Codzienność kobiet rzadko przypomina łagodny powiew. Częściej jest wichurą obowiązków: dom, praca, dzieci, troska o bliskich i sprawy, których nie można odłożyć. Łatwo w tym wszystkim zagubić siebie. Jeszcze łatwiej przestać słyszeć Boga, który zazwyczaj nie próbuje przekrzyczeć świata. Dlatego potrzebne są miejsca, w których można nabrać duchowego oddechu.
Źródło siły
Takim miejscem stał się Dom Rekolekcyjny Diecezji Świdnickiej im. św. Anieli w Bardzie. Od 17 do 19 lipca odbyły się tam rekolekcje dla kobiet „Powiew Ducha”, przygotowane w ramach inicjatywy „Córka Króla”. – Powiedziałam dziewczynom, jak ważne jest, żeby nie rezygnować z drogi, z zadania czy z pragnień tylko dlatego, że na naszej drodze pojawiają się „kłody”. One nie są po to, żeby przeszkodzić nam iść do przodu ani żebyśmy mogły powiedzieć: „No, widocznie Bóg tak chciał”. Kłody są po to, żeby przez nie przechodzić – przekonywała Agnieszka Lesiów, odpowiedzialna w diecezji świdnickiej za duszpasterstwo kobiet.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
