Urodził się w 1881 r. we Fryzji, w pobożnej katolickiej rodzinie rolników. Na chrzcie otrzymał imię Sjoerd. Jego powołanie zrodziło się, gdy był jeszcze dzieckiem. Gdy wstąpił do zakonu karmelitów, wybrał imię Tytus. W 1905 r. przyjął święcenia kapłańskie. Studiował filozofię i teologię w Rzymie, a po powrocie do Holandii poświęcił się pracy naukowej. Był profesorem, a później rektorem Katolickiego Uniwersytetu w Nijmegen. Interesowały go mistyka, historia duchowości i rola mediów w życiu społecznym. Pisał artykuły, redagował czasopisma i spotykał się z dziennikarzami; przekonywał, że prawda nigdy nie może się stać narzędziem propagandy. Po zajęciu Holandii przez Niemców odmówił podporządkowania katolickiej prasy nazistowskim żądaniom. Na polecenie biskupów odwiedzał redakcje i przekazywał, że nie wolno publikować materiałów propagujących ideologię narodowego socjalizmu. Dla okupantów był to akt otwartego sprzeciwu. Aresztowano go w styczniu 1942 r. Przeszedł przez kilka więzień, aż w kwietniu 1942 r. trafił do obozu koncentracyjnego w Dachau. Był wycieńczony głodem, biciem, ciężką pracą i chorobą, a mimo to dodawał otuchy współwięźniom. Nawoływał też innych do modlitwy za zbawienie obozowych oprawców. 26 lipca 1942 r. został zabity zastrzykiem z fenolu. Świadkowie zapamiętali, że do końca pozostał człowiekiem modlitwy i współczucia.
Św. Tytus Brandsma, prezbiter i męczennik, ur. 23 lutego 1881 r. zm. 26 lipca 1942 r.
Mógł wyjść wolny z piekła na ziemi, którym było Dachau, ale niemieckie władze postawiły warunek: miał się wyrzec kapłaństwa. Zdecydowanie odmówił.
Kilka lat wcześniej ks. Józef Kut był proboszczem w Gościeszynie pod Wolsztynem. Młody, energiczny, zawsze blisko ludzi – tak charakteryzowały go osoby, które go znały. Prowadził Katolickie Stowarzyszenie Młodzieży, wspierał chór i teatr. Wiele mówi o nim jego zachowanie, m.in. z okazji Pierwszej Komunii św. zapraszał na poczęstunek dzieci z biedniejszych rodzin, których rodziców nie było stać na zorganizowanie przyjęcia.
Pociąg PKP Intercity relacji Lublin-Szczecin uderzył w środę w znajdującą się na przejeździe ciężarówkę w okolicach Sokolników Mokrych (Mazowieckie) - podały PKP Intercity. W wyniku zdarzenia doszło do wykolejenia składu; 20 osób zostało poszkodowanych w tym cztery ciężko - dodano.
„Przed godz. 12 w okolicach Sokolników Mokrych, na linii kolejowej nr 22, doszło do zdarzenia z udziałem pociągu PKP Intercity nr 2820/1 „Koziołek”. Pociąg, zestawiony z lokomotywy EP09 i sześciu wagonów, uderzył w samochód ciężarowy znajdujący się na przejeździe kolejowym. W wyniku zdarzenia doszło do wykolejenia i przewrócenia części składu” - poinformował w środę na platformie X przewoźnik kolejowy.
Śledztwo w sprawie środowego zderzenia pociągu osobowego z ciężarówką w powiecie przysuskim, w wyniku którego zginęła jedna osoba, będzie prowadzić Prokuratura Okręgowa w Radomiu – poinformował PAP szef tej instytucji Robert Czerwiński.
Dodał, że na miejscu pracują śledczy z Przysuchy. Dlatego – jak wyjaśnił – śledztwo nie zostało jeszcze formalnie wszczęte, ale nastąpi to niezwłocznie.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.