz oczywisty. Chciał on przez taką koncepcję wokalu z kwartetem jazzowym – z saksofonem na pierwszym planie – obrać mniej oczywistą drogę. Jego uwagę przykuł legendarny album John Coltrane and Johnny Hartman, wręcz ikoniczny przykład idealnej współpracy wokalisty z zespołem. Ale pojawiło się pytanie: kto powinien zaśpiewać? Marsalis mówi: – Najpierw myślałem o męskich wokalistach, ale postanowiłem się z tym przespać. Kiedy rano się obudziłem, pierwsze słowa, które wypowiedziałem, brzmiały: Dianne Reeves. Istnieje rzecz, którą muzycy nazywają „to coś”– pewna nieuchwytna magia brzmienia. Dianne to ma. Słychać w niej inspiracje wieloma artystami, co bardzo mnie pociąga. Do każdej interpretacji wnosi ogromny ładunek emocji. John Coltrane nie próbował burzyć tradycji. Był jak Picasso. Najpierw doskonale poznał tradycję, warsztat, a dopiero potem odkrył, jak można to rozwijać. Nie traktował utworów jedynie jako środków do improwizacji – odnosił się do nich z ogromnym szacunkiem i empatią.

Sama lady Reeves też nie kryje ekscytacji: – Nie mogę się doczekać, dokąd zaprowadzi nas ta muzyka. Powiedziałam Branfordowi, że być może nawet będziemy musieli... zacząć tańczyć.

Trzymam tandem, przepraszam, kwintet za słowo. Zatańczymy?

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Portret doktora

Król Tatr z Mokotowskiej 8.
Portret doktora Tytusa Chałubińskiego
Barbara Petrozolin-Skowrońska

Jeszcze do niedawna nie było górala z Podhala, który nie znałby tego nazwiska. To zrozumiałe, bo mamy do czynienia ze współtwórcą Towarzystwa Tatrzańskiego, jednym z pierwszych badaczy przyrody tatrzańskiej, pionierem taternictwa i turystyki górskiej, popularyzatorem Zakopanego, który w dużym stopniu przyczynił się do rozwoju tej miejscowości. Był jednym z prekursorów polskiego klimatolecznictwa; jego staraniem Zakopane pod koniec XIX wieku zyskało status stacji klimatycznej – kurortu wspomagającego leczenie chorób płucnych. Na jego cześć nazwano Wrotami Chałubińskiego jedną z przełęczy w głównej grani Tatr. Aktywność tego rodowitego radomianina, najbardziej znanego niegdyś warszawskiego lekarza, nie ograniczała się tylko do Tatr i Podhala. Jego biografią można by obdzielić kilka osób, o czym zaświadcza wznowiona niedawno książka Król Tatr...
CZYTAJ DALEJ

Modlitwa franciszkańska o pokój

2026-08-27 09:31

[ TEMATY ]

O. prof. Zdzisław Kijas

pexels.com

Kto wierzy w Chrystusa ma iść przez życie, a nie stać w miejscu. Nie może się rozczulać nad sobą czy nad światem, załamując ręce nad tym, co dzieje się wokół. Jego powołaniem jest iść i zmieniać wszystko na lepsze.

Jezus zaczął wskazywać swoim uczniom na to, że musi udać się do Jerozolimy i wiele wycierpieć od starszych i arcykapłanów oraz uczonych w Piśmie; że będzie zabity i trzeciego dnia zmartwychwstanie. A Piotr wziął Go na bok i począł robić Mu wyrzuty: «Panie, niech Cię Bóg broni! Nie przyjdzie to nigdy na Ciebie». Lecz On odwrócił się i rzekł do Piotra: «Zejdź Mi z oczu, szatanie! Jesteś Mi zawadą, bo nie myślisz po Bożemu, lecz po ludzku». Wtedy Jezus rzekł do swoich uczniów: «Jeśli ktoś chce pójść za Mną, niech się zaprze samego siebie, niech weźmie krzyż swój i niech Mnie naśladuje. Bo kto chce zachować swoje życie, straci je; a kto straci swe życie z mego powodu, znajdzie je. Cóż bowiem za korzyść odniesie człowiek, choćby cały świat zyskał, a na swej duszy szkodę poniósł? Albo co da człowiek w zamian za swoją duszę? Albowiem Syn Człowieczy przyjdzie w chwale Ojca swego razem z aniołami swoimi i wtedy odda każdemu według jego postępowania».
CZYTAJ DALEJ

Cypr: osiem osób zginęło w wypadku promu; MSZ RP zapewnia, że na pokładzie nie było Polaków

2026-08-30 19:45

[ TEMATY ]

Cypr

prom

Graziako

Do ośmiu wzrosła liczba ofiar śmiertelnych niedzielnego wypadku promu u północnych wybrzeży Cypru - poinformowały władze Tureckiej Republiki Cypru Północnego (TRCP). Zatrzymano kapitana jednostki i siedem innych osób. Polskie MSZ zapewniło, że na pokładzie nie było obywateli naszego kraju.

Najnowszy bilans ofiar śmiertelnych katastrofy przekazał premier TRCP, Unal Ustel. Dodał, że trwają poszukiwania 17 osób. Według ostatnich ustaleń na pokładzie statku znajdowało się 267 osób; jak dotąd uratowano 237 z nich.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję