Reklama

Homilie

Homilia

Boża logika dawania

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Cud rozmnożenia chleba, dokonany przez Chrystusa na pustyni, świadczy o tym, że przychodzi On jako Mesjasz, który będzie troszczył się o swój lud: głodnych nakarmi, spragnionych napoi i będzie prowadził swoją owczarnię przez pustynię jak niegdyś Mojżesz.

Podczas Powstania Warszawskiego we wrześniu i październiku do zakładu w Laskach prowadzonego przez bł. matkę Elżbietę Różę Czacką zaczęli napływać bezdomni z Warszawy. Codziennie przychodziło od 400 do 600 osób. Jedzenia nie starczało już nawet dla „swoich”, a dzielono się wszystkim. Bratanica matki – Zofia Czacka mówiła, że było to zupełnie niewytłumaczalne, ale dokonywał się tam „nieustanny cud rozmnożenia chleba”.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Kardynał Stefan Wyszyński wspominał o jednym wydarzeniu, kiedy do zakładu przybywali wciąż nowi ludzie, a spiżarnia była już pusta. Wtedy matka Czacka poprosiła jedną z sióstr, by poszła do spiżarni i przygotowała posiłek. Jak się okazało, znalazła tam wystarczająco dużo ryżu, aby każdy z przebywających tam ludzi mógł zjeść. Później kard. Wyszyński nazwał to „Bożą ekonomią Lasek”.

Reklama

Historia ta dowodzi, że Bóg troszczy się o swoje dzieci nie tylko na kartach Ewangelii, ale także w życiu każdego człowieka. Dzisiejsza Ewangelia pokazuje, że Chrystus potrzebuje naszego zaangażowania, tak jak potrzebował pięciu chlebów i dwóch ryb. To niewielka liczba w porównaniu z ilością chleba, która została po cudzie, nieproporcjonalnie mała, ta dysproporcja pokazuje jednak Bożą logikę działania w życiu człowieka. To prawda, że człowiek niewiele może dać Chrystusowi, ale z drugiej strony daje on wszystko, co posiada. Nawet jeżeli niewiele mamy, ale z czystym sercem ofiarowujemy Bogu nasz czas, naszą wolę, nasze codzienne życie, naszą odrobinę dobra, która jest w nas, to On pomnaża to wszystko do nieproporcjonalnie dużych rozmiarów. Nieproporcjonalnie, bo logiką dawania Boga jest dawać bez miary.

Cud rozmnożenia chleba ma miejsce na pustyni. W ten sposób św. Mateusz nawiązuje do drogi narodu wybranego po wyjściu z Egiptu. Jak Pan Bóg troszczył się o swój lud, zsyłając mannę, tak Bóg daje nam dziś Eucharystię, abyśmy na drodze naszego życia, na naszej życiowej pustyni nie ustali. Pokarm duchowy – chleb aniołów czy też chleb na drogę do nieśmiertelności pomaga człowiekowi dostrzec w codziennych zmaganiach rękę Boga, który prowadzi, lituje się, strzeże i karmi. Bóg daje nam Chleb Eucharystii, abyśmy w naszej codzienności mogli zobaczyć Jego cuda.

Po rozmnożeniu zebrano jeszcze 12 pełnych koszy ułomków – to odniesienie do dwunastu pokoleń Izraela i nowego ludu Bożego zbudowanego na fundamencie Apostołów. Cud rozmnożenia chleba będzie się odtąd powtarzał podczas każdej Eucharystii, w trakcie której, składając Bogu w ofierze białą hostię, otrzymujemy od Niego największy skarb – Ciało Chrystusa, które przyjmujemy i które żyje w nas. To cud, który mamy na wyciągnięcie ręki. Możemy z niego korzystać codziennie. W każdą niedzielę jesteśmy jako wierzący zobligowani do tego, aby na nowo uczestniczyć w tajemnicy, w której Chrystus oddaje się cały najpierw na ołtarzu, a chwilę później – nam w Komunii św. Korzystajmy z tego daru, nie przechodźmy obojętnie wobec tego skarbu, który jest dla nas. Dajmy się mu przemienić.

2026-07-28 14:55

Oceń: +42 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Nasza Ojczyzna jest w niebie

Niedziela Ogólnopolska 11/2022, str. IV

[ TEMATY ]

homilia

Adobe.Stock.pl

Druga niedziela Wielkiego Postu przypomina nam o dwóch rzeczywistościach – tej ziemskiej i tej niebiańskiej. Często mawiamy, że prawdziwi chrześcijanie nieustannie są wpatrzeni w niebo, ale jednocześnie twardo stoją na ziemi. Abraham miał spojrzeć w niebo i policzyć gwiazdy. Gdyby nie stał mocno na ziemi i spoglądał w niebo, z pewnością by się wywrócił, a nie tego chciałby Bóg. On chciał, by Abraham miał wzrok utkwiony w niebo i tam upatrywał obietnicy Boga, ale jednocześnie by życiem swym uświęcał rzeczywistość, w której żyje. Bóg obiecuje swoje błogosławieństwo za wierność i wiarę nie tylko w tym życiu, ale także w wieczności. I choć chcielibyśmy żyć radością niebiańską, to nie możemy lekceważyć naszego życia ziemskiego. Piotr, widząc niebiańską rzeczywistość i Bóstwo Chrystusa, od razu rzekł: „Panie, dobrze, że tu jesteśmy, postawimy trzy namioty...”, ale po chwili wszystko się skończyło. To jeszcze nie ten czas. Niewątpliwie i w naszym życiu bywają takie chwile uniesienia i chcielibyśmy, by trwały nieprzerwanie. Piotr też pewnie chciał, aby historia zbawienia zatrzymała się na górze Tabor – być może chciał się tam osiedlić i pozostać na zawsze. Bóg jednak nie buduje historii naszego zbawienia na wzniosłych wydarzeniach, chwilach uniesienia i mistycznych doświadczeń. Owszem, są one potrzebne, by nas pokrzepić w ziemskiej wędrówce, ale same z siebie nie są drogą naszego uświęcenia, gdyż górą, która otwiera dla nas niebo, jest Golgota i Krzyż Chrystusa.
CZYTAJ DALEJ

Szwajcaria: 200 zamaskowanych osób próbowało zakłócić Marsz dla Życia w Zurychu

2026-09-22 11:59

[ TEMATY ]

Szwajcaria

marsz dla życia

Adobe Stock

Około 2,2 tys. osób wzięło udział 19 września w dorocznym Szwajcarskim Marszu dla Życia w Zurychu. Tegoroczne wydarzenie odbyło się pod hasłem „Razem dla życia!” i koncentrowało się na znaczeniu rodziny oraz odpowiedzialności ojców.

Po raz szósty z rzędu władze Zurychu nie zezwoliły na przeprowadzenie marszu w centrum miasta, wskazując na zagrożenie ze strony kontrdemonstrantów. Organizatorzy zakwestionowali tę decyzję, argumentując, że inne demonstracje mogą odbywać się w centralnych częściach miasta.
CZYTAJ DALEJ

Świebodzice. Przez 23 lata był ich proboszczem. Rok po jego śmierci parafianie zrobili coś wyjątkowego

2026-09-23 11:41

[ TEMATY ]

bp Ignacy Dec

Świebodzice

ks. Jan Mrowca

ks. Mirosław Benedyk/Niedziela

Portret śp. ks. kan. Jana Mrowcy (25 marca 1946 – 12 września 2025) podczas uroczystości pogrzebowych w Świebodzicach.

Portret śp. ks. kan. Jana Mrowcy (25 marca 1946 – 12 września 2025) podczas uroczystości pogrzebowych w Świebodzicach.

Przez 23 lata był proboszczem parafii Świętych Apostołów Piotra i Pawła. W pierwszą rocznicę śmierci ks. kan. Jana Mrowcy świebodziczanie modlili się za swojego dawnego duszpasterza. W kruchcie kościoła poświęcono tablicę upamiętniającą jego posługę.

Mszy św. sprawowanej w niedzielę 20 września przewodniczył bp Ignacy Dec, który przybył na zaproszenie obecnego proboszcza, ks. prał. Tadeusza Chlipały. Eucharystię koncelebrowali także ks. Piotr Fąfrowicz, siostrzeniec zmarłego, ks. dr Arkadiusz Harbar, wikariusz sądowy diecezji świdnickiej, oraz ks. kan. Andrzej Adamiak. Wśród modlących się byli: siostra ks. Jana z rodziną i parafianie.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję