Coraz częściej w rozmowach z młodymi ludźmi słyszę zdanie: „na razie pies wystarczy”. W tych słowach nie dostrzegam obojętności czy braku pragnienia rodziny. Słyszę raczej coś znacznie głębszego – potrzebę bliskości, bezpieczeństwa i miłości, która jest dostępna „tu i teraz”.
Nie chodzi o to, by przeciwstawiać zwierzęta dzieciom czy umniejszać więzi, które się tworzą. Dla wielu osób pies czy kot stają się naprawdę bliskim towarzyszem codzienności, obecnością, która daje radość i poczucie bycia potrzebnym. Z perspektywy poradni widzę jednak, że zdanie: „na razie wystarczy”, bardzo często nie jest końcem historii. Jest raczej jej początkiem.
W ciągu ostatnich lat niemal 3 mln dzieci poniosło śmierć, a dwa razy tyle zostało kalekami w wyniku zbrojnych konfliktów. Z kolei dziesiątki milionów najmłodszych okaleczyły miny przeciwpiechotne będące pozostałościami wojen. Liczby te przypomniał na forum ONZ w Nowym Jorku przedstawiciel Stolicy Apostolskiej. Abp Bernardito Auza zabrał głos na 69. sesji Zgromadzenia Ogólnego Narodów Zjednoczonych w dyskusji na temat praw dziecka.
Watykański dyplomata zwrócił uwagę na postępy w walce ze śmiertelnością dzieci, w zapewnianiu im wyżywienia i wody oraz wykształcenia. Wysiłki te jednak są niweczone przez kolejne konflikty. Abp Auza wskazał także na negowanie potomstwu prawa do życia z uwagi na płeć bądź domniemaną niepełnosprawność. Wciąż w wielu miejscach dzieci padają ofiarą głodu, braku opieki zdrowotnej, handlu ludźmi, wykorzystywania seksualnego, rekrutowania do wojska czy przymusowych prac.
Zakończenie oktawy Bożego Ciała to dzień święcenia wianków z wonnych ziół, młodych gałązek drzew i kwiatów polnych. Wieniec w starych pojęciach Słowian był godłem cnoty, symbolem dziewictwa i plonu. Wianki z ruty i kwiatów mogły nosić na głowach tylko dziewczęta.
Na wsiach wierzono, że poświęcone wianki, powieszone na ścianie chaty, odpędzają pioruny, chronią przed gradem, powodzią i ogniem. Dymem ze spalonych wianków okadzano krowy, wyganiane po raz pierwszy na pastwisko. Zioła z wianków stosowano też jako lekarstwo na różne choroby.
Autorstwa Michał Englert - Teatr Współczesny w Warszawie/commons.wikimedia.org
W wieku 89 lat zmarł Janusz Michałowski, aktor teatralny i filmowy. Publiczność zapamięta go m.in. z ról komisarza Karelickiego w „Vabanku”, profesora Wiktora Kuppelweissera w „Seksmisji” oraz Kazimierza Lulewicza w serialu „Boża podszewka”.
Informację o śmierci artysty przekazał reżyser Wojtek Ziemilski. O odejściu aktora poinformowały również Teatr Telewizji i Telewizja Polska.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.