Reklama

Wiara

Ludzkie historie

Sukces Ferrero

„Pomyślność zawdzięczamy Matce Bożej z Lourdes. Bez Niej niewiele możemy zrobić” – powiedział Michele Ferrero, twórca jednego z największych imperiów słodyczy na świecie.

2026-06-02 11:44

Niedziela Ogólnopolska 23/2026, str. 72-73

[ TEMATY ]

ludzkie historie

Adobe Stock

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Czekoladowe kuleczki z orzechem laskowym, seria Kinder Surprise i Bueno, pralinki kokosowe Raffaello oraz ukochany przez dzieci i dorosłych krem czekoladowy Nutella – słodycze firmy Ferrero są ulubionymi przysmakami milionów ludzi na całym świecie. Można je kupić w ponad 170 krajach na 5 kontynentach. Twórcą tego imperium był Michele Ferrero, który w 1946 r. przekształcił małą rzemieślniczą cukiernię, założoną przez swojego ojca w Turynie po II wojnie światowej, w ogromne przedsiębiorstwo oparte na wartościach, wysokiej jakości produktach i innowacyjnych rozwiązaniach, i stał się najbogatszym Włochem.

Złote opakowanie i skała

Biznesmen nigdy nie ukrywał, że źródłem jego inspiracji była Matka Boża z Lourdes, którą każdego roku odwiedzał podczas osobistej pielgrzymki do Francji.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Michele Ferrero chciał powiązać jeden z flagowych produktów firmy z Matką Bożą, dlatego też kultowe praliny składające się z chrupiącego wafla wypełnionego kremowym nadzieniem orzechowym, z całego orzecha laskowego w środku, otoczone mleczną czekoladą i kawałkami orzechów, przypominają nieregularną strukturę skały Massabielle.

Pod opieką Matki Bożej

Reklama

Przedsiębiorca organizował również pielgrzymki do Lourdes dla pracowników i ich rodzin. W każdym z czternastu zakładów produkcyjnych na świecie mężczyzna umieścił figurkę Matki Bożej z Lourdes. „To zwyczaj, który został zapoczątkowany w 1957 r., po pierwszej firmowej pielgrzymce do sanktuarium w Lourdes. Wróciliśmy do Piemontu z figurką Madonny, którą umieściliśmy w niszy na dziedzińcu fabryki w Albie. Ta figura jest tam do dziś. Maryja zawsze mnie chroniła” – zwierzył się jednemu z pracowników.

Dla włoskiego biznesmena miejsce objawień Maryi było przestrzenią, w której modlił się za Jej wstawiennictwem i powierzał Jej rozwój firmy. W każdej z fabryk Maryja była traktowana z ogromnym szacunkiem. Także wtedy, gdy jeden z budynków nawiedziła powódź.

Serafino Bindello, osobisty kierowca przedsiębiorcy, wspominał, że gdy fabryka znalazła się pod wodą i błotem, Michele zapytał nie tylko o liczbę poszkodowanych osób, ale również o figurę Matki Bożej. „Rwąca woda strąciła ją w błoto” – odpowiedział Bindello. „Gdy wszedł do budynku, wziął ją na ręce, oczyścił i poprosił mnie, bym dopilnował, aby była czyszczona każdego ranka” – dodał.

Bliscy Ferrera wspominają, że mężczyznę często można było spotkać siedzącego przy stole, z piórem w ręku i coś notującego. Pióro, z którym się nie rozstawał, otrzymał właśnie w Lourdes – podpisywał nim ponoć wszystkie najważniejsze umowy z kontrahentami.

Nie tylko Maryja, ale również święci byli dla niego inspiracją, zarówno w życiu zawodowym, jak i prywatnym.

Nazwę innych popularnych pralinek – Raffaello – Michele wymyślił na cześć archanioła Rafała. Kokosowe kulki z chrupiącego wafelka, wypełnionego kremem kokosowym i całym migdałem, otoczone wiórkami kokosowymi – miały nawiązywać do lekkości, delikatności i czystości – atrybutów niebiańskiego posłańca Bożego.

Reklama

W 1983 r. z inicjatywy biznesmena powołano do życia Fundację Ferrero, której motto brzmi: „Pracuj, twórz, dawaj”. Temu powiedzeniu był wierny także Michele. Mężczyzna nie tylko ciężko pracował na swój sukces, był niezwykle pomysłowy i kreatywny, ale również potrafił dawać – pomagał dyskretnie innym ludziom w trudnej sytuacji materialnej. Nigdy nie zapomniał, że jako młody chłopak doświadczył biedy.

Sukces Ferrero

Michele znany był ze swojej skromności, unikał blasku fleszy i rzadko udzielał wywiadów. Tłumaczył, że o przedsiębiorcy powinny świadczyć wyniki jego pracy i jakość produktów, a nie rozgłos medialny. „Głośno powinno być tylko wtedy, gdy się urodzę i gdy umrę” – powtarzał. Katolicki przedsiębiorca udzielił tylko jednego wywiadu dla włoskiej gazety La Stampa. Zapytany o źródło sukcesu swojej firmy, odpowiedział bez wahania, że „sukces Ferrero zawdzięczamy wstawiennictwu Matki Bożej z Lourdes. Bez Niej moglibyśmy niewiele”. Te słowa były jego życiową dewizą.

Ferrero czuł się odpowiedzialny za swoich pracowników. „Jeśli mój statek wywróci się do góry dnem, to wywróci się życie tysięcy rodzin. Ta myśl sprawia, że nie mogę spać, muszę znaleźć nowe projekty, nowe pomysły, nowe produkty” – wyznał w rozmowie z inżynierem swojej firmy – Vincenzo Sibillim.

Twórca czekoladowego imperium

Czuł się odpowiedzialny także za Lourdes. Michele hojnie wspierał renowację sanktuarium, które zostało zniszczone przez powódź – po jego śmierci ten duchowy testament kontynuowały jego dzieci.

W wywiadzie udzielonym ACI Prensa w 2023 r. ks. Mauricio Elias, kapelan w sanktuarium w Lourdes, powiedział: „Pan Ferrero był człowiekiem, który zawsze tu przyjeżdżał, miał wiele nabożeństwa do Dziewicy, spowiadał się, prowadził chrześcijańskie życie”.

Reklama

Włoski przedsiębiorca zmarł 14 lutego 2015 r. w wieku 89 lat. Obecnie firma Ferrero jest trzecim pod względem wielkości producentem czekolady na świecie. W kilku krajach Afryki i w Indiach działają fabryki założone przez Michele Ferrera, które są zaangażowane w pomoc miejscowej społeczności, przede wszystkim dzieciom, w zakresie zdrowia oraz edukacji.?

Źródła: denvercatholic.org; ferrerorocher.com; przymierzezmaryja.pl; niedziela.pl; PAP; aciprensa.com; religionunplugged.com .

Skąd nazwa pralinek

Nazwa kultowych pralinek Ferrero Rocher też nie jest przypadkowa. Po francusku „rocher” oznacza skałę – to bezpośrednie nawiązanie do skalnej groty Rocher de Massabielle położonej u stóp Pirenejów – miejsca, gdzie w 1858 r. 14-letnia Bernadetta Soubirous doświadczyła osiemnastu objawień Dziewicy Maryi, potwierdzonych później przez władze kościelne.

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Z ciemności do życia

Bóg dotknął jego serca łaską poznania własnych grzechów. To było jak otwarcie oczu. Odtąd jego życie całkowicie się zmieniło. Swoją historię opowiada 40-letni Łukasz.

Przez większość swojego życia żyłem tak, jakby Boga nie było. Nie przejmowałem się Jego przykazaniami, nikogo nie słuchałem, szukałem szczęścia tam, gdzie go nie ma. Niesakramentalne związki, współżycie przed ślubem, wspólne mieszkanie z partnerką... Wydawało mi się, że to wszystko jest normalne. Tak żyło wielu ludzi, więc i ja usprawiedliwiałem swoje wybory.
CZYTAJ DALEJ

Écône: wbrew woli papieża Bractwo św. Piusa X wyświęciło czerech biskupów

2026-07-01 11:10

[ TEMATY ]

lefebryści

Bractwo św. Piusa X

PAP/EPA/CYRIL ZINGARO

1 lipca 2026 r. w międzynarodowym seminarium św. Piusa X w Écône biskupi Bernard Fellay i Alfonso de Galarreta wyświęcili bez mandatu papieskiego czterech nowych biskupów. Mocą samego prawa czyn ten związany jest z karą ekskomuniki obejmującej zarówno święcących jak i święconych.

Przed rozpoczęciem obrzędu sekretarz generalny Bractwa odczytał oświadczenie uzasadniające decyzję o przeprowadzeniu konsekracji. W dokumencie stwierdzono, że - zdaniem FSSPX - współczesne władze Kościoła katolickiego, od czasu Soboru Watykańskiego II, działają w sposób sprzeczny z Tradycją Kościoła. W związku z tym Bractwo uznało konsekrację nowych biskupów za „święty obowiązek” wobec Kościoła i wiernych oraz środek służący zachowaniu i przekazywaniu niezmiennego nauczania katolickiego. Następnie przedstawiono kandydatów do sakry - ks. Pascala Schreibera, ks. Michaela Goldade, ks. Michela Poinsinet de Sivry oraz ks. Marca Hanappiera.
CZYTAJ DALEJ

Wimbledon - Świątek awansowała do trzeciej rundy

2026-07-02 16:14

[ TEMATY ]

Iga Świątek

Wimbledon

ADAM VAUGHAN/PAP

Iga Świątek w meczu drugiej rundy singla kobiet przeciwko Karolinie Pliskovej podczas turnieju Wimbledon w Londynie, 2 lipca 2026 r.

Iga Świątek w meczu drugiej rundy singla kobiet przeciwko Karolinie Pliskovej podczas turnieju Wimbledon w Londynie, 2 lipca 2026 r.

Rozstawiona z numerem trzecim Iga Świątek awansowała do trzeciej rundy wielkoszlemowego Wimbledonu. Broniąca tytułu polska tenisistka wygrała z Czeszką Karoliną Pliskovą 6:1, 6:3. Spotkanie trwało 69 minut.

34-letnia Pliskova jest finalistką Wimbledonu z 2021 roku. W 2017 roku przez osiem tygodni była liderką rankingu, obecnie zajmuje w nim 73. miejsce. Z powodu kontuzji straciła cały sezon 2025. To było ich czwarte spotkanie i czwarta wygrana Świątek.
CZYTAJ DALEJ
Przejdź teraz
REKLAMA: Artykuł wyświetli się za 15 sekund

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję