Reklama

Kościół

cuda i łaski

Cud fatimskich dzieci

Pielęgniarka weszła do pokoju i krzyknęła ze strachu. Kobieta, która od lat była sparaliżowana, siedziała wyprostowana. Jak to możliwe?

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Maria Emilia Santos pochodziła z Leirii w Portugalii. W 1946 r. była wesołą, pełną temperamentu 16-letnią dziewczyną, z marzeniami o pięknym życiu. Niespodziewanie dostała wysokiej gorączki i wkrótce trafiła do szpitala. Początkowo podejrzewano grypę, później gorączkę reumatyczną. Stan dziewczyny stale się pogarszał, a każda zastosowana terapia nie przynosiła jej ulgi. Po dwóch latach pojawiły się silne bóle nóg. Dziewczyna zaczęła mieć poważne problemy z poruszaniem się. Kolejne lata spędziła w szpitalu i sanatorium.

Mijały lata

Choroba postępowała tak bardzo, że po dekadzie Maria Emilia nie była już w stanie samodzielnie się przemieszczać. Kolejna operacja kręgosłupa, przeprowadzona w szpitalu uniwersyteckim w Coimbrze, zakończyła się dramatycznie – jej rdzeń nerwowy został uszkodzony, a ona straciła czucie w nogach. Lekarze postawili na Emilii przysłowiowy „krzyżyk”, uznając, że w jej przypadku nie ma skutecznego leczenia. Odesłano ją do domu.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Osamotniona w cierpieniu

Reklama

W 1978 r. kobieta ponownie trafiła do szpitala. Tym razem spędziła tam sześć lat. Później przewieziono ją do domu opieki pod wezwaniem św. Franciszka. Tam rozpoczął się najtrudniejszy etap jej życia. Nie tylko była przykuta do łóżka, stale odczuwała ból, przyjmowała duże ilości środków przeciwbólowych – najgorsze było poczucie osamotnienia. Modliła się, śpiewała, płakała. Sama przyznawała później, że cierpienie prowadziło ją do zniechęcenia i buntu wobec osób, które próbowały jej pomagać. Wciąż pytała: „Dlaczego mnie to spotkało?”.

Nowenny do dzieci z Fatimy

Pewnego dnia Maria Emilia trafiła na rekolekcje do Fatimy. Od tego czasu zaczęła szczególnie modlić się przez wstawiennictwo Franciszka i Hiacynty Marto. Zaczęła odmawiać nowenny. Jedną po drugiej. 25 marca 1987 r., w uroczystość Zwiastowania Pańskiego, modliła się jak zwykle. Miała wtedy powiedzieć z wyrzutem: „Hiacynto, został tylko jeden dzień, aby skończyć kolejną nowennę i wciąż nic...”. Wtedy zauważyła coś dziwnego. W jej stopach pojawiło się ciepło i mrowienie. Objawy te nasilały się. Usłyszała dziecięcy głos, który zachęcał: „Usiądź. Możesz”. Za trzecim razem odważyła się odrzucić kołdrę. Usiadła na łóżku. Po raz pierwszy od wielu lat. Kiedy pielęgniarka weszła do pokoju i zobaczyła siedzącą kobietę, krzyknęła z przerażenia. Chwilę wcześniej pacjentka cierpiała podczas codziennej pielęgnacji, a teraz siedziała samodzielnie... Od tego momentu Maria Emilia zaczęła poruszać się na wózku inwalidzkim. To był duży postęp.

Dla niej to nie był koniec

Modliła się dalej. 20 lutego 1989 r., w rocznicę śmierci Hiacynty Marto, podczas modlitwy miała wypowiedzieć słowa: „Jeśli zmusisz mnie dzisiaj do chodzenia, czy będę najszczęśliwszą kobietą na świecie?”. Potem wstała. Najpierw spróbowała poruszyć nogami. Zgiąć kolana. Nie odczuwała bólu. Po ponad 20 latach postawiła pierwszy krok. Kilka chwil później chodziła, podpierając się laską. Kiedy dziesięć lat później przypadek p. Santos analizowano podczas procesu beatyfikacyjnego w Watykanie, poruszała się ona już samodzielnie, bez trudności. Konsultorzy Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych uznali jej uzdrowienie za niewytłumaczalne medycznie i przypisali je wstawiennictwu Franciszka i Hiacynty Marto – dzieci, które Kościół wyniósł na ołtarze, a uzdrowienie sparaliżowanej Marii Emilii było ważnym ku temu krokiem.?

2026-05-26 11:28

Oceń: +1 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Cuda nadal się zdarzają?

[ TEMATY ]

cuda

książki

Karol Porwich/Niedziela

W obecnych czasach nadal oglądamy cuda. Słyszymy historie o niezwykłych uzdrowieniach, o objawieniach Maryi, o cudach eucharystycznych, o osobach, które doświadczyły śmierci klinicznej i widziały niebo, o ukazujących się aniołach oraz innych cudownych zdarzeniach. W naszej naukowej epoce znacznie łatwiej jednak odrzucić cuda, odwołując się choćby do takich dziedzin jak neuronauka, żeby wyjaśnić to, co wydaje się niewytłumaczalne – pisze w swojej książce „Śledztwo w sprawie cudów” Adam Blai, amerykański katolicki ekspert z zakresu demonologii religijnej i egzorcyzmów.

Z zawodu jestem psychologiem, orzekałem również w sądzie; naukowo interesuję się funkcjonowaniem mózgu, a szczególnie analizą fal mózgowych. Piętnaście lat doświadczenia w tych obszarach sprawiło, że coraz częściej byłem angażowany w egzorcyzmy jako osoba świecka (określono mnie specjalistą lub „ekspertem” od demonologii i egzorcyzmów w diecezji Pittsburgh). Brałem udział oraz pomagałem w setkach egzorcyzmów i przez ponad dziesięć lat występowałam podczas krajowych konferencji o egzorcyzmach. Obrzędy egzorcyzmu mogą sprawować tylko księża za zgodą biskupa, uczestniczyłem jednak w nich, monitorując umysłowe zdrowie opętanych, sprawdzając, czy ofiara demonicznego ataku jest przygotowana i stabilna podczas obrzędu, a kiedy było trzeba, służyłem egzorcystom swoją wiedzą: tłumaczyłem, co robi demon i jaka reakcja byłaby najlepsza. Moja pewność w kwestiach ponadnaturalnych nie jest oparta tylko na wierze; została również zbudowana podczas wielu lat nadzwyczajnych doświadczeń oraz obserwacji. Niekiedy światopogląd lekarzy i specjalistów od zdrowia psychicznego pracujących z pacjentami też drży w posadach pod wpływem duchowej rzeczywistości, którą dostrzegają i której nie mogą zaprzeczyć. Jestem racjonalną osobą i byłoby irracjonalne, gdybym odrzucił świat duchowy po tym, co widziałem. Dotarłem do miejsca, w którym muszę oświadczyć, że to wszystko jest realne. Bóg istnieje. Aniołowie i demony istnieją. Świat duchowy istnieje. Jezus Chrystus jest żywy i obecny przy mnie, kiedy to piszę, oraz przy tobie, gdy to czytasz. Widziałem zbyt wiele dowodów, żeby temu przeczyć. Wiem jednak, że większość ludzi nie ma takiego doświadczenia. Wiem, że oni dają temu wiarę w jakimś stopniu, ale pragną mieć własne dowody.
CZYTAJ DALEJ

Św. Teresa z Avila - życiowa mistyczka

Czy czytali Państwo „Drogę doskonałości” św. Teresy z Avila, reformatorki żeńskich klasztorów karmelitańskich, mistyczki i wizjonerki? A jej listy pisane do osób duchownych i świeckich? To zaskakująca literatura. Autorka, święta i doktor Kościoła, żyjąca w XVI w. w Hiszpanii, ujawnia w niej nadzwyczajną trzeźwość umysłu oraz wiedzę o świecie i człowieku.

Jej znajomość ludzkiej, a szczególnie kobiecej natury, z pewnością przydaje się i dziś niejednemu kierownikowi duchowemu. Trapiona chorobami, prawie nieustannie cierpiąca, św. Teresa zwraca się do swoich sióstr językiem miłości, wolnym od pobłażania, ale świadczącym o głębokim rozumieniu i nadprzyrodzonym poznaniu tego, co w człowieku słabe, i może stanowić pożywkę dla szatańskich pokus.
CZYTAJ DALEJ

Bp Crociata w Brukseli podczas Mszy za Europę: potrzebna nowa solidarność – z ofiarami, nie z katami

2026-10-15 19:59

[ TEMATY ]

Europa

COMECE

bp Mariano Crociata

vatican Media

Bp Mariano Crociata

Bp Mariano Crociata

O „nową solidarność - już nie z katami, lecz z ofiarami” apelował bp Mariano Crociata, przewodniczący Komisji Episkopatów Unii Europejskiej (COMECE), podczas dorocznej Mszy św. w intencji Europy. Liturgia była celebrowana w czwartek w brukselskim kościele Notre-Dame des Victoires au Sablon i już po raz szósty śpiewał na niej polski chór Domino Cantes.

Msza św. celebrowana była w ramach jesiennego Zgromadzenia Plenarnego COMECE, które obraduje w Brukseli w dniach 14-16 października. Eucharystii przewodniczył bp Crociata, ordynariusz diecezji Latina-Terracina-Sezze-Priverno, stojący na czele COMECE od 2023 r. Koncelebrowali ją biskupi delegaci episkopatów państw UE. Polskę reprezentował bp Janusz Stepnowski, biskup łomżyński. Liturgię, sprawowaną we wspomnienie św. Teresy z Ávila, celebrowano w kilku językach Unii Europejskiej.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję