Reklama

Kościół

Mamy to we Krwi

Są tacy, którzy tylko opowiadają banialuki. Na więcej nie mają odwagi. Ale były i takie, które dzięki odwadze w Banja Luce spełniły swoje marzenia.

Niedziela Ogólnopolska 29/2026, str. 28-29

[ TEMATY ]

siostry zakonne

Archiwum Zgromadzenia Sióstr Adoratorek Krwi Chrystusa

Pod opieką zgromadzenia działa Stowarzyszenie Krwi Chrystusa dla osób świeckich

Pod opieką zgromadzenia działa Stowarzyszenie Krwi Chrystusa
dla osób świeckich

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Zgromadzenie Sióstr Adoratorek Krwi Chrystusa założyła w 1834 r. we Włoszech św. Maria De Mattias. Do Polski osiem pierwszych sióstr przybyło 80 lat temu. Były to Polki, które wcześniej, aby móc wstąpić do zgromadzenia szerzącego kult Krwi Chrystusa, musiały wyjechać na Bałkany. Przez 40 lat posługiwały w Klasztorze Nazaret w Banja Luce. Spełnienie pierwszego pragnienia zastąpiły nowym, by kiedyś szerzyć cześć do Najdroższej Krwi Jezusa we własnej ojczyźnie.

Droga w nieznane

O zgromadzeniu dowiedziały się podczas rekolekcji, które głosił polski trapista pracujący na Bałkanach. Podczas jednego z kazań wspomniał, że w miejscowości, gdzie na co dzień posługuje, mieszka wspólnota sióstr żyjących duchowością Krwi Chrystusa. Siostry, obok krzewienia kultu Najdroższej Krwi, prowadzą tam także sierociniec dla setki dzieci.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

– Dziewczyny bardzo się tym zainteresowały, ponieważ nosiły w sercach pragnienie wstąpienia do zgromadzenia, które ma w charyzmacie kult Krwi Chrystusa, a takiego w Polsce wówczas nie było. Kapłan powiedział im, że jeżeli chciałyby być w tym zgromadzeniu, to musiałyby wyjechać – opowiada s. Krystyna Kusak, adoratorka Krwi Chrystusa. – To były młode dziewczyny, które pochodziły z ubogich, pobożnych rodzin, a do Krakowa przyjechały za pracą, by pomóc rodzicom zarobić na utrzymanie. I one podjęły tę odważną decyzję. Wyjechały, nie znając ani języka, ani obyczajów, ani kultury tamtego kraju – wyjaśnia s. Krystyna.

W Klasztorze Nazaret w Banja Luce (obecnie jest to teren Bośni i Hercegowiny) przeszły formację zakonną, złożyły śluby wieczyste i dołączyły do wspólnoty sióstr Austriaczek i Włoszek. – Wszystkie wytrwały i przez 40 lat troszczyły się o los sierot, których w czasie I i II wojny światowej wciąż przybywało. Aby utrzymać sierociniec, musiały ciężko pracować w polu, w pralni. Zajmowały się szyciem, chodziły po ulicach, zbierając datki – opowiada s. Krystyna. Przy tym od razu zaznacza: – Przez cały ten czas przyświecało im jedno pragnienie: aby wrócić do Polski, by we własnym kraju szerzyć kult Najdroższej Krwi Chrystusa. W tej intencji poświęcały Bogu codzienny trud i modlitwę. Często powtarzały: „Inne kraje cieszą się tym zgromadzeniem, a przecież i za Polskę Pan Jezus przelał Najdroższą Krew”.

Witaj, Polsko!

Powrót do ojczyzny stał się możliwy dopiero po II wojnie światowej, gdy zaczęto organizować akcje repatriacyjne. Transporty Polaków z terenu Jugosławii kierowano na Dolny Śląsk, głównie w okolice Bolesławca. Siostry wróciły do Polski jednym z takich transportów 2 sierpnia 1946 r.

Reklama

– To było spełnienie ich marzenia. Były szczęśliwe, że mogą w końcu głosić chwałę Krwi Chrystusa w swojej ojczyźnie. I mimo że były już starsze wiekiem i mocno spracowane, miały wielką nadzieję na utworzenie zgromadzenia – opowiada s. Krystyna. – Na początku pomagały przy parafii, która znajdowała się niedaleko dworca. Później otrzymały od Urzędu Miasta budynek na otwarcie klasztoru. Dlatego dom macierzysty naszego zgromadzenia znajduje się właśnie w Bolesławcu. Po otrzymaniu od władz kościelnych pozwolenia na działalność charytatywno-apostolską wspólnota adoratorek zaczęła się powiększać. Do zgromadzenia wstępowało dużo dziewcząt z okolic Bolesławca, także z rodzin repatriantów, dlatego mogłyśmy otworzyć nowicjat i prowincję polską zgromadzenia. Później powstawały nowe klasztory, m.in. w Warszawie, we Wrocławiu, w Poznaniu i Częstochowie – wyjaśnia siostra.

Wieczna lampka

– Najdłużej z sióstr pionierek żyła s. Lidwina Sikora, która była główną realizatorką przeniesienia Zgromadzenia Sióstr Adoratorek Krwi Chrystusa do Polski. Zdążyłam ją poznać, ponieważ opiekowałam się s. Lidwiną w Bolesławcu – wspomina s. Krystyna. – Opowiedziała mi dużo o historii naszego zgromadzenia. Wspominała lata spędzone w Klasztorze Nazaret. Mówiła, że to był bardzo trudny czas i że uniosły ten ciężar tylko dlatego, iż żyły Panem Bogiem, miłością do Jego Najdroższej Krwi. Tylko to pozwoliło im wytrwać w kraju o tak odmiennej kulturze, języku i obyczajach – podkreśla s. Krystyna.

– Siostra Lidwina dożyła 99 lat. Ci, którzy ją znali, mówili, że była jak wieczna lampka, wciąż adorowała Pana Jezusa. A gdy nie mogła już chodzić o własnych siłach, to nieustannie prosiła, żeby ją zabierać do kaplicy, i była zanoszona przed Najświętszy Sakrament na fotelu wiklinowym. I nie można jej było oderwać od Hostii. Jak siostry chciały ją zabrać np. na posiłek, to mówiła: „Już mnie zabieracie? A dopiero co mnie przyniosłyście...”. Siostra Lidwina do końca troszczyła się o rozwój naszego zgromadzenia i nie ustawała w modlitwach o nowe powołania – wspomina s. Krystyna.

Reklama

Na początku pobytu w Polsce zgromadzenie zajęło się pracą wychowawczo-opiekuńczą i katechizacją dzieci i młodzieży. Siostry organizowały również dni skupienia i rekolekcje. W miarę rozwoju wspólnoty zaczęły posługiwać w parafiach jako organistki, kancelistki, zakrystianki. Podjęły się opieki nad chorymi i ubogimi – pracowały w szpitalach i jadłodajniach. Pod opieką zgromadzenia zaczęło również działać Stowarzyszenie Krwi Chrystusa dla osób świeckich pragnących czcić Przenajdroższą Krew Zbawiciela, a jednocześnie pomagać charytatywnie.

Gorący lipiec

Lipiec, poświęcony szczególnej czci Krwi Chrystusa, to ważny miesiąc dla zgromadzenia. Dlatego początek lata to dla sióstr adoratorek czas intensywnej pracy apostolskiej. Wtedy starają się częściej jeździć po Polsce, odwiedzać parafie i przybliżać spotkanym osobom duchowość Krwi Chrystusa.

W kalendarzu liturgicznym Kościoła Katolickiego uroczystość Najdroższej Krwi Chrystusa przypadała kiedyś 1 lipca. I choć obecnie jest ona połączona z Bożym Ciałem, to w zgromadzeniach żyjących duchowością Krwi Chrystusa 1 lipca nadal jest jednym z najważniejszych dni w roku. Dlatego też inauguracja obchodów jubileuszowych przypadła tego właśnie dnia i miała miejsce w Bolesławcu, gdzie znajduje się dom macierzysty zgromadzenia. Uroczystościom przewodniczyli biskup pomocniczy diecezji legnickiej Piotr Wawrzynek oraz biskup świdnicki Marek Mendyk. Eucharystię koncelebrowali licznie zgromadzeni kapłani, m.in. misjonarze Krwi Chrystusa. Wokół ołtarza zebrały się siostry adoratorki z Polski, Włoch oraz Chorwacji, a także osoby świeckie ze Stowarzyszenia Krwi Chrystusa oraz mieszkańcy i władze Bolesławca – miasta, którego patronką jest nie kto inny jak św. Maria De Mattias, założycielka Zgromadzenia Adoratorek Krwi Chrystusa.

2026-07-14 10:49

Oceń: +1 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Sakramentki – w poszukiwaniu dróg do beatyfikacji

[ TEMATY ]

siostry zakonne

Karol Porwich/Niedziela

Trzydziestego pierwszego sierpnia 1944 roku pod gruzami własnego kościoła i klasztoru zginęły trzydzieści cztery benedyktynki sakramentki ze wspólnoty na Nowym Mieści. Co o nich wiadomo? Niewiele poza tym, że wcześniej ofiarowały swoje życie „aby Polska nie była taka czy inna, ale Chrystusowa”.

Za miasto, Polskę, świat i Kościół, za nawrócenie Hitlera czy brata-kapłana, zgodnie z tzw. ślubem żertwy, składanym obok ślubów czystości, ubóstwa i posłuszeństwa – ofiarowania życia w ważnej intencji, gdyby taka była wola Boga. Ofiarowanie sakramentek i fama ich świętości były znane mieszkańcom Warszawy, którzy otaczali je czcią i podziwem, pamięć o nich była bardzo żywa zwłaszcza w pierwszych latach po wojnie. Ta pamięć trwa, a ci, którzy się dowiadują o ich ofierze, pytają, czy są wyniesione na ołtarze.
CZYTAJ DALEJ

Hiszpania: konsekrowane hostie rozrzucone na placu miejskim

2026-09-23 17:14

[ TEMATY ]

Hiszpania

Adobe Stock

Poinformowała o tym diecezja Mondoñedo-Ferrol, określając zdarzenie mianem „bardzo poważnego czynu” i zaznaczając, że „stanowi on bezpośrednią zniewagę wobec Eucharystii – centrum wiary i życia Kościoła”.

Niezidentyfikowane osoby w minioną sobotę w południe weszły do ​​kościoła parafialnego pw. Najświętszego Serca Maryi w Guitiriz (Lugo), „wyrwały tabernakulum z jego miejsca, sforsowały zamek i zabrały puszkę z komunikantami. Konsekrowane hostie zostały rozrzucone na placu miejskim, natomiast srebrny kielich skradziono”. Poinformowała o tym diecezja Mondoñedo-Ferrol, określając zdarzenie mianem „bardzo poważnego czynu” i zaznaczając, że „stanowi on bezpośrednią zniewagę wobec Eucharystii – centrum wiary i życia Kościoła”.
CZYTAJ DALEJ

Papież w Lourdes: Matko Boża, prosimy za Francję!

2026-09-26 21:59

[ TEMATY ]

Leon XIV we Francji

Vatican Media

O pokój, zgodę i odnowę wiary we Francji modlił się papież w Grocie Massabielskiej sanktuarium w Lourdes. Matce Bożej. Ojciec Święty powierzył także chorych, cierpiących oraz wszystkich, którzy szukają tu siły i uzdrowienia.

W sobotni wieczór Leon XIV rozpoczął drugi etap swojej podróży do Francji: pobyt w Lourdes. Prosto z lotniska udał się do miejsca objawienia Matki Bożej, gdzie zawierzył wstawiennictwu Maryi Francuzów i wszystkie ich sprawy. „Prosimy Cię, Matko Boża, za Francję” – wołał, jako trzeci papież w historii, pielgrzymujący do Massabielskiej groty.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję