Piętnaście lat wspólnej modlitwy, formacji i budowania relacji opartych na wierze świętuje Wspólnota Odnowy w Duchu Świętym „Ufni w Panu”, działająca przy Parafii św. Andrzeja Boboli.
Jej członkowie podkreślają, że największym darem minionych lat jest wspólnota, która dla wielu stała się drugim domem.
Wszystko rozpoczęło się od pragnienia kilku parafian, którzy chcieli stworzyć grupę Odnowy w Duchu Świętym. Dzięki zaangażowaniu pierwszej liderki Krystyny Płazy oraz wsparciu ówczesnych odpowiedzialnych za Odnowę w Archidiecezji Łódzkiej wspólnota została oficjalnie rozwiązana.
Od piętnastu lat jej członkowie spotykają się w każdą środę na modlitwie uwielbienia, rozważaniu słowa Bożego i formacji. Ważnym elementem życia wspólnoty są także rekolekcje oraz modlitwa wstawiennicza. – Najbardziej jesteśmy wdzięczni za to, że przez piętnaście lat nie przerwaliśmy naszych spotkań ani na chwilę. Nawet w czasie pandemii spotykaliśmy się i trwaliśmy przy Panu. To pokazuje, jak bardzo ta wspólnota jest dla nas ważna – mówi Mariola Wojtczak.
Obecnie wspólnotę tworzy ok. dwudziestu osób. Jej członkowie podkreślają, że jest ona miejscem wzajemnego wsparcia i przyjaźni. – Jeśli ktoś pragnie żywego spotkania z Panem Bogiem, chce lepiej poznać słowo Boże, szuka ludzi, którzy będą się za niego modlić i wspierać w trudnych chwilach, serdecznie zapraszamy. Każdy znajdzie tutaj życzliwość, modlitwę i wspólnotę – zachęca pani Mariola.
Wspólnota „Ufni w Panu” spotyka się w każdą środę po wieczornej Mszy św. o godz. 18.30 w Parafii św. Andrzeja Boboli w Łodzi-Nowosolnej.
W Łodzi jest miejsce dla każdego, kto pragnie modlić się śpiewem
Blisko stuosobowa schola, złożona z osób z różnych parafii, wspólnot i środowisk muzycznych Łodzi, towarzyszyła ingresowi kard. Konrada Krajewskiego do bazyliki archikatedralnej.
Zespół powstał z otwartego zaproszenia skierowanego do wszystkich, którzy chcieli służyć Kościołowi śpiewem w ten ważny dzień. Przygotowanie scholi odbyło się na prośbę ks. prał. Grzegorza Kopytowskiego, odpowiedzialnego za muzykę diecezjalną.
Grupa osób powiązanych z hinduistyczną organizacją Vishwa Hindu Parishad (VHP) wtargnęła do katolickiej misji klaretynów w Nazat w indyjskim stanie Bengal Zachodni, grożąc proboszczowi i żądając opuszczenia placówki w ciągu siedmiu dni. Sprawę zgłoszono policji, jednak – według przedstawicieli lokalnego Kościoła i organizacji chrześcijańskich – reakcja władz była dotąd niewystarczająca.
Do incydentu doszło 1 sierpnia w kościele św. Antoniego Marii Klareta w Nazat, w okręgu North 24 Parganas. Na czele grupy miał stać mężczyzna w szafranowym stroju, przedstawiający się jako członek Hindu Parishad (VHP), organizacji powiązanej z hinduskim nacjonalizmem. Napastnicy oskarżyli misjonarzy o rzekome „przymusowe nawracanie” oraz niewłaściwe korzystanie z zagranicznych funduszy.
Do momentu przejęcia mediów publicznych przez rząd Donalda Tuska przez pół roku odpowiadałem za TVP Info, w tym za programy publicystyczne, czyli też te, do których zapraszani byli politycy. Wspominam ten czas, bo miałem okazję naocznie zobaczyć jak wyglądała polityka medialna ówcześnie rządzącej partii, Prawo i Sprawiedliwość. To, co najmocniej rzuciło mi się w oczy, to strach przed konfrontacją. Nie będę wymieniał nazwisk, bo nie o to chodzi, tylko powiem o zjawisku. Za każdym razem gdy była okazja, by w tzw. prime-timie zetrzeć się z poglądami albo kłamstwami obozu Donalda Tuska, politycy tej partii unikali tego jak ognia. Im „ważniejszy” polityk, tym większa obawa i przekonanie, że on to się do takiego starcia „schylał” nie będzie.
Dlaczego dziś sobie o tym przypomniałem? Ano dlatego, że od zmiany władzy w Polsce minęło ponad 2,5 roku, a wciąż nie widzę w obozie Prawa i Sprawiedliwości chęci, by iść w teren i ścierać się z oponentem. Merytorycznie, z uczciwymi argumentami i prawdą, iść i się „bić”. Co mamy zamiast tego? Kolejne tygodnie dyskusji o stołkach, w tym o najważniejszym, czyli premierowskim. Jesteśmy po kolejnych przeciekach medialnych o wymianie prof. Przemysława Czarnka na kogoś innego. Może Tobiasz Bocheński, a może Zbigniew Bogucki? Prezes PiS Jarosław Kaczyński zaprzecza, jednak faktem jest, że politycy PiS o tym cały czas mówią. Wiem, bo sam od nich to słyszę.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.